fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Polska przegrywa miliony

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu
AFP
Izabela Kacprzak
Polacy wygrywają coraz więcej spraw przed Trybunałem Praw Człowieka. – To dopiero początek – mówią prawnicy
Ministerstwu Spraw Zagranicznych może w tym roku zabraknąć środków na bieżącą działalność. W połowie czerwca wyczerpało bowiem fundusz na wypłatę odszkodowań za przegrane sprawy Polski przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu (z tej samej rezerwy celowej pokrywane są zobowiązania wynikające z wyroków sądów krajowych w sprawach przeciwko Skarbowi Państwa).
Teraz nasz kraj musi pokrywać orzeczone odszkodowania ze środków przeznaczonych np. na utrzymanie placówek zagranicznych, centrali MSZ, działań promocyjnych i członkostwo Polski w Unii Europejskiej.
– Nieterminowe uregulowanie zobowiązań spowodowałoby dodatkowe skutki finansowe dla budżetu państwa w postaci odsetek za zwłokę – tłumaczy biuro prasowe MSZ.
W dodatku liczba spraw Polaków, które rozpatrywał Trybunał w Strasburgu w pierwszym półroczu, stanowi już ponad dwie trzecie liczby spraw rozpatrywanych przeciwko Polsce w całym ubiegłym roku.
[srodtytul]Rekordowe odszkodowanie [/srodtytul]
Jak do tego doszło? Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa niedoszacowała wysokości kwot ewentualnych odszkodowań i zadośćuczynień, jakie Polska będzie musiała w tym roku wypłacić.
Kwotą, która „dobiła” MSZ, było blisko milionowe odszkodowanie (247 tys. euro), jakie wypłacił w tym roku rząd za przegraną przed Trybunałem w sprawie trzech poznańskich przedsiębiorców ze spółki Trust, którym w latach 90. odmówiono odszkodowania za wywłaszczenie pod publiczną drogę. Choć wyrok w sprawie „Bugajny i inni przeciwko Polsce” zapadł przed Trybunałem 6 listopada 2007 r., dopiero 1 marca 2010 r. stał się ostateczny w związku z nieuwzględnieniem wniosku polskiego rządu o przekazanie sprawy do Wielkiej Izby Trybunału (rozpatruje m.in. odwołania od orzeczeń Izby Trybunału). Zadośćuczynienie poznańskim przedsiębiorcom jest najwyższym przyznanym dotychczas odszkodowaniem przez Trybunał na rzecz obywateli polskich.
[srodtytul]Polacy więcej wiedzą[/srodtytul]
Budżet MSZ był obciążony odszkodowaniami zasądzanymi w Strasburgu również w 2009 r. Wtedy Polska wypłaciła rekordową od 1993 r. (od tego czasu do Trybunału zaczęły wpływać skargi polskich obywateli) sumę odszkodowań za przegrane przed Trybunałem sprawy, w wysokości około 4,9 mln zł – ustaliła „Rz”.
Dlaczego tak dużo? Około 3,2 mln zł kosztowały przegrane 123 sprawy, kolejne 1,2 mln zł wypłacono z tytułu ugód, a prawie pół miliona złotych z tytułu deklaracji jednostronnych (jedna ze stron zgadza się na ugodę). Rok wcześniej suma była trzykrotnie niższa.
– To pokazuje, że Polacy mają coraz większą świadomość swych praw, co oceniam jako coś dobrego – mówi Paweł Kowal, europoseł PiS i były wiceminister spraw zagranicznych.
Mecenas Bartłomiej Sochański, który reprezentował w Strasburgu Marię Hutten-Czapską w sprawie dotyczącej właścicieli nieruchomości, twierdzi, że powodem przegranych Polski przed Trybunałem są oprócz polskich przepisów „problemy mentalne”. – Prokuratorzy wnioskują np. o długi areszt tymczasowy, bo zawsze tak robili, a nasze postępowania są przewlekłe, bo procedura jest zbyt drobiazgowa, często niepotrzebnie. Wielu prawników wyniosło też z poprzedniego systemu lekceważący stosunek do prawa własności. Najwyższy czas, by zacząć traktować Trybunał poważnie. Trzeba odrobić europejską lekcję – inaczej przegranych spraw przybędzie.
[srodtytul]Będzie gorzej[/srodtytul]
MSZ przewiduje, że w związku z przeprowadzoną właśnie reformą Trybunału czeka nas lawina orzeczeń w czwartym kwartale. Reforma weszła w życie 1 czerwca, wprowadzając uproszczenia proceduralne dla tzw. skarg repetytywnych. W tym trybie – jak tłumaczy MSZ – trzyosobowy skład sędziowski (wcześniej w danej sprawie orzekało siedmiu sędziów) może w sytuacji, gdy dane zagadnienie było już wcześniej przedmiotem orzecznictwa Trybunału, jednomyślnie uznać skargę za dopuszczalną i wydać orzeczenie lub uznać ją za niedopuszczalną bądź skreślić ją z listy skarg.
– Minister finansów powinien lepiej planować budżet, by nie dochodziło do takich sytuacji, że rezerwa celowa się wyczerpuje – mówi „Rz” Kowal.
Polski resort spraw zagranicznych twierdzi jednak, że ze względu na specyfikę Trybunału (np. w momencie wniesienia skargi nie trzeba wnosić o wysokość zadośćuczynienia, a roszczenia finansowe można zgłosić do zakończenia postępowania) nie można oszacować skali roszczeń.
– Samo zadośćuczynienie zaś jest ustalane na podstawie dotychczasowego orzecznictwa Trybunału w sprawach podobnych dotyczących państwa o porównywalnych warunkach socjoekonomicznych – twierdzi biuro prasowe MSZ.
Jednak według Bogusława Sonika, europosła PO, można znaleźć na to sposób. – W resorcie sprawiedliwości powinna istnieć komórka analizująca sprawy przeciwko Polsce w Trybunale i przewidująca, ile może nas to w danym roku kosztować. To pomogłoby zaplanować wydatki – mówi.
Europoseł Platformy nie obawia się jednak, że powodu wyroków, jakie zapadły w Strasburgu, w MSZ może zabraknąć środków na odpowiednie przygotowanie naszego przewodnictwa w Unii Europejskiej. – Tu nie ma żadnego związku. To przewodnictwo to kwestia prestiżowa i pieniędzy na to nie zabraknie – mówi.
Według danych MSZ od 1993 r. do stycznia 2009 r. w stosunku do Polski Trybunał wydał 634 wyroki i 30 034 decyzje o niedopuszczalności skargi lub skreśleniu skargi z listy spraw.
Na rozpoznanie czeka jeszcze kilka tysięcy spraw.
[ramka]Statystyki
Ile spraw obywateli polskich rozpatrywał Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu
? 1994 r. – 4
? 1995 r. – 24
? 1996 r. – 19
? 1997 r. – 37
? 1998 r. – 19
? 1999 r. – 32
? 2000 r. – 45
? 2001 r. – 95
? 2002 r. – 84
? 2003 r. – 120
? 2004 r. – 66
? 2005 r. – 184
? 2006 r. – 256
? 2007 r. – 315
? 2008 r. – 270
? 2009 r. – 292
? 2010 r. (do połowy roku) – 209 spraw.
źródło: MSZ[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA