fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Prezydent nie miał alkoholu we krwi

Rząd polski ponosi ogromną odpowiedzialność za przebieg wydarzeń – mówił po posiedzeniu zespołu PiS Antoni Macierewicz
Fotorzepa, Szymon Łaszewski Szymon Łaszewski
Protokół sekcji zwłok Lecha Kaczyńskiego przełożono na język polski. Dziś pozna go rodzina
Rosyjski protokół z sekcji zwłok i badań ciała prezydenta Lecha Kaczyńskiego został przetłumaczony – dowiedziała się „Rz”. Dokument zawiera ważną informację: w chwili katastrofy we krwi głowy państwa nie stwierdzono alkoholu – dowiedziała się nieoficjalnie „Rz”.
Jednak płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej, nie chce zdradzać szczegółów. – Protokół z oględzin i otwarcia zwłok prezydenta został przetłumaczony z języka rosyjskiego. O jego treści nie mogę mówić, ponieważ jest niejawny – mówi „Rz”.
Sugestie, że Lech Kaczyński w chwili katastrofy miał się znajdować pod wpływem alkoholu, wysuwał wiceszef Klubu Parlamentarnego PO Janusz Palikot.
[srodtytul]Rutynowe działanie?[/srodtytul]
Mecenas Rafał Rogalski, pełnomocnik kilku rodzin ofiar katastrofy, w tym Jarosława Kaczyńskiego, jest wstrzemięźliwy w słowach: – Dopóki nie zapoznam się z dokumentami dotyczącymi badania ciała prezydenta, nie mogę na ten temat udzielać komentarzy.
Sekcja zwłok prezydenta została wykonana w Rosji zaraz po identyfikacji jego ciała przez brata Jarosława, z 10 na 11 kwietnia. Protokół z niej jest jedynym, jaki do tej pory otrzymali nasi śledczy. Do Polski trafił 15 kwietnia. Oględziny i sekcję przeprowadzili rosyjscy specjaliści, a jedynym polskim przedstawicielem, który w nich uczestniczył, był naczelny prokurator wojskowy płk Krzysztof Parulski.
To prawdopodobnie już wtedy pobrano próbki do zbadania krwi – nie tylko na zawartość alkoholu, ale też np. toksyn czy innych substancji. Czy ze strony rosyjskiej było to rutynowe działanie, nie wiadomo.
[srodtytul]Co powie rodzina[/srodtytul]
Co wynika z protokołu sekcji zwłok prezydenta? Śledczy nie chcą ujawniać informacji. – Dokument został zastrzeżony, dostęp do niego mają bliscy ofiary, ich pełnomocnik i prokuratorzy prowadzący śledztwo – wyjaśnia płk Rzepa. Dlaczego śledczy go utajnili? – Bo spełnia kryteria z ustawy o ochronie informacji niejawnych – mówi płk Rzepa.
– Są tam informacje dotyczące stanu zdrowia głowy państwa – podpowiada nam osoba znająca procedury.
Z informacji „Rz” wynika, że protokół zawiera najważniejsze informacje dotyczące zgonu prezydenta i opis stanu, w jakim znajdowało się jego ciało w dniu katastrofy, m.in. godzinę śmierci, jej przyczynę i opis okoliczności, w jakich nastąpiła. Portal TVN wczoraj późnym wieczorem podał, że przyczyną śmierci Lecha Kaczyńskiego były wielonarządowe obrażenia ciała.
W protokołach z oględzin innych ciał, o czym pisała „Rz” na początku maja, jako przyczynę zgonu wpisano „mnogie obrażenia”. Jak szczegółowo lekarz opisał obrażenia prezydenta?
Dziś mec. Rogalski ma się zapoznać z dokumentami dotyczącymi badania ciała prezydenta Kaczyńskiego. Czy rodzina zechce przekazać opinii publicznej jakieś informacje?
Wokół sekcji zwłok ofiar katastrofy jest wiele niejasności. Protokołów oględzin pozostałych ciał śledczy dotąd nie otrzymali. Rodziny ofiar twierdzą, że nie mają pewności, czy pochowały swoich bliskich. W prokuraturze już leży wniosek o ekshumację ciała posła Przemysława Gosiewskiego.
[srodtytul]Kwiatkowski: mam moralny obowiązek [/srodtytul]
O przyspieszenie przekazywania dokumentów przez prokuraturę rosyjską polskim śledczym wystąpił minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski podczas dwudniowej wizyty w Rosji. – W sierpniu do Polski powinny trafić protokoły sekcji zwłok ofiar katastrofy lotniczej w Smoleńsku – poinformował wczoraj minister.
Kwiatkowski w rozmowie ze swym rosyjskim odpowiednikiem Aleksandrem Konowałowem poruszył sprawę szybszej realizacji wniosków o pomoc prawną, które wysłali do Rosji nasi śledczy. – Czuję się w moralnym obowiązku, by pomagać prokuraturze. Ale oczywiście to na niej ciąży obowiązek i odpowiedzialność rozliczania i realizacji wniosków o pomoc prawną do strony rosyjskiej i nikt z niej tej odpowiedzialności nie zdejmie – powiedział minister.
[ramka][srodtytul]Zespół ds. katastrofy[/srodtytul]
W Sejmie zaczął pracę 120-osobowy zespół parlamentarny ds. katastrofy smoleńskiej. Pokieruje nim poseł Antoni Macierewicz (PiS). Zespół ma przeanalizować wydarzenia, które poprzedziły katastrofę, jej przebieg i działania podjęte po niej.
– Rząd polski ponosi ogromną odpowiedzialność za przebieg wydarzeń – mówił po pierwszym posiedzeniu zespołu Macierewicz. Podkreślał, że odpowiedzialność polityczna za katastrofę w świetle dokumentów jest jasna. W kontekście katastrofy użył słowa „zbrodnia”. – (...) każde słowo, które uwypukla dramatyzm tej sytuacji, jest właściwe – mówił.
Akces do zespołu zgłosił Janusz Palikot z PO, choć należą do niego tylko politycy PiS. Dziś poseł ma ogłosić swą decyzję, podał TVN.
[i] —graż [/i][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA