fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Transformacja ekspedientek

Nie, proszę pani, nie mogę rozpakować – mówi, jakbym go obraziła, i stawia niewidzialną kropkę. Sapie rozeźlony.
Następuje dręcząca chwila ciszy. Milczenie ma mnie złamać i wpędzić w wyrzuty sumienia. Co mi przyszło do głowy, żeby prosić o rozpakowanie kartonu z komputerem, zanim za niego zapłacę! – Trzeba będzie wezwać ochronę, jest procedura – sapie jeszcze groźniej. Wzywa. Przychodzi mundurowy ze słuchawką w uchu. Patrzy pogardliwie, bo zaraz zamykają i w takiej chwili musiał się fatygować na pierwsze piętro. Oglądam produkt pod nadzorem, jak przestępca. Zapędzona w róg, decyduję po kolorze obudowy, bo zawartość sprzętu pozostaje tajemnicą. Kupiłam, system nie dał mi wyjścia. Mogłam uciec przed jednym barbarzyńcą, by zaraz wpaść na drugiego.

System pokazuje, że mamy dwa egzemplarze, źle pani szukała – pryszczaty chłopak nawet na mnie nie zerknął, wgapia się w ekran, swoją wyrocznię. I ani drgnie. – Wróci pani do końca sali, trzeci regał po lewej, w literaturze faktu. Powinny być.I już go nie ma, to znaczy jest, ale nie dla mnie. Obsług...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA