fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wywiady i opinie

Strefa euro to dobry interes dla Niemiec

Piotr Bujak, starszy ekonomista BZ WBK
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Piotr Bujak, starszy ekonomista BZ WBK
Fiskalne problemy peryferyjnych krajów strefy euro wzbudziły falę spekulacji na temat jej możliwego rozpadu. Z jednej strony za zakończeniem projektu unii walutowej miałaby przemawiać konieczność przeprowadzenia odpowiednich dostosowań makroekonomicznych poprzez obniżenie wartości krajowej waluty. Z drugiej – niechęć Niemiec do udzielania pomocy krajom strefy euro, które wpędziły się w poważne problemy poprzez prowadzenie przez wiele lat nieodpowiedzialnej polityki fiskalnej.
Dostosowanie makroekonomiczne poprzez obniżenie wartości krajowej waluty jest często rekomendowanym przez niektórych ekonomistów rozwiązaniem dla Grecji i innych peryferyjnych krajów strefy euro. Zastosowanie takiego wariantu nie musiałoby jednak wcale być bardziej skuteczne i mniej dotkliwe społecznie niż obecnie wdrażane rozwiązania. Dlatego nie jest to mocny argument za rozpadem strefy euro.
Jeszcze mniej przekonujący jest drugi argument, czyli rzekoma niechęć Niemiec do ratunkowego finansowania nieodpowiedzialnych fiskalnie członków unii walutowej. Warto w tym miejscu się zastanowić, jaką alternatywę ma największa europejska gospodarka. Nie uczyniła tego chyba większość niemieckiego społeczeństwa, która poirytowana grecką niefrasobliwością opowiada się za powrotem do marki. Można się tymczasem spodziewać, że powracając do marki, Niemcy doświadczyliby w obecnej sytuacji bardzo wyraźnego umocnienia krajowej waluty. Niemieckie papiery skarbowe są przecież w takich niepewnych czasach podobnie mocno poszukiwaną lokatą jak złoto lub amerykańskie obligacje.
Taki rozwój sytuacji na rynku walutowym stłumiłby obserwowane znaczące ożywienie niemieckiego sektora eksportowego, napędzane trwającym od kilku kwartałów osłabieniem euro.
Być może do tej pory Niemcy tkwiłyby w recesji, a nie przeżywały widoczne również na rynku pracy ożywienie. Ważne niemieckie koncerny nie notowałyby tak jak obecnie wysokiego tempa wzrostu sprzedaży zagranicznej i poprawy jej zyskowności. Płynie z tego wniosek, że prawdziwie bolesny rachunek Niemcy musiałyby zapłacić za wyjście ze strefy euro, a zwrotna pomoc dla Grecji i być może kolejnych krajów strefy euro okaże się w ostatecznym rozrachunku dobrym interesem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA