fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Drastyczny plan oszczędności w FSO

Nowy chevrolet aveo, który może w 2011 r. trafić do produkcji w FSO, to za mało, by wykorzystać moce zakładu
Rzeczpospolita
Obniżki wynagrodzeń mają pomóc fabryce na warszawskim Żeraniu wydostać się z finansowej zapaści
Tylko 20 tys. aut wyprodukowała w pierwszym półroczu warszawska FSO. To jedna trzecia całej ubiegłorocznej produkcji i blisko jedna ósma tego, co wyjechało z zakładu w całym roku 2008. Jeśli fabryka szybko nie znajdzie inwestora z pieniędzmi na nowy model, może stanąć.
Ratunek dla zakładu ma przynieść polityka mocnego zaciskania pasa. Drastyczne oszczędności objęły m.in. wykorzystanie energii, funkcjonowanie linii produkcyjnej, modyfikacje polityki zamówieniowej. Ale najważniejsze mają być cięcia w kosztach pracy.
Negocjacje w tej sprawie ze związkami zawodowymi trwają już od lutego. Kierownictwo spółki przedstawiło w tym czasie już kilka propozycji rozwiązań oszczędnościowych, ale do osiągnięcia porozumienia jest jeszcze daleko. Proponowane załodze pakiety nie znalazły akceptacji. Ostatni został przekazany związkom zawodowym w końcu czerwca.
Co proponuje dyrekcja zakładu? Przede wszystkim trwałe zredukowanie wypłat o średnio 22 proc. do końca 2011 roku. Byłoby to usankcjonowaniem obecnego systemu pracy i płac, w który przestoje wpisały się praktycznie na stałe.
Kolejnym cięciem ma być zmniejszenie odpraw emerytalno-rentowych o połowę, a także zawieszenie na dwa lata wypłat nagród jubileuszowych. To ostatnie rozwiązanie ma przybrać formę – jak tłumaczy dyrekcja FSO – „zamrożenia biegu czasu pracy”. O co w nim chodzi? Otóż jeśli ktoś miałby dostać nagrodę w roku przyszłym, musiałby na nią zaczekać trzy lata. Do tego doszłoby obniżenie dodatkowych odpraw z powodu zwolnień i zawieszenie odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych na rok 2011.
Cięcia są bolesne, więc porozumienia nie osiągnięto. – Ponieważ związki nie zdecydowały się na akceptację żadnej z tych propozycji, w ubiegłym tygodniu został wypowiedziany układ zbiorowy pracy – mówi wicedyrektor departamentu koordynacji i nadzoru w FSO Roman Bugaj.
Co to oznacza? Pracownicy mają teraz wybierać: albo zgodzą się na redukcję płacy
o ponad 20 proc. do końca 2011 roku, albo dostaną wypowiedzenie zmieniające warunki na znacznie gorsze. – Osobom o płacy do 3,5 tys. zł brutto będzie ona obniżona o 24 proc. Ci, którzy zarabiają powyżej 3,5 tys. zł, dostaną pensje niższą o 27 proc. Przy tym obniżki będą bezterminowe – mówi Bugaj.
W zakładzie pracuje 1870 osób. Zarząd deklaruje, że chciałby utrzymać zatrudnienie. Wszystko będzie jednak zależeć od zdolności do pozyskania nowego inwestora, który wyłożyłby pieniądze na nową produkcję. FSO utrzymuje, że z kilkoma firmami, w tym koncernami spoza Europy, już prowadzi rozmowy.
[ramka][srodtytul]Spada produkcja, rosną straty[/srodtytul]
Produkująca chevrolety aveo i składane na Ukrainie zestawy montażowe lanosa FSO ubiegły rok zakończyła 189-milionową stratą, a teraz ledwo wiąże koniec z końcem.
W ciągu miesiąca praca jest przerywana na tydzień – dwa, a liczba produkowanych samochodów spada. Jeszcze w 2009 r. produkcja wyniosła 60 tys., a rok wcześniej 149 tys. aut i zestawów.
Czasy świetności FSO to okres PRL, kiedy na Żeraniu produkowano fiata 125 oraz poloneza. —adw[/ramka]
[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mail=a.wozniak@rp.pl]a.wozniak@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA