fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sport

Strach przed brukiem

AFP
Francuz Sylvain Chavanel wygrał drugi etap w Spa i został nowym liderem wyścigu Tour de France
Zwycięzca uciekał w grupie i samotnie od 11. kilometra etapu rozgrywanego w deszczu, naznaczonego kraksami w końcówce i protestem peletonu.
31-letni Chavanel wygrał z przewagą 3.56 min nad grupą czołową i odebrał koszulkę lidera Szwajcarowi Fabianowi Cancellarze. To jego drugi etapowy sukces w Tour de France.
Peleton wcale go nie gonił. Kolarze mijali metę w wolnym tempie, protestując przeciwko trudnym warunkom ścigania. Na zjazdach na śliskiej szosie upadki miało kilku faworytów, m.in. Andy Schleck i Lance Armstrong, ale dołączyli do głównej grupy. Po odpoczynku w słynnym uzdrowisku Spa dziś czekają kolarzy jeszcze większe trudności, a kibiców największe atrakcje pierwszego tygodnia ścigania: etap z Wanze do Arenberg Porte de Hainaut z odcinkami kostki brukowej.
Na 213-kilometrowej trasie będzie ich siedem o łącznej długości 13,2 km. Tutaj mogą powstać pierwsze poważne różnice między faworytami, kilku z nich może nawet stracić wszelkie szanse.
Cztery najdłuższe sektory bruku, o łącznej długości 9,9 km, wyznaczono na ostatnich 28 kilometrach, już po francuskiej stronie granicy, od miejscowości Sars-et-Rosieres. Po tych samych drogach ścigają się co roku w kwietniu startujący w Paryż – Roubaix, najsłynniejszym wyścigu klasycznym zwanym Piekłem Północy. Wszystko rozstrzygnie się w ostatniej godzinie ścigania. Zapowiadają się wielkie emocje, a jeśli znów spadnie deszcz – niejeden dramat.
“To będzie rzeź” – napisał na swoim profilu na Twitterze Lance Armstrong. Lider ekipy RadioShack wymieniany jest jednak przez fachowców wśród tych faworytów, którym ten etap nie powinien sprawić kłopotów.
Ale inni, szczególnie ubiegłoroczny zwycięzca Alberto Contador, muszą się mieć na baczności. Hiszpan przejechał brukowane odcinki, przygotowując się do tegorocznego wyścigu. Wiadomo jednak, że Hiszpanie mają szczególną awersję do tego rodzaju ekstremalnego ścigania. W przeszłości hiszpańskie ekipy wymigiwały się, jak mogły, ze startów w Paryż – Roubaix. Do ostrego ataku we wtorek szykowała się za to duńska ekipa Saxo Bank z dwoma największymi rywalami Contadora, Andym i Frankiem Schleckami. – On może mieć tu problemy, a my będziemy mieli wsparcie specjalistów jazdy po bruku – Fabiana Cancellary, Stuarta O’Grady’ego czy Mattiego Brechsela – mówił Andy jeszcze przed pechowym dla niego poniedziałkowym etapem. Znakomicie jeżdżą po bruku kolarze belgijskiej ekipy Quick Step, których zadaniem będzie teraz obrona żółtej koszulki Chavanela. Takie etapy jednak są zawsze loterią. Pech może dopaść najlepszego.
Większość kolarzy skrytykowała pomysł ścigania się po bruku. Boją się, że na trudnej nawierzchni może dojść do groźnych upadków i kontuzji.
>II ETAP (Bruksela – Spa, 201 km):
1. S. Chavanel (Francja, Quick Step) 4: 40.48; 2. M. Bouet (Francja, AG2R) 3.56 min. straty; 3. F. Wegman (Niemcy, Milram); 4. R. McEwen (Australia, Katusha); 5. C. Knees (Niemcy, Milram); 6. J. Roelandts (Belgia, Omega); 7. T. Hushovd (Norwegia, Cervelo)... 90. S. Szmyd (Polska, Liquigas) tsc.
>Po 2 ETAPACH: 1. Chavanel 10.01.25; 2. F. Cancellara (Szwajcaria, Saxo Bank) 2.57 min. straty; 3. T. Martin (Niemcy, Columbia) 3.07; 4. D. Millar (W. Brytania, Garmin) 3.17; 5. L. Armstrong (USA, RadioShack) 3.19; 6. G. Thomas (W. Brytania, Sky) 3.20; 7. A. Contador (Hiszpania, Astana) 3.24; 8. L. Leipheimer (USA, RadioShack) 3.25;... 106. Szmyd 4.17.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA