fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Film

Romeo i Julia wśród kibiców

Tomasz Matuszczak
materiały prasowe
Tomasz Matuszczak - absolwent reżyserii PWSFTviT w Łodzi, a także kierunku "realizacja obrazu" w Camerimage Film School w Toruniu.
Reżyser ma na koncie m.in. serial dokumentalny "Wrzesień 1939" (dla Dscovery Historia) oraz krótkometrażowe filmy: "Autonaprawa" (dyplom PWSFTViT), "Papierośnica", "Błogo", "Dwie Stówy z Montażem", "Z Rozpędu".
W ramach projektu "30 minut" przygotowuje się do realizacji filmu "Serce do walki". Historii inspirowanej szekspirowskim dramatem, choć osadzonej we współczesnych realiach. Oto jak reżyser i zarazem scenarzysta przedstawia fabułę: Jedno miasto, dwa nienawidzące się kluby piłkarskie. Miłość dwojga dzieciaków z przeciwnych stron barykady rozpoczyna serię tragicznych zdarzeń. Ich uczucie przejdzie bezlitosną próbę krwi.
[ramka] [b]Nazywam się:[/b] Tomek Matuszczak
[b]Urodziłem się:[/b] w Bydgoszczy
[b]Studiowałem:[/b] reżyserię w PWSFTviT w Łodzi
[b]Pierwszym filmem, który zrobił na mnie wrażenie był:[/b] "Powrót Jedi" widziany w kinie "Słońce", do którego przemycił mnie mój brat (film był dozwolony od 12 lat, a ja miałem siedem).
[b]Filmowy bohater, który ostatnio poruszył mnie w kinie to:[/b] postać z filmu "Hurt Locker" stojący w konsternacji pod niekończącą się półką z płatkami śniadaniowymi w supermarkecie. Bohater nie jest w stanie podjąć prostej, codziennej decyzji i ta banalna z pozoru scenka ukazuje jak bardzo jest on oddzielony od zwykłych ludzi, rodziny, przyjaciół. Film wprowadza nas w świat poszukującego adrenaliny żołnierza - oglądamy więc rzeczywistość z jego perspektywy. Jest to wzruszający portret alienacji i wyobcowania wypunktowany między innymi taką właśnie subtelną scenkę.
[b]Postanowiłem zostać reżyserem, by...[/b] robić filmy.
[b] Moimi mistrzami są:[/b] wszyscy fantastyczni twórcy którym udało się mnie wzruszyć w kinie. Jest ich tak wielu, że nie sposób wymienić z nazwiska. Najbardziej mnie cieszy, że cały czas grono mistrzów się powiększa.
[b]Pierwszy film nakręciłem...[/b] owszem.
[b] Inspiracją do najnowszego obrazu był...[/b] Romeo i Julia
[b]Najważniejsza w moim filmie była i jest...[/b] emocja. Tylko to się liczy.
[b]Tytuł rozumiem następująco:[/b] tytuł sam z siebie jest komentarzem, więc powstrzymam się od komentowania go.
[b] Cdn.[/b] Zapewne! I mam nadzieję, że mnie zaskoczy.
[/ramka]
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA