fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media i internet

Czekają was duże zmiany

Fotorzepa, MS Magdalena Starowieyska
Magdalena Lemańska
- Pamiętam, że w 2008 r. w Polsce wszyscy uspokajali, że tu nic się nie stanie, bo banki nie pożyczały pieniędzy tak hojnie, jak gdzie indziej. I dziś już widać, że tak się faktycznie stało - mówi Fionnuala Sweeney, korespondentka i prezenterka CNN
[b]"Rz":[/b] Kiedy pierwszy raz odwiedziła Pani Polskę?
[b]Fionnuala Sweeney:[/b] To było w 2008 roku, cały tydzień spędziliśmy wtedy w Warszawie, pracując nad cyklem "Eye on...". Słyszałam już wtedy o Polsce wiele, ale nie miałam wcześniej okazji, żeby ją obejrzeć. Spacerowaliśmy po Starym Mieście, wielkie wrażenie robiło na nas to, że spora jego część została odbudowana z niczego, z Zamkiem Królewskim na czele. Wtedy przyglądaliśmy się temu miastu przez pryzmat historii i skupialiśmy na tym, jak Polska wyszła z komunizmu. Potem byłam tu znowu w ubiegłym roku, znów przez około tydzień, ale tym razem przylecieliśmy do Warszawy, a potem byliśmy też w Gdańsku i Krakowie.
Przygotowywaliśmy wtedy materiał o Polsce, który był częścią większego cyklu "Jesień zmian" - poświęconego 20-leciu upadku komunizmu w Europie. Skupialiśmy się na Solidarności, widziałam stocznię gdańską, wrażenie zrobiło na nas to, jak jest wielka.
[b]Widzi tu Pani w ciągu tych ostatnich trzech lat jakieś istotne zmiany?[/b]
Tak - kiedy byliśmy tu pierwszy raz w 2008 roku, na świecie właśnie zaczynał szaleć kryzys bankowy i to, co robiliśmy w Warszawie, było tylko tłem dla zawirowań na rynkach finansowych. Pamiętam, że w Polsce wtedy wszyscy uspokajali, że tu nic się nie stanie, bo banki nie pożyczały pieniędzy tak hojnie, jak gdzie indziej. I dziś już widać, że tak się faktycznie stało. Wasze PKB wzrosło w ubiegłym roku o 1,7 proc., bo jest niezwykłym osiągnięciem, jeśli weźmie się pod uwagę inne kraje europejskie. Kiedy oglądam materiały, jakie nasz zespół nagrał w Polsce w ciągu ostatnich dwóch tygodni, widać, że gospodarcza sytuacja jest dobra, nie ma tu żadnej desperacji, wręcz przeciwnie. I tę różnicę najbardziej widać w porównaniu z 2008 rokiem.
[b] Nasi politycy i ekonomiści lubią teraz powtarzać, że jesteśmy na ekonomicznej mapie Europy "zieloną wyspą"...[/b]
Chodzi o ekologię?
[b]Nie, o to, że nasza gospodarka rośnie.[/b]
No tak, wasze rosnące w ubiegłym roku PKB to dosyć niezwykłe zjawisko. To dlatego, że banki nie pożyczały tutaj tak, jak na innych rynkach. Pozycja Polski jest teraz dobra i wasza gospodarka rośnie - w przeciwieństwie do innych krajów Europy Wschodniej. Wejście do strefy euro zapewne stanie się w przyszłości chwilowym problemem, ale to naturalne i zdaje się, że to na razie plany odłożone na potem.
[b]Prowadziła Pani kiedyś konkurs Eurowizji, teraz specjalizuje się w kwestach politycznych i ekonomicznych. Woli Pani ekonomię od rozrywki?[/b]
Prowadziłam Eurowizję, to prawda, ale jako dziennikarz stacji, w której wtedy pracowałam, a któremu powierzono takie zadanie. Rozrywkę w telewizji lubię jako widz, ale zajmować wolę się ekonomia i polityką.
[b] Dlaczego skupiacie się w swoich materiałach do i-list na kwestiach ekonomicznych?[/b]
Tym razem skupiliśmy się na takich zagadnieniach, ale wcale nie tylko. Przyglądaliśmy się już przeszłości Polski, temu, jak wyszła z komunizmu, teraz zastanawiamy się, w jakim punkcie znalazła się teraz i jak się dalej rozwinie. Dodajemy do tego odrobinę innych tematów, np. z zakresu kultury, w związku z możliwym przewodnictwem w ramach Europejskiej Stolica Kultury, uświetnią Polskę na pewno także Euro 2012. Do tego dochodzą wybory prezydenckie, które odbyły się w ubiegłym tygodniu.
Polska wciąż przechodzi naturalną ewolucję, komunizm nie skończył się wcale tak dawno, jest wciąż wiele osób, dla których wydarzyło się to przed chwilą i – obok nich takie osoby jak pani, które go pewnie wcale nie pamiętają. Dlatego wciąż czekają was duże zmiany.
[b]Z jakim stereotypem dotyczącym Polaków najczęściej się Pani spotyka?[/b]
Nie znam Polski aż tak dobrze, żeby się na taki temat wypowiadać, w ogóle zresztą nie sądzę, żeby stereotypy w czymś pomagały. Myślę, że generalnie Polacy są postrzegani jako bardzo pracowici ludzie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA