fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Rodzinny biznes

Paweł Wyszyński jest fanem sportów motorowodnych
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Paweł Wyszyński chce, aby Waspol, na czele którego stoi, rozwijał się dzięki przejęciom. Kilka ma w planie w tym roku
35-letni szef Waspolu ma sprecyzowane plany na przyszłość. – Chcemy przejmować hurtownie sprzedające piwo i napoje bezalkoholowe, w których dodatkowo będziemy oferować wódkę i wino – zapowiada. Dzięki kilku transakcjom, do których powinno dość jeszcze w tym roku, Waspol ma objąć działalnością całą wschodnią część Polski. Obecnie jest numerem jeden w regionie północno-wschodnim.
Początki Waspolu, który założył w Wyszkowie Jan Wyszyński, ojciec obecnego prezesa, sięgają 1992 r. Dwa lata później firma otworzyła drugie regionalne centrum dystrybucji w Ostrołęce. Obecnie Waspol ma takich centrów 13.
Droga, którą udało się pokonać przez ostatnie lata Waspolowi, obecnie ważnemu partnerowi wszystkich krajowych producentów i importerów alkoholi, to – zdaniem Pawła Wyszyńskiego – największy sukces, jaki udało mu się osiągnąć. Teraz chciałby przełamać stereotyp firmy rodzinnej. Jego zdaniem w Polsce dalej jest ona kojarzona z przestarzałą formułą biznesową.
Paweł Wyszyński pracę na rzecz firmy (obecnie do Wyszyńskich należy ok. 96 proc. akcji Waspolu) zaczął w 1995 roku. Został wówczas prezesem spółki Konrad. W 2001 roku zaczął kierować oddziałem Waspolu w Wyszkowie. W tym samym roku zdał także egzamin na agenta ubezpieczeniowego, natomiast w 2002 r. ukończył studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
Następną ważną funkcją, którą powierzyła mu rodzina, była wiceprezesura Waspolu. Objął ją dwa lata temu. Wówczas także rozpoczęły się przygotowania spółki na warszawską giełdę. Spółka zaczęła od NewConnect. Zadebiutowała tam w styczniu tego roku, tuż przed tym gdy Paweł Wyszyński przejął stery od ojca.
NewConnect to dopiero początek. W drugiej połowie przyszłego roku Waspol chce zadebiutować na rynku głównym. Paweł Wyszyński zapowiada, że przejście tam nie będzie wiązało się z utratą kontroli w spółce przez jego rodzinę.
Prezes Waspolu jest fanem sportów motorowodnych i dużych prędkości. – Wrażenia, jakich dostarcza otwarta łódź motorowa płynąca z prędkością 100 km na godzinę, można porównać z ekstremalną jazdą samochodem sportowym z prędkością 300 km na godzinę – mówi.
Marzy o tym, aby spędzić długie wakacje na pokładzie pełnomorskiego jachtu motorowego zakotwiczonego gdzieś na Karaibach. Na przyjemności ma jednak mało czasu. W pracy spędza około 10 godzin dziennie.
Paweł Wyszyński jest żonaty. Ma 14-miesięczną córkę Nelę.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA