fbTrack

Rolnicy

KRUS nie lubi przedsiębiorczych

Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek
Ponad 70 tys. rolników prowadzi dodatkowo biznes. Przez prosty błąd mogą stracić ubezpieczenie rolnicze. Przymusowy powrót do ZUS bywa bardzo kosztowny
Przepisy są rygorystyczne wobec rolników, wystarczy bowiem niewielki błąd czy niewiedza, które mogą spowodować wykreślenie z ubezpieczenia przez KRUS, także z mocą wsteczną.
Przekonała się o tym właścicielka zakładu fryzjerskiego z Pułtuska, która prowadzi działalność już kilkanaście lat. Ostatnio, kiedy załatwiała formalności w KRUS, okazało się, że od 2004 r., gdy wprowadzono limity dochodów z działalności gospodarczej prowadzonej przez rolników, nie złożyła do KRUS ani jednego oświadczenia o wysokości podatku opłaconego w poprzednim roku, wymaganego przez zmienione wtedy przepisy. Kasa, powołując się na ustawę o ubezpieczeniu społecznym rolników, stwierdziła, że jej ubezpieczenie rolnicze od pięciu lat jest nieważne z mocy prawa. [srodtytul]Pięć lat wstecz[/srodtytul]
Bizneswoman dostała z powrotem 5 tys. zł jako zwrot składek na ubezpieczenie rolnicze zapłaconych przez nią w spornym okresie. Kiedy ta decyzja się uprawomocni, KRUS prześle informację do ZUS, że powinna być w tym czasie ubezpieczona w powszechnym systemie i płacić składki jak zwykli przedsiębiorcy. – Właścicielka firmy będzie musiała jednorazowo zapłacić składki do ZUS za ostatnich pięć lat. Kwota należności wyniesie około 60 tys. zł, a wraz z odsetkami za nieterminową zapłatę zaległości mogą przekroczyć nawet 100 tys. zł – tłumaczy Karina Jankowska, radca prawny, która broni właścicielki firmy. – Przepisy są bardzo niekorzystne dla rolników, gdyż KRUS nie ma obowiązku informować zainteresowanych o nowych obowiązkach. Poza tym, jeśli nie znajdzie ona tak ogromnej kwoty w tak krótkim czasie, straci pięć lat stażu ubezpieczeniowego. Może to mieć duże znaczenie dla nabycia prawa do emerytury czy renty. Przepisy są jasne – jeśli rolnik nie złoży informacji o wysokości podatku zapłaconego w poprzednim roku, to jego ubezpieczenie ustaje z mocy prawa. – Szkopuł w tym, że KRUS do tej pory nie kwestionował prawa właścicielki firmy do ubezpieczenia – dodaje Jankowska. – W 2006 r. wystawił jej nawet zaświadczenie o niezaleganiu ze składkami, nie dając żadnych sygnałów, że coś jest nie w porządku. Te przepisy są bardzo restrykcyjne dla rolników. Obecnie dla KRUS nie ma znaczenia, że przez te wszystkie lata właścicielka zakładu fryzjerskiego nie przekroczyła limitu określonego w przepisach. [srodtytul]Rolnik wprowadzony w błąd[/srodtytul] – Nieznajomość przepisów nie tłumaczy osób, które nie złożyły w terminie wymaganych zaświadczeń – uważa Wojciech Jagła, ekspert od ubezpieczeń rolniczych. – Z drugiej strony skoro KRUS pobierał składki od rolnika prowadzącego firmę, to trzeba uznać, że był on ubezpieczony w tym czasie. Jeżeli KRUS nie zakwestionował w kolejnych latach faktu niedostarczenia stosownego zaświadczenia, nie powinien zrzucać odpowiedzialności wyłącznie na rolnika. Ten przykład dobitnie wskazuje, że należy jak najszybciej zmienić przepisy, tak by KRUS musiał wezwać takiego rolnika do złożenia zaświadczeń w dodatkowym terminie. KRUS powinien brać także pod uwagę to, czy rolnik faktycznie przekroczył wskazany w przepisach limit. Można uznać, że kasa nie kwestionując tego ubezpieczenia wcześniej, wprowadziła rolnika w błąd. [i]masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=m.rzemek@rp.pl]m.rzemek@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL