fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Rudolph Giuliani doktorem honoris causa UŁ

ROL
Były burmistrz, który oczyścił Nowy Jork z przestępczości, ma w maju osobiście odebrać doktorat – dowiedziała się „Rz”
Projekt przyznania doktoratu honoris causa Giulianiemu jednomyślnie poparła w piątek rada Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Wniosek trafi do senatu uczelni.
– Giuliani połączył walkę z przestępczością ze wzrostem nakładów na oświatę i pomocą socjalną – zachwala zalety najsłynniejszego burmistrza Ameryki referent wniosku prof. Brunon Hołyst. – Jego program „Zero tolerancji” (kontynuowany przez następców – red.) sprawił, że najbardziej niebezpieczne miasto w USA stało się najbezpieczniejsze. Liczba wszystkich przestępstw spadła o ponad połowę.
Program Giulianiego polegał na karaniu nawet za błahe przewiny, by bezkarność nie rozzuchwalała. Burmistrz wychodził bowiem z założenia, że droga od występku do zbrodni jest zazwyczaj taka sama: zaczyna się od malowania sprayem na murach, bójek, potem są drobne kradzieże, napady i w końcu zabójstwa. I choć nie każdy grafficiarz będzie mordercą, to każdy morderca był kiedyś grafficiarzem – twierdził.
– Spektakularny sukces polityki społecznej Giulianiego wynikał z połączenia doświadczeń prawnika i burmistrza – dodaje prof. Zbigniew Rau. – Przed dwoma laty otworzyliśmy kierunek polityka społeczna, by jego absolwenci rozumieli skutki społeczne decyzji prawnych podejmowanych i przez wójta gminy, i prezydenta RP.
Pomysł łódzkich naukowców popiera minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
– Wizyta Giulianiego będzie okazją do poznania programu „Zero tolerancji”, który w Nowym Jorku dobrze działa – mówi „Rz” Kwiatkowski, który w 1998 r. jako student prawa był stypendystą rządu amerykańskiego. I wtedy sam miał okazję przyglądać się pracy nowojorskiego komisariatu i rozmawiać z zastępcą Giulianiego.
Giuliani funkcję burmistrza Nowego Jorku pełnił dwie kadencje – od 1994 do 2001 roku. Wcześniej pracował jako prokurator. Zasłynął m.in. doprowadzeniem do skazania czołowych finansistów z Wall Street za nielegalny handel akcjami. Za zorganizowanie akcji ratunkowej po zamachach na World Trade Center w 2001 r. magazyn „Time” uhonorował go tytułem Człowieka Roku 2001 r., a rok później królowa Elżbieta II odznaczyła go Orderem Imperium Brytyjskiego.
Dziś ma firmę doradczą zajmującą się zarządzaniem aglomeracjami.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA