fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finansowanie

Bank sam ocenia, komu przyznać kredyt

www.sxc.hu
Sąd administracyjny nie kontroluje oceny wiarygodności kredytowej także wówczas, gdy bank udziela kredytu ze środków budżetu państwa
Taka regulacja nie jest sprzeczna z przepisami konstytucyjnymi, gdyż nie każde działanie w sferze gospodarowania środkami publicznymi podlega kontroli sądu administracyjnego – rozstrzygnął[b] Naczelny Sąd Administracyjny[/b], oddalając cztery skargi kasacyjne Kościańskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.
[wyimek]Ocena zdolności kredytowej jest decyzją banku, której nie można zaskarżyć do sądu[/wyimek]
NSA nie zgodził się z zarzutem TBS, że doszło do naruszenia konwencji praw człowieka gwarantującej prawo do sądu. – To ustawodawca zdecydował, by kwestię subwencji dla TBS powierzyć Bankowi Gospodarstwa Krajowego, działającemu według prawa bankowego – powiedział sędzia Janusz Drachal, uzasadniając orzeczenia NSA.
Kościański TBS, ubiegający się w oddziale BGK w Poznaniu o kolejny kredyt na budownictwo mieszkaniowe, uznał, że pismo informujące o negatywnej ocenie wiarygodności kredytowej jest decyzją administracyjną. BGK jest bowiem jedynym w kraju bankiem państwowym rozdzielającym środki z budżetu na realizację programów rządowych i fundusze celowe, w tym na wspieranie budownictwa mieszkaniowego TBS. Pieniądze dla towarzystw pochodziły z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Bank, który właśnie z tego funduszu udzielał im kredytów i pożyczek, odgrywał więc rolę organu administracji. Jego decyzje, od których w dużej mierze zależała przyszłość wielu TBS, powinny zatem podlegać kontroli sądów administracyjnych.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu odrzucił jednak skargi Kościańskiego TBS, gdyż sprawa nie należy do właściwości sądu administracyjnego. Towarzystwo wystosowało skargi kasacyjne do NSA. BGK wnioskował, by NSA je oddalił.
– BGK nie jest organem administracji publicznej – mówiła podczas rozprawy reprezentująca bank radca prawny Grażyna Ostaszewska. – Ustawa z 1995 r. [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B41349E90CCEB8CAB8FA23581DC46D4A?id=133092]o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego[/link], na podstawie której istniał Krajowy Fundusz Mieszkaniowy, nie nakazywała dysponowania środkami publicznymi tylko w drodze czynności administracyjnych. Ocena wiarygodności kredytowej jest suwerenną decyzją banku, od której – zgodnie z [b]wyrokiem Sądu Najwyższego z 2003 r. o (sygn. I CKN 6/01)[/b] – nie przysługują żadne środki prawne.
Takie akty nie należą do sfery działalności administracji publicznej – zgodził się NSA. Bank tylko wówczas mógłby pełnić funkcję organu administracji publicznej, gdyby regulował to odrębny przepis. Takiego przepisu nie ma. Decyduje więc prawo bankowe, które nie przewiduje wydawania przez bank decyzji w trybie kodeksu postępowania administracyjnego.
Krajowy Fundusz Mieszkaniowy nie istnieje od 31 maja 2009 r. Mimo to na BGK ciąży nadal obowiązek dokonywania wypłat na podstawie wniosków przyjętych do 30 września 2009 r. A choć obecnie udziela kredytów i pożyczek we własnym imieniu i na własny rachunek, środki na wspieranie budownictwa mieszkaniowego, w tym TBS, pochodzą nadal w znacznej mierze z budżetu państwa. Nadal także BGK realizuje różne inne rządowe programy, udzielając poręczeń lub gwarancji w imieniu i na rachunek Skarbu Państwa.
Orzeczenia NSA zachowują więc aktualność również na przyszłość. Ustalenie zaś, że ocena zdolności kredytowej kredytobiorcy nie podlega kontroli sądu administracyjnego, ma z pewnością ogólniejsze znaczenie, wybiegające poza kontekst subwencji dla TBS.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA