Telewizja

Priorytety i parytety 2010

Rzeczpospolita, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek
W ramach parytetu 2010 ma zapewnionych 365 dni i tyle samo nocy. Chociaż... „Dlaczego takie programy jak ten to są jakieś anomalie w telewizji?” – pytała Magdalena Środa. Wyjaśniam, że pani profesor miała na myśli program „Babilon”, w którym właśnie występowała, a działo się to w ostatnią sobotę 2009.
Jak napisano na planszy, Magdalena Środa to „filozofka, etyk, feministka”. I od razu muszę zaprotestować w obronie parytetów językowych. Skoro Magdalena Środa jest filozofką i feministką, to dlaczego nie jest etyczką, tylko etykiem? A co zdaniem feministki jest telewizyjną normą? „Ja w telewizji widzę czwórki panów, które idą jedna za drugą, jedna za drugą, a to są jednak środowiska opiniotwórcze” – odpowiada.
W tej kwestii zgadzam się z filozofką i też nie lubię tych czwórek, zwłaszcza gdy w jednym zaprzęgu pędzą bez opamiętania Grzegorz Napieralski, Joachim Brudziński, Eugeniusz Kłopotek i Stefan Niesiołowski. Ale sama pani profesor przyznaje, że to jednak są środowiska opiniotwórcze – każda partia ma takie, na jakie zasługuje. Występująca w „Babilonie” Jolanta Kwaśniewska (na planszy m.in. „prezenterka TVN Style”) wspominała Kongres Kobiet i kombatanckie czasy walki o parytet: „To były dwa takie dni, które może nie wstrząsnęły światem, ale na pewno wstrząsnęły naszą polską sceną polityczną”.
W tej sytuacji prognoza na rok 2010 jest łatwa – polska polityka będzie wstrząśnięta, nie zmieszana. A ile będzie dni, ile nocy, to się jeszcze zobaczy. Negocjacje o parytety rozpoczęte. [link=http://blog.rp.pl/lutomski]blog.rp.pl/lutomski[/link]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL