Wiadomości

Jeszcze powalczę

Adam Małysz
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Myślę, że gdyby nie anulowali pierwszych skoków, byłbym wyżej, a Stefan Hula też walczyłby w finale - mówi "Rz" Adam Małysz po konkursie w Oberstdorfie
[b]Rz: Wygrał pan z Gregorem Schlierenzauerem, niewiele stracił do Simona Ammanna. Chyba nie jest źle?[/b]
[b]Adam Małysz:[/b] Ale mogło być lepiej. Myślę, że gdyby nie anulowali pierwszych skoków, byłbym wyżej, a Stefan Hula też walczyłby w finale. Ale nie ma co narzekać. Jadąc do góry, powiedziałem, że jeśli Martin Schmitt skoczy słabo, to anulują nasze skoki. I anulowali. Swoją drogą to paranoja. W serii próbnej puszczali nas z 24 belki, a konkurs zaczęli z 19. To błąd jury, bali się, że najlepsi polecą za daleko. A co do Ammanna i Schlierenzauera – byli wściekli. Potwierdza się to, co już mówiłem, jeśli skaczę z nimi w podobnych warunkach, to różnice są minimalne. Ale jeśli jednemu wieje z tyłu, a drugiemu nie, to zaraz jest przepaść. [b]Jak pan ocenia swoje konkursowe skoki?[/b]
Pierwszy był zupełnie niezły, choć warunki były fatalne. Ale gdybym poleciał 2 – 3 metry dalej, byłbym 4 – 5 w tym konkursie. Drugi skok był jeszcze lepszy, szkoda tylko, że nie miałem takich warunków, na jakie trafił Ahonen. [b]Fin ponoć załatwił sobie pozwolenie na skok przed ostatnią przerwą. To prawda?[/b] Też tak myślałem i byłem oburzony, ale wszystko jest w porządku. Popełniono błąd w druku, że skacze po przerwie razem z czołową dziesiątką, a on był przecież 11. Trenerzy mu o tym powiedzieli, że ma skakać przed przerwą, podszedł na górze do startera wytłumaczył, o co chodzi i pojechał. Średnia siły wiatru przy jego skoku wynosiła 0,06 m/sek. Gdy ja skakałem 1,5 m z tyłu. Cisło z tyłu niemiłosiernie, nie szło daleko odlecieć. Ale trzeba przyznać, że Janne jak prawdziwy mistrz wykorzystał uśmiech losu. [b]Jak będzie w Garmisch-Partenkirchen?[/b] W Nowy Rok wskoczę na pewno z wiarą. Obiecuję, że będę walczył.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL