Nieruchomości

Promocja na plakatach

Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Praga zachęca przedsiębiorców do wynajmowania lokali na terenie dzielnicy. – To wielka lipa – skarżą się najemcy
„Wynajmij lokal po prawidłowej stronie Wisły” – tak Praga-Północ reklamuje swoje lokale użytkowe. Plakaty w dwóch rozmiarach wiszą w witrynach sklepów, na słupach ogłoszeniowych, w administracjach domów komunalnych.
Dzielnica zachwala lokalizację, informuje o atrakcjach, jakich mogą oczekiwać najemcy. Na plakatach podane są też telefony i nazwiska osób, z którymi należy się w urzędzie kontaktować. – To taka akcja promocyjna. Zachęcamy przedsiębiorców, nie tylko z Pragi, żeby wynajęli u nas lokale – mówi zastępca dyrektora ZGN Danuta Rochalska. I dodaje, że zainteresowanie jest spore.
– Na 1230 lokali tylko niecałe 7 proc. pozostaje pustych – mówi Rochalska. – Ale wielu z nich wynająć się już po prostu nie da, bo konieczny jest generalny remont, jak np. przy ul. Okrzei 30, gdzie trzeba wymienić strop. [b] Najemcy lokali użytkowych są zdziwieni akcją promocyjną dzielnicy [/b] – Ta cała promocja, że Praga jest super, to jeden wielki kit – denerwuje się jeden z najemców. Nie poda nazwiska, bo nie chce mieć zatargów z praskim Zarządem Domów Komunalnych. Dodaje, że lokale są w fatalnym stanie. – Pokrywamy koszty, często wysokie, remontów. A zwrot dostajemy groszowy – mówi. Najemcy skarżą się też, że urząd nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. – W kawiarni mam problem z kanalizacją. Gdy go zgłosiliśmy, to powiedzieli, że na razie niczego nie naprawią, bo nie mają pieniędzy – mówi Magda Błaszczak, szefowa Składu Butelek. Inni najemcy wskazują na kolejną niedogodność. – Dostaliśmy informację, że musimy zapłacić podatek od nieruchomości za pięć lat wstecz – skarżą się najemcy. – A nikt nas wcześniej o podatku nie informował. – Nic dziwnego, że gdy cztery lata temu szukałam lokalu na Pradze, sami urzędnicy ZGN-u wynajem odradzali. Mówili, że lokal na Pradze to nie jest dobry pomysł – przekonywali. ZGN broni się, tłumacząc, że zasób lokali na Pradze jest stary i rzeczywiście w złym stanie technicznym. – Jednak rekompensujemy to lokatorom, ułatwiając zasady wynajmu. Np. oddajemy lokal nawet na dziesięć lat – mówi Rochalska. Do pobierania zaległych podatków nie przyznaje się. – To sprawa urzędu dzielnicy – tłumaczy. – Wszyscy płacą ten nowy podatek. My za swoje niewynajęte lokale komunalne też musimy płacić. Wyjaśniliśmy sprawę w wydziale finansowym dzielnicy. – Podatek jest naliczany od 2003 r., zgodnie z ustawą – wyjaśnia Małgorzata Bereza z referatu podatków. Przyznaje, że część osób mogła dostać informację o zapłacie nawet za pięć lat wstecz. – Procedura wydania decyzji podatkowej jest skomplikowana i czasochłonna. A dodatkowo najemcy często nie odbierają tych decyzji, zmieniają adres zamieszkania i to jeszcze przeciąga sprawę. Najemcy obawiają się bankructwa – A wtedy żadne plakaty nie pomogą – przewidują przedsiębiorcy. Więcej na stronach [link=http://www.zw.com.pl]Życia Warszawy[/link]
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL