Prawo drogowe

Osiedlowe drogi nie mogą być parkingami

Fotorzepa, bartosz jankowski Bartosz Jankowski
Już nie tylko 500 zł mandatu, ale i kosztowny transport na parking grozić ma kierowcom stawiającym samochody nielegalnie na kopercie
Grzywna za nielegalne znakowanie dróg wewnętrznych, areszt za kierowanie na osiedlowej drodze po kielichu i nagana za parkowanie, które utrudnia życie innym – tak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji chce walczyć z bezprawiem na drogach.
Już w styczniu rząd zajmie się projektem zmian w [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=DBB0552229F9E779EE64001B51980587?id=178080]kodeksie drogowym[/link] i kilku innych ustawach, mającym wprowadzić porządek na drogach, i to nie tylko krajowych, ale także osiedlowych. Przygotowany przez MSWiA projekt jest gotowy. A dotyczy m.in.: kierowców, mieszkańców osiedli zarządzanych przez wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe, policji, straży gminnej. [srodtytul] Ile dróg, tyle przepisów[/srodtytul]
Jednym słowem – ma być surowiej dla tych, którzy łamią kodeks na ogólnodostępnych drogach osiedlowych czy prywatnych. Zabieg przywracania porządku na drogach nie jest bardzo skomplikowany. Projekt zmierza do rozszerzenia obowiązywania prawa o ruchu drogowym na ogólnodostępne drogi wewnętrzne. Te jednak muszą być oznaczone specjalnymi znakami. Tak więc rzecz dotyczyć będzie większości mieszkańców zwykłych osiedli, ale już nie tych, którzy mieszkają na zamkniętych strzeżonych osiedlach. Kodeksowe przepisy o bezpieczeństwie ruchu drogowego będą obowiązywały także na ogólnodostępnych oznakowanych drogach prywatnych. – To bardzo dobry pomysł. Dziś na różnych drogach obowiązują różne przepisy. Czasem ustalenie na miejscu wypadku statusu drogi sprawia trudności nawet wezwanym do zdarzenia policjantom – mówi „Rz" Andrzej Pacyna z policyjnej drogówki. Na tym jednak nie koniec zmian. Za niezachowanie ostrożności na drogach: publicznej, w strefie zamieszkania lub oznakowanej wewnętrznej, grozić ma grzywna. Za jazdę po pijanemu takimi drogami – do dwóch tygodni aresztu albo grzywna. Karze podlegać będzie także jazda bez dokumentów czy badań technicznych osiedlową drogą. Za złamanie innych przepisów o bezpieczeństwie na takich drogach grozić ma grzywna do 3 tys. zł albo nagana. Ministerstwo chce również zmienić przepis o usuwaniu pojazdów. Nieodebrane ze strzeżonych parkingów przez pół roku ulegną przepadkowi na rzecz powiatu, a zdecyduje o tym starosta. [srodtytul]Słone koszty[/srodtytul] Szykują się także dalsze zaostrzenia dla kierowców łamiących przepisy o parkowaniu. Każdy, kto nielegalnie zaparkuje auto na miejscu dla niepełnosprawnych, będzie się musiał liczyć z odholowaniem go na policyjny parking. W tym wypadku – jak w każdym innym – transport będzie kosztowny, a kwota zależeć ma od rodzaju pojazdu. W projekcie ustalono maksymalne opłaty. Konkretne kwoty dla danej miejscowości określi rada powiatu. Tak np. usunięcie samochodu wyceniono na maksymalnie 440 zł, a przechowanie przez dobę 33 zł. – Najdroższe będzie odholowanie pojazdu przewożącego materiały niebezpieczne – 1400 zł i jego przechowanie – 180 zł za dobę – tłumaczy „Rz" Waldemar Zuber z Inspekcji Transportu Drogowego. [ramka][b]Odholowane pojazdy[/b] [b]Województwa, w których w 2008 r. najczęściej usuwano pojazdy z drogi:[/b] - mazowieckie – 2776 - lubelskie – 2402 - podkarpackie – 2400 - lubuskie – 2039 - małopolskie – 2018 [b]Powody: [/b] - auto zaparkowano w miejscu, w którym utrudniało ruch - pojazd przekraczał dopuszczalne wymiary - kierowca był pijany lub nie miał przy sobie prawa jazdy - stan techniczny auta zagrażał bezpieczeństwu - pojazd utrudniał prowadzenie akcji ratowniczej [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL