Sport

Król ringu królem Filipin

ROL
To był rok wielkich walk. A nadchodzący przyniesie być może pojedynek wszech czasów
Bob Arum, promotor Pacquiao, mistrza świata w siedmiu kategoriach wagowych, nie ma wątpliwości: Manny jest najlepszy. To nie tylko wspaniały pięściarz, ale też charyzmatyczny człowiek. Przyciąga przed telewizory również tych, którzy nie interesują się boksem. Tak jak kiedyś Muhammad Ali – twierdzi były nowojorski adwokat.
[srodtytul]Ten rok umocnił pozycję [/srodtytul] 31-letniego Filipińczyka. W maju znokautował Ricky’ego Hattona, w listopadzie pozbawił złudzeń inną znakomitość, Portorykańczyka Miguela Angela Cotto. Wygrał już 50 walk, w tym 38 przed czasem. W swoim kraju jest więcej niż bohaterem.
„Pacmanowi” może zagrozić tylko jeden człowiek – Floyd Mayweather jr. Niepokonany geniusz defensywy wrócił po blisko dwuletniej przerwie i ośmieszył w ringu meksykańskiego mistrza Juana Manuela Marqueza. Pożegnań w tym roku było wiele, ale niektórzy żegnali się tylko ze swoimi kategoriami wagowymi. Artur Abraham, ormiański król nokautu z niemieckim paszportem, przeszedł do wagi super średniej i w debiucie znokautował Amerykanina Jermaina Taylora. Tak się zaczął turniej „Super Six”, w którym sześciu najlepszych pięściarzy tej kategorii walczy o główną nagrodę. W puli jest 36 mln dolarów, absolutnego mistrza poznamy dopiero w 2011 roku. [srodtytul]W wadze ciężkiej[/srodtytul] Dla Polaków też był to wyjątkowo ciekawy czas. Tomasz Adamek dwukrotnie obronił tytuł mistrza świata wagi junior ciężkiej zdobyty pod koniec 2008 r. w zwycięskiej walce z Amerykaninem Steve’em Cunninghamem i udowodnił, że pas magazynu „The Ring” przyznawany najlepszym pięściarzom poszczególnych kategorii należy mu się jak najbardziej. [wyimek][srodtytul]7 tytułów[/srodtytul] w różnych kategoriach wagowych wywalczył Manny Pacquiao[/wyimek] W październiku Adamek przeszedł jednak do wagi ciężkiej, w której liczy na równie wielkie zwycięstwa i jeszcze większe pieniądze. Pierwszy sukces ma za sobą – pokonał w Łodzi Andrzeja Gołotę. Ale ze sportowego punktu widzenia niewiele mu to dało. O Gołocie od dawna możemy bowiem mówić tylko w czasie przeszłym. Bliski wykorzystania wielkiej szansy na zdobycie pasa WBC w wadze junior ciężkiej był w maju Krzysztof Włodarczyk. Od wygranej w Rzymie z broniącym tytułu Włochem Giacobbe Fragomenim dzieliło go kilka ciosów. Niestety, tylko zremisował i musi na kolejną okazję poczekać do wiosny. Wszystko wskazuje na to, że znów będzie się bił z Fragomenim. Nadchodzący 2010 rok może być jeszcze ciekawszy. Jeśli dojdzie do skutku walka Pacquiao z Mayweatherem (13 marca w MGM Grand w Las Vegas), to prawdopodobnie padną wszystkie finansowe rekordy ustanowione przy okazji pojedynku Oscara De La Hoi z Mayweatherem dwa lata temu – 2,44 mln sprzedanych przyłączy pay per view i prawie 160 mln dolarów zysku. Honorarium Oscara też było rekordowe, obliczono, że „Król Midas” zarobił wtedy ponad 50 mln dolarów. Tego wyniku raczej nikt nie przebije, bo De La Hoya jako szef grupy Golden Boy Promotions był przecież organizatorem widowiska z własnym udziałem, to on decydował o podziale zysków. [srodtytul]Co nas czeka[/srodtytul] Ale w boksie słowa „nigdy” czy „niemożliwe” nie istnieją. Jeszcze nie tak dawno wydawało się, że finansowe rekordy zarezerwowane są tylko dla mistrzów wagi ciężkiej, takich jak Mike Tyson czy Evander Holyfield. Życie pokazało co innego. Za rok najbogatszy może być Pacquiao, przed laty mistrz świata wagi muszej. A jaki będzie ten nowy rok dla Polaków? Jeśli Tomasz Adamek wygra 6 lutego w Newark z Jasonem Estradą, to w maju lub czerwcu czeka go bój z kimś znacznie bardziej znanym niż amerykański olimpijczyk z Aten. Kolejnym krokiem może być już walka o mistrzostwo świata. Taki pojedynek ma zapewniony Rafał Jackiewicz, były kick bokser, który o pas IBF w wadze półśredniej zmierzy się ze Słoweńcem Janem Zaveckiem, zapewne na jego terenie. Jackiewicz wywalczył sobie życiową szansę wygraną z Delvinem Rodriguezem z Dominikany. Stoczył w Ełku najbardziej dramatyczny zawodowy pojedynek, jaki rozegrano w Polsce po wojnie, w szóstej rundzie był na skraju nokautu, ale wytrzymał bombardowanie i zwyciężył. Jackiewicz to chłopak z charakterem, po przejściach. Przeżył cios nożem w serce, więc być może poradzi sobie również z ciosami mistrza świata i odbierze mu tytuł. Albert Sosnowski, też były kick bokser, od 18 grudnia jest mistrzem Europy w wadze ciężkiej. Pokonał w Londynie Włocha Paolo Vidoza i może marzyć o wyzwaniach, o jakich wcześniej mu się nie śniło. Na tym właśnie polega magia boksu. Wystarczy jeden celny cios i kopciuszek zostaje królem. [ramka][srodtytul]Klasyfikuje Janusz Pindera[/srodtytul] [b]Najlepsi pięściarze 2009 roku[/b] ? waga ciężka: Władymir Kliczko (Ukraina) ? junior ciężka: Tomasz Adamek (Polska) ? półciężka: Chad Dawson (USA) ? super średnia: Andre Ward (USA) ? średnia: Artur Abraham (Niemcy) ? junior średnia: Paul Williams (USA) ? półśrednia: Floyd Mayweather jr (USA) ? junior półśrednia: Manny Pacquiao (Filipiny) ? lekka: Juan Manuel Marquez (Meksyk) ? junior lekka: Humberto Soto (Meksyk) ? piórkowa: Yuriorkis Gamboa (Kuba) ? junior piórkowa: Israel Vasquez (Meksyk) ? kogucia: Hozumi Hasegawa (Japonia) ? junior kogucia: Vik Darczinjan (Armenia) ? musza: Omar Andres Narvaez (Argentyna) ? papierowa: Ivan Calderon (Portoryko) ? słomkowa: Roman Gonzalez (Nikaragua) [b]Bez podziału na kategorie wagowe[/b] 1. Manny Pacquiao 2. Floyd Mayweather jr 3. Bernard Hopkins (USA) 4. Paul Williams 5. Juan Manuel Marquez 6. Władymir Kliczko 7. Shane Mosley (USA) 8. Chad Dawson 9. Artur Abraham 10. Amir Khan (Anglia) [b]Walka 2009 roku[/b] ? Manny Pacquiao – Miguel Angel Cotto (Portoryko)[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL