Polska metoda: nie przeszkadzać

Wygląda na to, że władze niektórych polskich miast, a z pewnością Warszawy, tak mocno uwierzyły w globalne ocieplenie, że zapomniały o zimie.
Słusznie. Po co się martwić odśnieżaniem ulic, skoro topnieją lodowce, woda w oceanach przybiera, CO[sub]2[/sub] w atmosferze przybywa i za kilkanaście lat Grenlandię przestanie pokrywać pokrywa lodowa?Jednocześnie, tak sobie myślę, że choć polscy politycy do Kopenhagi nie wyruszyli, wnieśli do dyskusji o klimacie to, co mieli najcenniejszego, samą zimę, która pojawiła się dokładnie w chwili, gdy media zaczęły donosić, że porozumienia światowych przywódców nie ma.To już drugi taki przypadek. Wcześniej polski rząd podjął walkę z globalnym kryzysem gospodarczym, któremu przeciwstawił nowatorską, jak się później okazało skuteczną, metodę biernego oporu. Nie działania. Nie przeszkadzania. Nie przygotowywania specjalnych programów, nadzwyczajnych, wielomiliardowych pakietów stymulujących. Nie wprowadzania reform, ograniczania wydatków socjalnych. Nie ułatwiania życia przedsiębiorcom. Wystarczyło poczekać. I proszę, jakie efekty. Tylko nasz kraj jak...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL