Wiadomości

Niech o nas nie gadają bzdur

Aleksander Wierietielny i Justyna Kowalczyk: dwie silne osobowości z pomysłem na sukces
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
- Pojawiły się już głosy, że Justysia ma najlepsze na świecie warunki przygotowań. Ktoś, kto takie bzdury rozsiewa, nie ma pojęcia o tym, co mówi - przekonuje Aleksander Wierietielny, trener Justyny Kowalczyk
[b]Rz: Niektórzy już się niepokoją, że Justyna Kowalczyk nie zdąży z mistrzowską formą na igrzyska w Vancouver. Pan śpi spokojnie?[/b]
[b]Aleksander Wierietielny:[/b] Nie widzę powodów do niepokoju. Raz jeszcze powtórzę: zawody Pucharu Świata nie są naszym celem. To tylko etap przygotowań do igrzysk. Justysia jest szósta w klasyfikacji PŚ, jeden bieg wygrała, ostatnio była dziewiąta w Davos na 10 km. Dla mnie to dobry wynik. Nieco straciła siły w końcówce, inaczej byłaby wyżej. [b]Zapomniał pan o sprincie. Odpadła w ćwierćfinale, była ostatnia. Stąd ten niepokój.[/b]
Narty nie jechały jej, jak trzeba. Będziemy nad tym pracować, zmienimy szlify. Wciąż je testujemy, szukamy najlepszych. Zawody Pucharu Świata to poligon do ćwiczeń przed Vancouver. [b]A inni pędzą do przodu, jakby już walczyli o medale olimpijskie. Choćby Irina Chazowa, liderka klasyfikacji generalnej PŚ.[/b] Rosjanka to dobra znajoma Justyny, walczyły ze sobą w czasach juniorskich. To fakt, jest bardzo mocna. Powiem więcej: jest mocniejsza, niż sądziłem, że będzie. Znam ją doskonale. Gdy była juniorką, wygrywała wszystko, jak leci. Ale w Kranju przegrała z Justysią mistrzostwa świata do lat 23. Na igrzyska do Turynu nie pojechała z prostego powodu, w kadrze Rosji były od niej lepsze biegaczki. [b]Wtedy biegała jako Irina Artiemowa, teraz wygrywa jako Chazowa. Zna pan przyczynę?[/b] Proszę się nie doszukiwać sensacji. Po prostu wyszła za mąż i zmieniła nazwisko. [b]Były głosy, że zmieniła je z powodu dopingowej wpadki. Właśnie wróciła po dwóch latach dyskwalifikacji.[/b] To nie był powód zmiany. Wtedy wpadła przez głupotę, tyle mogę powiedzieć. Nie zrobiła tego świadomie. To porządna dziewczyna. Teraz jest czysta jak łza. [b]Ale biega jeszcze szybciej niż przed laty. Wytrzyma w takiej formie do igrzysk?[/b] Tego nikt nie wie. Ja myślę, że nie da rady, zaczęła zbyt mocno. Ale wszystko jest możliwe. [b]Kiedy będzie wiadomo, jak liczna jest grupa kandydatek do olimpijskich medali?[/b] Dopiero w Vancouver. Do tego czasu będą podchody, nikt nie odkryje kart zbyt wcześnie. [b]Finał Tour de Ski też nie rozjaśni sytuacji?[/b] Tylko częściowo. Z tego, co wiem, niektórzy zrezygnują ze startu w tej imprezie. [b]A Justyna Kowalczyk?[/b] My startujemy, ale nie stawiamy sobie żadnych zadań. [b]W sobotę i niedzielę kolejne zawody Pucharu Świata, w Słowenii. Od kiedy jesteście w Rogli?[/b] Przyjechaliśmy w czwartek po południu. Rano jeszcze trenowaliśmy w Davos. [b]Śniegu nie brakuje?[/b] Nie ma go zbyt wiele, tu i tam widać kamyki, ale trasa jest dobrze przygotowana. Jeszcze na niej nie biegaliśmy, ale widać, że organizatorzy wykonali dobrą robotę. Jest dość mroźno, minus 11 stopni. [b]Ta trasa będzie odpowiadać Justynie?[/b] Trasa jest ciekawa i wymagająca, a ona takie lubi. [b]Prezes związku narciarskiego Apoloniusz Tajner mówił w jednym z niedawnych wywiadów, że jeśli macie jakiekolwiek problemy organizacyjne, powinniście je zgłaszać. Od razu zostaną rozwiązane. Dotyczyło to między innymi kurtki Justyny Kowalczyk i wyposażenia mercedesa, którym podróżujecie z zawodów na zawody. Prezes stwierdził, że nowa cieplejsza kurtka zostanie szybko uszyta, a braki w wyposażeniu samochodu uzupełnione. Słyszał pan o tym?[/b] Nie, nie słyszałem, ale wiem, że pojawiły się już głosy, że Justysia ma najlepsze na świecie warunki przygotowań. Ktoś, kto takie bzdury rozsiewa, nie ma pojęcia o tym, co mówi. Gdyby zobaczył, jakie warunki mają Finowie czy Norwegowie, zmieniłby zdanie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL