Media

Nowy serial o górskich ratownikach

Polacy oglądali już alpejskich ratowników w „Medicopterze 117”
TVN
TVP przygotowuje opowieść o misjach zakopiańskich pilotów i lekarzy. Produkcja ma powtórzyć sukces „Przystani”
Codzienne życie ratowników górskich i ich brawurowe akcje będą tematem nowego serialu, nad którym pracuje TVP. Scenariusz jest już gotowy. Zdjęcia rozpoczną się w kwietniu. – Serial pojawi się na antenie jesienią przyszłego roku – zapowiada Wojciech Hoflik, dyrektor TVP 1.
To już drugi serial telewizji publicznej o ratownikach. Trzy miesiące temu w Jedynce zadebiutowała „Przystań”. Jej tematem jest praca młodych ratowników WOPR na Mazurach. Od razu okrzyknięto ją polską wersją amerykańskiego „Słonecznego patrolu”. „TOPR-owcy”, bo taki roboczy tytuł ma nowy serial, też miał zachodnich poprzedników. W polskich stacjach pojawiał się produkowany od 1998 roku niemiecki „Medicopter 117”, którego akcje rozgrywały się w Alpach.
[srodtytul]Helikopter nad Kasprowym[/srodtytul] Kto zagra w nowym polskim serialu? Nazwiska aktorów poznamy w ciągu dwóch miesięcy. Na razie wiadomo, że ze względu na zdjęcia kręcone wysoko w górach, kandydaci do ról muszą być wysportowani. Producenci liczą także na pozyskanie popularnych aktorów. Twórcom zależy też na nawiązaniu współpracy z Tatrzańskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym. – To będzie serial obyczajowy pokazujący pracę specyficznej grupy ludzi, jaką są ratownicy górscy – opowiada Agata Danielowska-Flejszman z Agencji Filmowej TVP. Jak dowiedziała się „Rz”, widzowie zobaczą m.in. elementy góralskiego folkloru, popisy narciarzy i snowbordzistów, a także akcje ratunkowe z udziałem helikoptera. Atutem produkcji mają być zdjęcia kręcone w krajobrazie tatrzańskim, również z powietrza. – Pod względem produkcyjnym ten serial na pewno będzie trudniejszy od „Przystani” – uważa Danielowska-Flejszman. Za produkcję serialu ma odpowiadać Krzysztof Lang. Pomysł na nowy serial pozytywnie ocenia Piotr van der Coghen, twórca Grupy Jurajskiej GOPR, a obecnie poseł Platformy Obywatelskiej. – Mam nadzieję, że pojawią się w nim wątki, które pokażą, jak to wszystko wygląda na co dzień – mówi van der Coghen. Dziś ratownicy górscy często są kojarzeni z młodymi ludźmi dobrze jeżdżącymi na nartach, którzy wchodzą na stok za darmo i bez kolejki. – No i dodatkowo „zbierają” dziewczyny jak wiśnie – dodaje poseł Platformy – A to nie jest prawda. Ratownicy biorą udział w częstych akcjach poszukiwawczych prowadzonych np. w czasie burz śnieżnych. Działają społecznie – 90 proc. z nas to przecież ochotnicy. Trudno jednak przewidzieć, czy serial choć trochę odkłamie wizerunek ratowników. Produkcje telewizyjne rządzą się własnymi prawami, a wątki miłosne sprawiają, że przekaz staje się dla widzów atrakcyjniejszy. Tak samo było w podobnych zachodnich produkcjach. W niemieckim „Medicopterze 117” widzowie nie emocjonowali się jedynie górskimi widokami czy kaskaderskimi popisami, ale także perypetiami miłosnymi głównych bohaterów. [srodtytul]Nieustająco modne[/srodtytul] Seriale opowiadające o wydarzeniach z codziennej pracy ratowników w polskiej telewizji pojawiają się dość późno. Widzowie amerykańscy czy niemieccy produkcje o tej tematyce mogli oglądać od końca lat 90. W „Medicopterze 117” oprócz ratowników występowali też piloci oraz lekarze. W amerykańskiej „Brygadzie ratunkowej” można było śledzić wspólne działania ratowników medycznych, strażaków i policjantów w Nowym Jorku. Lata 80. w USA to także czas popularności serii „Airwolf”, w której załoga superśmigłowca ratowała m.in. amerykańskich szpiegów. Polacy chętnie oglądają rodzime produkcje. „Przystań” gromadzi przed telewizorami ponad 3 mln widzów. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora [mail=s.kucharski@rp.pl]s.kucharski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL