Orzecznictwo

Wyższa danina tylko od części działki rolnej zajętej na cele firmy

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Jaką daninę powinien płacić przedsiębiorca od gruntu rolnego, który tylko w części zajęty jest na działalność gospodarczą? Przepisy nie dają wprost odpowiedzi na to pytanie, a jest ona istotna, gdy chodzi o wielkość obciążeń na rzecz gminnego fiskusa
Podatek od gruntów posiadanych przez przedsiębiorcę na pozór wydaje się bardzo prostą daniną.
W porównaniu ze skomplikowanymi rozliczeniami VAT przemnożenie stawki podatku przez metr kwadratowy gruntu wydaje się wręcz banalne. W praktyce jednak optymalne rozliczenie podatkowe może wymagać od przedsiębiorców zwiększonej czujności, wiedzy i uwagi.
Załóżmy, że przedsiębiorca posiada w swoim majątku m.in. grunty sklasyfikowane jako grunty rolne. Powstaje pytanie, czy może swobodnie opodatkować je podatkiem rolnym (mimo że nie jest rolnikiem)? Prawdziwy dylemat może pojawić się w sytuacji, gdy przedsiębiorca faktycznie wykorzystuje posiadany grunt rolny dla celów działalności gospodarczej, lecz jedynie w niewielkiej jego części (np. część działki rolnej zajęta jest na składowisko lub parking). Zajmijmy się tym ostatnim przypadkiem i sięgnijmy do odpowiednich regulacji. Zgodnie z art. 2 ust. 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=AC89C362503E49AF25B8F8E1907A8E0F?n=1&id=182297&wid=308597]ustawy o podatkach i opłatach lokalnych[/link] (dalej upol) podatkowi od nieruchomości podlegają grunty zajęte pod działalność gospodarczą. Art. 2 ust. 2 tej ustawy wyłącza jednak spod opodatkowania grunty sklasyfikowane w ewidencji gruntów i budynków m.in. jako użytki rolne, które są przedmiotem opodatkowania podatkiem rolnym. Jednocześnie art. 1 ustawy o podatku rolnym wyłącza z opodatkowania podatkiem rolnym grunty zajęte na prowadzenie działalności gospodarczej innej niż rolnicza. Zatem z jednej strony teoretycznie możemy skorzystać z wyłączenia przewidzianego w upol (z uwagi na to, że w ewidencji grunt figuruje jako rolny), podczas gdy z drugiej takie wyłączenie jest uniemożliwione przez [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=B5717F926CADA805A84951AF04F17818?n=1&id=182467&wid=308594]ustawę o podatku rolnym[/link] (bo grunt faktycznie jest zajęty na prowadzenie działalności gospodarczej). Pozostaje pytanie, czy możliwe jest opodatkowanie jednej działki częściowo podatkiem od nieruchomości, a częściowo podatkiem rolnym. Za takim stanowiskiem opowiedział się [b]WSA we Wrocławiu, który w wyroku z 30 października 2007 r. (I SA/Wr 819/07)[/b] stwierdził, że pojęcie „zajęte na prowadzenie działalności gospodarczej” należy interpretować według jego językowego znaczenia, tzn. jako „grunt używany faktycznie do prowadzenia działalności gospodarczej”. Podobne wnioski można wysnuć z innych [b]wyroków tego sądu (z 13 grudnia 2006 r., I SA/Wr 1368/06, i z 5 lutego 2007 r., I SA/Wr 1354/06).[/b] Należy przy tym podkreślić, że ewentualna różnica obciążeń podatkowych naszego przedsiębiorcy, w zależności od przyjętej interpretacji, może być bardzo istotna. Zakładając bowiem, że posiada on grunt rolny o powierzchni 1 ha, przy czym część faktycznie zajęta na składowisko lub parking wynosi ok. 30 proc. powierzchni działki rolnej, realne obciążenie podatkowe może wynieść od ok. 7000 zł rocznie (opodatkowanie całego gruntu stawką podatku od nieruchomości właściwą dla nieruchomości związanych z działalnością gospodarczą) do ok. 2200 zł rocznie (przy założeniu opodatkowania gruntu w 70 proc. podatkiem rolnym i w 30 proc. podatkiem od nieruchomości). Przyjęcie interpretacji wskazanej przez sąd daje więc możliwość efektywnego zmniejszenia wysokości opodatkowania gruntów o prawie 70 proc. Ten przykład wskazuje, że podatek od nieruchomości może być istotnym obszarem generowania oszczędności podatkowych i nie powinien być pomijany w ramach efektywnego zarządzania majątkiem. Należy dodać, że podobne do opisanych wyżej możliwości mogą pojawić się w odniesieniu do gruntów zlokalizowanych na terenach leśnych, mieszkaniowych bądź wodonośnych, a także skomplikowanych instalacji przemysłowych i budynków, lecz to już temat na odrębną analizę. [i]Autor jest doradcą podatkowym w KPMG Tax M. Michna sp.k. (biuro we Wrocławiu)[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL