Mieszkaniowe

UOKiK bada deweloperów

Kierowany przez Małgorzatę Krasnodębską-Tomkiel UOKiK bada umowy sprzedaży mieszkań zawierane przez Budimex Nieruchomości, którego prezesem jest Henryk Urbański
GG Parkiet, Szymon Łaszewski
J.W. Construction nie jest jedyną giełdową spółką „mieszkaniową”, której relacje z klientami wzbudziły zainteresowanie nadzorcy. Obecnie z wysokich kar umownych tłumaczy się deweloper z grupy Budimeksu
Deweloperzy są grupą firm mocno absorbujących uwagę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Spośród ponad 1,7 tys. zapisów umownych znajdujących się w rejestrze klauzul niedozwolonych ponad 250 pochodzi z umów stosowanych przez firmy z branży nieruchomości.
13 z nich to zakwestionowane fragmenty umów stosowanych przez [link=http://www.parkiet.com]J.W. Construction[/link]. Deweloper w wyniku kontroli przeprowadzonej w 2008 r. ukarany został za stosowanie niedozwolonych zapisów grzywną w wysokości 1,7 mln zł. W listopadzie J.W. Construction otrzymało kolejną karę w wysokości 0,97 mln zł, za niewywiązanie się z zobowiązań zmiany zakwestionowanych zapisów. [srodtytul]Urząd karze za wysokie kary[/srodtytul]
Jednym z zarzutów stawianych spółce z GPW jest stosowanie klauzuli ustalającej wysokość kary za odstępstwo od umowy kupna mieszkania w wysokości 5 proc. i wyższej. Jaki jest akceptowany przez urząd poziom kary? W uzasadnieniu do kary dla J.W. Construction wskazano poziom 3 proc. ceny jako właściwszy. Sprawdziliśmy, jak z tą kwestią radzą sobie deweloperzy. Niektórzy nie ustalają odgórnego pułapu kary, podchodząc indywidualnie do każdej sprawy (tak czyni od pewnego czasu J.W. Construction), inni pobierają kilka procent od wpłaconych środków ([link=http://www.parkiet.com]Polnord[/link]), co w przypadku wczesnej rezygnacji oznacza utratę niewielkiej kwoty do 1 tys. zł. W przypadku nieotrzymania kredytu klient może liczyć na zwrot całej zaliczki. Wielu stara się jednak stymulować lojalność klientów wyższymi karami. – W umowach z 2008 r. stosowaliśmy kary w wysokości 4,9 proc. ceny mieszkania – zdradza prezes jednej firmy z GPW. Kara w identycznym wymiarze zapisana jest w umowie [link=http://www.parkiet.com]Acciony Nieruchomości[/link], do której dotarliśmy, stosowanej w 2008 r. [srodtytul] Budimex: Nieruchomości na celowniku[/srodtytul] Do tej pory UOKiK skontrolował m.in. umowy [link=http://www.parkiet.com]Ganta Development[/link], Domu Development czy Polnordu. Obecnie prowadzone jest postępowanie wobec Budimeksu Nieruchomości. Deweloper zastosował się do większości uwag UOKiK. – Tylko w jednym przypadku, tj. punkcie mówiącym o stosowaniu kar umownych, nie przyjęliśmy argumentów UOKiK. Złożyliśmy wyjaśnienia wraz z analizą prawną, która jednoznacznie stwierdza, że w obecnej sytuacji rynkowej wiele przemawia za dopuszczeniem kar umownych na poziomie nawet kilkunastu procent wartości lokalu. W obecnej sytuacji deweloper będzie mógł udowodnić, że traci więcej, choćby z powodu trudności wynikających z powtórnej sprzedaży – komentuje Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu. Jakie kary stosuje [link=http://www.parkiet.com]Budimex Nieruchomości[/link]? W umowach, do których dotarliśmy, strona, z której winy druga strona odstąpiła od umowy (ze względu na opóźnienie w realizacji lub płatności), płaci karę równą 10 proc. ceny mieszkania. [srodtytul]Więcej rezygnacji [/srodtytul] Deweloperzy zwracają uwagę, że zmiana poziomu kar w umowach nie przysłużyła się branży w czasach kryzysu. – Były one szczególnie dotkliwe dla branży w czasie, gdy ceny obsunęły się w dół, stymulując wzrost rezygnacji – mówi Jarosław Szanajca, prezes Domu Development. Gdy ceny zaczęły spadać, wielu klientów, szczególnie tych, którzy kupowali lokale w celach inwestycyjnych, zrywało umowy. – W sytuacji, gdy ceny przestały spadać, zjawisko rezygnacji w firmach o silnej pozycji rynkowej uległo marginalizacji, a wraz z nią dolegliwość zmian w umowach – dodaje Szanajca. [i] Czytaj też na [link=http://www.parkiet.com/artykul/878385.html]www.parkiet.com[/link][/i]
Źródło: parkiet.com

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL