Poradniki

Sąd cywilny musi wydać orzeczenie

Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Choć samoistny posiadacz staje się właścicielem automatycznie, z upływem terminu zasiedzenia, fakt zasiedzenia musi potwierdzić postanowienie sądu
Takie orzeczenie po uprawomocnieniu się jest postawą do wpisu danej osoby jako właściciela w księdze wieczystej nieruchomości i pozwala na swobodne nią dysponowanie, uzyskanie pozwolenia na budowę, jej podział itp.
Wniosek o stwierdzenie zasiedzenia składa się do sądu rejonowego, w którego okręgu jest położona nieruchomość. Może z nim wystąpić nie tylko osoba, która stała się właścicielem czy współwłaścicielem przez zasiedzenie, ale także każdy zainteresowany. Jeśli więc stała się nim osoba, która nie ubiegała się o potwierdzenie tego faktu przez sąd i zmarła, to wniosek o stwierdzenie zasiedzenia na jej rzecz mogą złożyć spadkobiercy. Do wniosku dołącza się odpis z księgi wieczystej nieruchomości albo ze zbioru dokumentów, jeśli nieruchomość nie ma księgi wieczystej, ewentualnie nieformalną umowę kupna. Wnioskodawca musi też wskazać wszystkich innych zainteresowanych oraz ich adresy.
Chodzi o poprzednich właścicieli lub ich spadkobierców, jeśli ci pierwsi nie żyją. Gdy zaś o zasiedzenie całej nieruchomości lub jej części ubiega się jeden ze współwłaścicieli, musi wskazać pozostałych (lub współspadkobierców). Sąd musi powiadomić ich o sprawie. Wnioskodawca niejednokrotnie nie jest w stanie wskazać tych osób. Wtedy sąd musi je wezwać przez ogłoszenie. Zamieszcza się je w ogólnopolskiej gazecie i wywiesza w lokalu gminy, na której terenie nieruchomość się znajduje. Takie ogłoszenie zawiera dokładne określenie nieruchomości, a także imię i nazwisko jej posiadacza. Termin na zgłoszenie się wynosi trzy miesiące. Ubiegający się o taki werdykt musi zawsze wykazać okres posiadania i przekonać sąd, że było to posiadanie samoistne. Inni uczestnicy postępowania zaś mogą dowodzić twierdzeń przeciwnych. Wniosek o zasiedzenie jest rozpatrywany na rozprawie z udziałem wszystkich zainteresowanych. Nabycie własności przez zasiedzenie jest nieodpłatne w tym sensie, że nie trzeba nic płacić poprzedniemu właścicielowi czy współwłaścicielowi. [ramka] [srodtytul]Jak nie dopuścić do zasiedzenia[/srodtytul] Właściciel, jego spadkobierca, współwłaściciel może nie dopuścić do zasiedzenia, przerywając jego bieg. Taki skutek ma każda czynność przed sądem zmierzająca do odzyskania możliwości władania czy współwładania nieruchomością, zwłaszcza żądania: wydania nieruchomości, jej tymczasowego podziału do korzystania, działu spadku, jeżeli współwłasność powstała wskutek dziedziczenia. To samo dotyczy tego rodzaju czynności przedsiębranych przed sądem polubownym albo w postępowaniu mediacyjnym. Jeśli więc np. nieruchomość znajduje się od lat w rękach jednego współwłaściciela, pozostali mogą nie dopuścić do utraty swych udziałów, przerywając bieg zasiedzenia. Zasiedzenie przerwane zaczyna po przerwie bieg na nowo. Oznacza to, że dotychczasowy posiadacz po skutecznym przerwaniu biegu zasiedzenia musiałby czekać na nie 30 lat. [/ramka] [ramka] [srodtytul]Czytaj też [ul][li] [link=http://www.rp.pl/artykul/8,405768_Wlasnosc_po_latach_.html]"Własność po latach"[/link][/li] [li][link=http://www.rp.pl/artykul/8,405767_Dla_fiskusa_7_proc__od_wartosci_.html]"Dla fiskusa 7 proc. od wartości "[/link][/li] [/ul] [/srodtytul] [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL