Styl życia

Domowa odnowa

Rzeczpospolita
To ostatni dzwonek, by zadbać o siebie i olśnić gości w święta – przypominają kosmetolodzy. Jeśli jednak zagonione pracami w kuchni i poszukiwaniem prezentów nie wygospodarujemy czasu, by spędzić kilka godzin u kosmetyczki, nie wpadajmy w panikę. Możemy zastosować domowe sposoby pielęgnacyjne.
Rzadko zdajemy sobie sprawę z tego, że najlepsze efekty w pielęgnacji ciała dają serie zabiegów. Na to już niestety nie mamy czasu. Nie martwmy się jednak o to, że skazane jesteśmy, by przy wigilijnym stole zasiąść ze zmęczoną i pozbawioną blasku cerą. Kosmetolodzy zdradzają nam kilka sprawdzonych sposobów, które sprawią, że choć zostało mało czasu do świąt i sylwestrowych szaleństw, będziemy w tych dniach wyglądać pięknie.
[srodtytul]Program naprawczy[/srodtytul] Pielęgnację zacznijmy od regeneracji skóry, która po lecie jest przesuszona. – Pielęgnację zaczęłabym od peelingu całego ciała i ujędrnienia skóry. Proponuję też kąpiel w mleku i miodzie, maseczki z siemienia, okłady z ogórków, które doskonale nawilżają i regenerują skórę – wylicza kosmetolog Aneta Nowak, która przestrzega jednak, by nie obiecywać sobie zbyt wiele po tygodniowej kuracji domowej.
Na liście kosmetycznych nowości są zabiegi z użyciem fal radiowych. – Efektem widocznym zaraz po zabiegu jest wyraźne poprawienie owalu twarzy, skóra jest bardziej napięta, odzyskuje młody wygląd. W związku z tym warto zabieg wykonać na dzień przed imprezą, by w jej trakcie czuć się młodo i atrakcyjnie – mówi Beata Domańska, kosmetolog z Daily Spa w Warszawie. Widoczne przez kilka dni natychmiastowe poprawienie owalu twarzy to niejedyny efekt zabiegu. – Najważniejsze jest tworzenie się nowych włókien kolagenowych, które mają bezpośredni wpływ na jędrność i elastyczność skóry. Skóra zostaje odmłodzona o kilka lat, a zamierzony efekt utrzymuje się nawet przez pół roku – przekonuje Beata Domańska. [srodtytul]Nie ma jak w domu[/srodtytul] Warto również w domu stosować profesjonalne preparaty zalecane przez kosmetyczkę. Ważne jest, by były odpowiednie do naszego rodzaju cery. – Krem należy nakładać nie tylko na twarz, ale także na szyję i dekolt, gdyż te miejsca są tak samo narażone na działanie szkodliwych czynników i równie szybko widać na nich pierwsze efekty starzenia się skóry – zauważa Beata Domańska. Zimą nie należy zapominać też o pielęgnacji włosów oraz skóry dłoni. – Świetne efekty w dbaniu o włosy daje zabieg polegający na profesjonalnej ich rekonstrukcji. Połączenie pięciu aktywnych składników dogłębnie odbudowuje włos, uzupełnia ubytki i powoduje, że włosy stają się zregenerowane, lśniące i mocne. Zabieg, by przyniósł pożądany efekt, powinien być wykonany co najmniej trzykrotnie w tygodniowych odstępach – mówi Domańska. Pielęgnacja rąk w zimie to nie tylko stosowanie kremu nawilżającego w domu. Profesjonalna kuracja dłoni w salonie kosmetycznym pomaga przygotować skórę na niskie temperatury i spacery bez rękawiczek. Najlepszym sposobem na zniszczone przez zimę dłonie jest zabieg z parafiną oraz nawilżające maski. [srodtytul]Zimą nawilżaj bez wody [/srodtytul] Gdy tylko słupek rtęci spada poniżej zera, czas przestawić się na zimową pielęgnację. Szczególnej opieki potrzebuje wówczas cera sucha, wrażliwa i z problemami naczyniowymi. Dlaczego? – Ponieważ skóra twarzy zimą narażona jest na duże zmiany temperatury, nadmierne wysuszenie w nagrzanych pomieszczeniach, odmrożenia i lodowaty wiatr. Negatywny wpływ ma również uboższa w witaminy zimowa dieta: sprawia, że skóra jest odwodniona i mniej elastyczna – wyjaśnia Dominika Tulkis, kosmetolog. W zależności od rodzaju cery twarz trzeba zabezpieczać odpowiednim kremem nawilżającym. Szczególnej uwagi wymaga zimą cera sucha, wrażliwa i z problemami naczynkowymi. Produkuje się więc specjalne serie kosmetyków, które otulają skórę warstwą ochronną lub wzmacniają naczynka krwionośne. Należy pamiętać, żeby używać kremów nie tylko na dzień, ale także na noc, bo właśnie w nocy skórze potrzebne jest nawilżenie i regeneracja. Kremy, w których skład wchodzi woda, w czasie mrozu mogą spowodować zamarzanie na twarzy drobinek wody, a w konsekwencji – odmrożenia. [srodtytul]Ogórek, mak, twarożek[/srodtytul] Aneta Nowak natomiast proponuje wypróbować sprawdzone domowe sposoby. Jej zdaniem najlepsze są maseczki odżywcze na bazie naturalnych składników, np. maseczka twarogowa czy z siemienia lnianego. Od wieków wiadomo, że to składniki regenerująco-odżywcze. – Rewelacyjne efekty uzyskamy, stosując surowe zielone ogórki. W przerwie między mieleniem maku a smażeniem karpia ogórki pokrój w plastry i nałóż na twarz. Dają efekt nawilżenia i rozświetlają cerę. Zwalczają również cienie pod oczami – zachwala kosmetolog. – Sylwestrowe popołudnie radzę poświęcić na pielęgnację. Myślę, że około godz. 17 należy zabrać się za peeling. Maseczki najlepiej się wchłaniają i przyswajają składniki odżywcze wczesnym wieczorem, czyli ok. godz. 18 – 19. Polecam połączenie tego zabiegu z kąpielą relaksująco-nawilżającą z dodatkiem soli mineralnych i olejków eterycznych. W zimowe dni świetnie sprawdzają się też miodowe zabiegi, które wzbogacają skórę w substancje aktywne. – Miód sprawia, że skóra jest dobrze odżywiona, lepiej napięta, miękka i gładka, a zmarszczki ulegają spłyceniu – przekonuje Dominika Tulkis. Substancje zawarte w miodzie usuwają złuszczony naskórek, działają oczyszczająco i leczniczo, szczególnie w przypadku skóry źle ukrwionej i o rozszerzonych porach. – Ta słodka, płynna substancja dzięki szybkiemu przenikaniu przez skórę zaopatruje tkanki w glukozę oraz inne substancje energetyczne. Jest więc świetnym naturalnym kosmetykiem. Przyczynia się do szybszego oczyszczenia i gojenia ran. Działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie – mówi Tulkis. Miodowe zabiegi pielęgnacyjne można przeprowadzać w domu, wykorzystując przepisy naszych mam i babć. – Przed sylwestrowym balem proponuję miodową odżywczą kąpiel, która nawilża i tonizuje skórę. Do kąpieli używa się od 200 do 500 g miodu na wannę wody. Można też dodać ok.1 litra mleka. Samemu można też przygotować miodowy peeling. – Wystarczy wymieszać po trzy łyżki mielonych migdałów, naturalnego jogurtu i miodu. Maseczkę delikatnie wmasuj w twarz, omijając okolice oczu. Po kilku minutach umyj twarz wacikiem nawilżonym przegotowaną wodą – radzi Tulkis. [srodtytul]Zatonąć w woni [/srodtytul] Jesteśmy już zrelaksowane i nawilżone, czas zabrać się za makijaż. By wytrzymał całą noc balowania, musi być wykonany z dużą starannością. – Zacznijmy od zakamuflowania niedoskonałości skóry, ukrywając ją korektorem w płynie lub sztyfcie. Nałóżmy również tak zwaną bazę, która ma za zadanie nie tylko ukryć niedoskonałości skóry, ale również utrwala makijaż. Dopiero na tak przygotowaną skórę nakładamy podkład. Bardzo ważnym elementem wieczorowego makijażu są oczy. Modne są kreski na górnej i dolnej powiece, w zależności od kształtu oka grubsze, przedłużone lub delikatne. Do tak umalowanych oczu najlepiej wyglądają usta pokryte wyłącznie błyszczykiem z dodatkiem np. drobinek złota – radzi Beata Domańska. Perfumy są najważniejszym dodatkiem. Styliści zgodnie twierdzą, że to kropka nad „i” każdego stroju. Mają więc nie tylko długo, ale przede wszystkim ładnie pachnieć. Muszą współgrać z charakterem dnia, miejsca, stroju i z nastrojem tego, kto je nosi. Latem wybieramy zapachy lekkie, ze świeżą owocową nutą. Zimą natomiast możemy sobie pozwolić na mocniejszy, cięższy aromat perfum. – Same odruchowo sięgamy po inne wody toaletowe. W zapachach szukamy nut kwiatowych i korzennych, chcemy się nimi otulić. Mają sprawić, że będzie cieplej – wyjaśnia Aneta Nowak. Przy wyborze pamiętajmy też, że zimowy zapach musi pokonać kilka warstw odzieży. Pachną nimi nasze swetry, płaszcze, szale i bluzki. Wybierz więc jeden zapach na całą zimę, by nie musieć codziennie prać okryć czy grubych swetrów. – Zdarza się bowiem, że mieszanka kilku różnych wód nie przynosi pożądanego efektu. Zapach nie może przeszkadzać ani tobie, ani innym, z którymi siedzisz np. kilka godzin w pracy – zauważa kosmetolog. Ale w sylwestrową noc możemy poszaleć z zapachem. – Wybierz taki, który podoba się zarówno tobie, jak i twojemu partnerowi. Delikatnie spryskaj kilka miejsc. Nie przesadzaj z ilością. Dozownik skieruj na szyję, wewnętrzną stronę nadgarstków, zagięcia w łokciach i dekolt. Muśnij też zapachem miejsca za uszami. Jeśli na bal wybierzesz się w krótkiej sukience, możesz też skropić rant sukienki – wyjaśnia specjalistka. [srodtytul]Lodowa odnowa[/srodtytul] Przebalowałyśmy cała noc. Co zrobić, by w Nowy Rok świetnie wyglądać? – Tylko na twarzach 20-latek nie widać zmęczenia. Ale kobiety 30-, 40- i 50-letnie muszą zniwelować na twarzy skutki nieprzespanej nocy. Po powrocie do domu konieczny jest demakijaż. Zacznijmy go od bardzo dokładnego zmycia kosmetyków letnią przegotowaną wodą i mleczkiem lub śmietanką kosmetyczną. Aby zapobiec cieniom i workom pod oczami, możemy zastosować okłady z rumianku – pod warunkiem że nie jesteśmy na niego uczulone. Lepiej więc zrobić okłady z naparu z czarnej herbaty lub świeżego ogórka. Świetne rezultaty dają też okłady z lodu – radzi Aneta Nowak.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL