Wiadomości

Macierewicz: to pokerowa strategia Schetyny

Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Opinii publicznej pokazano, że PO liczy się z nią tylko wtedy, gdy złapana została na gorącym uczynku - mówi Antoni Macierewicz, poseł PiS
[b]Rz: Wejdzie pan do komisji hazardowej w miejsce usuniętych Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna? [/b]
[b]Antoni Macierewicz, poseł PiS:[/b] Nie. Oni tam powinni wrócić. Zresztą jeśli chodzi o mnie, do tak zaprojektowanej komisji jak ta nie miałem ochoty wejść, co mówiłem jasno. Zakres jej działania koncentruje się na analizie procesu legislacyjnego, a nie na wykryciu przecieku z Kancelarii Premiera i ujawnieniu działań panów Drzewieckiego, Schetyny i Chlebowskiego. Pozwala to na rozmywanie sprawy i nieustanne oskarżanie PiS oraz odwracanie kota ogonem. To zostało potwierdzone brutalnym wyrzuceniem z niej posłów PiS. [b] Z tym brutalnym wyrzuceniem to chyba pan przesadza? [/b]
Nie tylko brutalnym, ale i całkowicie bezprawnym, demonstracyjnie pokazującym, że PO od początku nie miała zamiaru niczego wyjaśniać. Chciała tylko spacyfikować opinię publiczną i PiS. [b] Na czym polega to bezprawie? [/b] Nawet gdyby uznać, że okoliczności działania pana Wassermanna i pani Kempy powinny być analizowane przez komisję, choć to absurdalne, gdyż jako ministrowie popierali przepisy zaostrzające ustawę hazardową... [b] To co?[/b] To oznacza, że za dwa – trzy miesiące, gdyby przyszła na to kolej, można by ich wyłączyć. Ale na pewno nie teraz. [b] Sprawozdanie komisji miałoby więc być pisane bez ich udziału? [/b] Wyłączyć na czas przesłuchania dotyczącego ich osób. Bo analogiczne okoliczności nie przeszkadzały PO, żeby Wassermann i Kempa uczestniczyli w innych komisjach śledczych. A przecież ich formalne związki z badanymi tam sprawami były nieporównanie głębsze. Ale dla PO nie było to wtedy politycznie konieczne. Natomiast teraz pan Schetyna podbija stawkę [b] Czemu pan miesza do tego Grzegorza Schetynę? [/b] W sposób oczywisty przedstawiciele Klubu PO w komisji realizują politykę wyznaczaną przez szefa klubu, czyli Schetynę. Nie ma wątpliwości, że to jest hazardowa, a dokładniej pokerowa strategia pana Schetyny, który bijąc w twarz opinię publiczną, pokazuje, że Platforma może sobie pozwolić na wszystko. [b]Skąd wniosek o biciu w twarz? [/b] Opinii publicznej pokazano, że PO liczy się z nią tylko wtedy, gdy złapana została na gorącym uczynku z dymiącym pistoletem w ręku. Z chwilą, kiedy ręce zostały schowane do kieszeni, Schetyna uznał, że nie musi się z nią liczyć. I teraz po dwóch miesiącach od wybuchu afery hazardowej uważa, że może sobie na wszystko pozwolić. [b] Czym pana zdaniem ta historia z wykluczeniem posłów PiS z komisji się zakończy? [/b] Moim zdaniem warunkiem wyjaśnienia tej sprawy jest to, by komisja zajęła się rzeczywistymi przestępstwami, które miały w tej sprawie miejsce. [b] To ta komisja nie jest rzeczywista? [/b] PO nieustannie udowadnia, że celem komisji nie jest sprawdzenie, czy to, co ujawniło CBA, rzeczywiście miało miejsce. Dlatego też ta komisja nie chce przesłuchać najważniejszego świadka, czyli Mariusza Kamińskiego. [b] Jak to, przecież zaplanowała jego przesłuchanie? [/b] Nie chce. Kamiński został ustawiony na przesłuchanie 28 lutego po południu albo wieczorem. To rzeczywiście niefart, bo 2010 rok nie jest rokiem przestępnym, a komisja zgodnie z uchwałą musi zakończyć prace do końca lutego. To nawet nie jest farsa, tylko gorszący spektakl. Wśród ponad 70 świadków, których planuje przesłuchać komisja, najważniejsi są, jej zdaniem, Wassermann i Kempa. Których dlatego wyrzuca się z komisji... [b]Jak powinna działać komisja? [/b] Musi być sprecyzowane, że chodzi o działanie takich urzędników i polityków, jak pan Drzewiecki, Schetyna i Chlebowski w związku z przygotowywaniem ustawy w 2009 roku. Zamiast badania procesu legislacyjnego od lat 90., co gdyby miało zostać porządnie zrobione musiałoby potrwać lata. I oczywiście przewodniczącym powinien być poseł opozycji. W przeciwnym wypadku będziemy mieć kontynuację farsy, a w farsie ja na pewno nie będę brać udziału. [b]Ale taka komisja zakończyłaby prace najwcześniej w okolicach wyborów prezydenckich, i ze względu na uściślenie czasowe mogłaby być kłopotem tylko dla jednego kandydata, czyli premiera Tuska. Jej powstanie jest więc fantasmagorią. [/b] Celem komisji musi być dojście do prawdy. A nie kpina i bezpłodne posiedzenia, których celem są próby ścigania PiS zamiast rzeczywistych przestępców. Jeśli chce mi pani powiedzieć, że 150-osobowy klub, mający za sobą 5,5 mln obywateli, nie jest w stanie tak prowadzić gry politycznej, żeby doprowadzić do wyjaśnienia ewidentnych przestępstw, które na oczach opinii publicznej ujawniło CBA, to znaczyłoby, że wątpi pani w skuteczność działania polityków PiS. A ja nie wątpię. [b]Już myślałam, że to bardzo długie zdanie będzie ostatecznie krytyką Jarosława Kaczyńskiego. [/b] W żadnym przypadku nie krytykuję Jarosława Kaczyńskiego, dokonuje heroicznej pracy i nie widzę nikogo, kto zrobiłby to lepiej. Przedstawiam tylko linię działania, która ma szanse skuteczności. [b] Spodziewał się pan tego, co wydarzyło się w piątek, czyli odwołania Kempy i Wassermannna? [/b] Tak. Koncepcja PO nastawiona była od samego początku na zamienienie tej komisji w szopkę i farsę. I jeżeliby PiS skierowało tam nowe osoby, to wyraziłoby na to zgodę. Tam muszą wrócić pani minister Kempa i pan minister Wassermann. [b] Snuje pan czarne wizje. Dlaczego nie może być zmiany na lepsze w nowym składzie? [/b] To szersza sprawa, na dłuższą rozmowę. PO walczy o elektorat postkomunistyczny i jest pod coraz większym jego wpływem; w coraz większym stopniu na nim się opiera. [b] Gdzież pan to widzi? [/b] Między innymi w dążeniu do likwidacji niezależności IPN. W tym planie Platforma ma być gwarantem ponownego zamknięcia archiwów, w których są świadectwa zbrodni komunistycznych. W szerszym planie chodzi o stabilizację własności i władzy nowej oligarchii. [b] Jak to zamknięcia archiwów? Politycy PO mówią coś wręcz przeciwnego: że ta zmiana ustawy o IPN, choć ogranicza władzę jej prezesa, ma zupełnie otworzyć archiwa. [/b] Tak, tak dokładnie to samo mówili politycy Platformy, wyrzucając panią Kempę i pana Wassermanna z komisji, że to oni sprowokowali całą sytuację. I że to oni są winni kryzysowi w komisji hazardowej. To ta sama cyniczna taktyka.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL