fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lista 2000

Pielęgnowanie pomysłów

Janusz Filipiak prezes
Fotorzepa
Informatyczny ComArch wydaje na działalność badawczo--rozwojową ponad 15 proc. swoich przychodów
Grupa ComArch, najbardziej innowacyjna firma najnowszej edycji Listy 2000, to jeden z potentatów polskiego rynku IT. W jej dziale badań i rozwoju pracuje ponad 1,1 tys. osób, a B+R pochłania ok. 15 przychodów spółki.
W 1993 r., Janusz Filipiak, profesor krakowskiej AGH, założył z grupą studentów firmę realizującą zadania informatyczne, których nie można było wykonać na uczelni. – Powstaliśmy w amerykańskim modelu spin-pff, w ramach którego wykształciły się takie firmy jak Cisco czy Sun. Do wejścia na giełdę w 1998 r. trwała ścisła symbioza z uczelnią. Wtedy trzeba było zdecydować, czy być prezesem, czy kierować katedrą – opowiada Janusz Filipiak, prezes spółki.
Innowacyjne nastawienie spółki wywodzi się właśnie z tradycji akademickiej. Jak jednak tłumaczy Janusz Filipiak, nowoczesna nauka, która jest źródłem innowacji, jest skomercjalizowana. – Mniej prowadzi się badań podstawowych, więcej takich, które są wstępem do produkcji. Na Zachodzie już w czasie prac naukowo-badawczych myśli się o biznesie – mówi prezes ComArchu.
ComArch prowadzi prace badawczo-rozwojowe w sektorach: telekomunikacyjnym, bankowości, handlu i usług, administracji publicznej oraz małych i średnich firm. Większość produktów, które sprzedaje firma, powstaje wewnątrz organizacji. Obowiązująca w ComArchu definicja B+R to wdrażanie innowacji do produktów i rozwój rozwiązań podnoszących konkurencyjność. Inwestycje w innowacje produktowe nie są jednak równomierne. Największy nacisk ComArch kładzie na rozwijanie produktów powtarzalnych. Inwestycje w nie to 15 proc. przychodów grupy. Innowacje są także finansowane z funduszy unijnych – m.in. Sektorowego Programu Operacyjnego, Programu Ramowego oraz projektów celowych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego a także inicjatywach EUREKA/CELTIC, finansowanych z budżetu państwa.
– Nakłady ComArchu na innowacyjność przekraczają nie tylko średnią dla Polski, która ze wskaźnikiem 0,6 proc. PKB wydatków na badania i rozwój wlecze się w ogonie Europy, ale i średnią dla krajów skandynawskich, wydających na B+R 3-5 proc. swojego PKB – mówi wiceprezes Paweł Prokop. —tbo
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA