fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Mediatorzy – fachowcy od rozstrzygania sporów

Piotr Jakubik, mediator gospodarczy, mówi, że najważniejszymi cechami mediacji są poufność i dyskrecja
Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
Specjaliści, którzy doprowadzą do zgody bez procesu w sądzie
Nie potrzebują certyfikatów czy specjalistycznych studiów, by mediować. Wystarczy, że doprowadzają do zgody.
Spory mogą obyć się bez sądowych procesów. Skuteczniejszym i tańszym sposobem są mediacje, pod warunkiem że prowadzą je profesjonalni negocjatorzy. Specjalistyczna wiedza, oczywiście bardzo się przydaje, ale nie jest bezwzględnym warunkiem uprawiania zawodu mediatora.
Mediacje nie wyrokują, kto jest winny i musi ponieść karę. Ich celem jest doprowadzenie do porozumienia skłóconych stron, tak, by nikt nie czuł się przegrany. – Jeśli sami zainteresowani ustalają warunki ugody, to jest większa szansa, że będą ich przestrzegać, niż gdy rozwiązanie narzucone jest z zewnątrz – mówi Jerzy Książek, prezes Polskiego Centrum Mediacji.
W Polsce sporo uczelni prowadzi studia podyplomowe, szkolenia, kursy z zakresu mediacji i negocjacji, które przyciągają wielu chętnych.
Mediacje mogą być prowadzone w sprawach cywilnych, gospodarczych, karnych, rodzinnych. Listy mediatorów sądowych funkcjonują przy sądach okręgowych, a wynagrodzenia są z góry ustalone. Co prawda sądy na razie niezbyt chętnie stosują mediacje, ale unijne przepisy mogą wkrótce to zmienić.
[srodtytul]Ile można zarobić[/srodtytul]
– Najlepiej opłacani są mediatorzy w sprawach gospodarczych, najniżej w rodzinnych – mówi Jerzy Książek. Za mediację gospodarczą, którą wyznacza sąd, mediator otrzymuje 140 zł, jeśli mediuje w sprawach cywilnych może uzyskać 1 proc. wartości sporu, ale nie więcej niż tysiąc zł.
Mediacje rodzinne kosztują 120 zł za jedno spotkanie. Lepsze stawki uzyskują mediatorzy w tzw. mediacjach umownych, dobrowolnych, bez udziału sądu. Piotr Jakubik, mediator gospodarczy z firmy Mediares Business Centre specjalizujący się m.in. w rozwiązywaniu sporów między polskimi i niemieckimi firmami, podkreśla jednak, że wynagrodzenia dla mediatorów nie są wygórowane. Może to być 500 zł za całość mediacji, jeśli sprawa jest mniejszej wagi. Gdy wymagają one dłuższego zaangażowania – za jedno spotkanie mediacyjne otrzymuje się średnio ok. tysiąca złotych.
Centrum Mediacji działające przy Konfederacji Pracodawców Lewiatan pobiera opłatę administracyjną w wysokości 500 zł oraz zryczałtowaną w wysokości 2,5 tys. zł od każdej ze stron za trzy pierwsze godziny mediacji. Za każdą kolejną płaci się dodatkowe 500 zł.
Centrum do tej pory prowadziło kilkanaście spraw mediacyjnych. Wartość przedmiotu sporów wynosiła od 8 tys. do 2 mln zł. – Rolą mediatora jest zakończenie sporu przez doprowadzenie do ugody. Liczy się szybkość zakończenia konfliktu i niskie koszty postępowania – mówi Maciej Cegłowski, sekretarz generalny Sądu Arbitrażowego funkcjonującego przy Lewiatanie.
Lewiatan łączy dwa sposoby rozstrzygania sporów: mediacje i arbitraż, który trwa znacznie krócej niż proces w sądzie państwowym, ma przebieg kameralny i poufny. W Polsce rośnie popularność alternatywnych metod rozstrzygania sporów.
– Coraz częściej w umowach między kontrahentami pojawiają się tzw. zapisy kaskadowe, które mówią, by w razie problemów strony najpierw skorzystały z mediacji, a w razie jej niepowodzenia szły do sądu arbitrażowego – mówi Cegłowski. I podkreśla, że między pójściem do sądu a podjęciem mediacji jest wiele różnic, a główna to ta, że firmy, które przejdą przez mediacje i się dogadają, są potem w stanie dalej zgodnie współpracować i prowadzić interesy. A po sprawach sądowych to się nie zdarza, bo zawsze jedna ze stron jest niezadowolona. – Najważniejsza jest motywacja. Jeśli obie strony uznają, że warto podjąć mediację, szanse na ugodę są duże – dodaje.
[srodtytul]Liczy się poufność[/srodtytul]
Sporo mediacji jest dziś w branży budowlanej i na rynku nieruchomości, a także w konfliktach między pracodawcami i pracownikami.
– Mediacje są wyjątkowo skuteczne, gdy przedsiębiorcy spierają się o mniejsze kwoty i nie chcą ponosić wysokich kosztów prowadzenia procesu w sądzie – wyjaśnia Piotr Jakubik.
Jako mediator działa tylko z polecenia osób, które go rekomendują. Ma na koncie wiele udanych mediacji. – Poufność to jeden z warunków sukcesu. Przedsiębiorcy nie chcą, by ich kłopoty były znane i dyskutowane w środowisku, bo to oznacza spadek zaufania i straty finansowe – wyjaśnia. – Mediacje pozwalają unikać negatywnego rozgłosu.
Brał m.in. udział w negocjacjach w niemieckiej firmie zatrudniającej 110 pracowników. Firma nie była w stanie pogodzić występujących tam jednocześnie różnych systemów wynagrodzeń w różnych działach. Każda grupa pracowników chciała uzyskać dla siebie jak najwięcej i firma po kilku miesiącach zamieszania wpadła w tarapaty. Ani rada zakładowa, ani właściciel przedsiębiorstwa nie mogli zdecydować się na racjonalne rozwiązanie więc zatrudniono zewnętrznego mediatora. Okazało się to na tyle efektywne, że spór zakończył się w ciągu kilku dni.
[ramka][b]Najważniejsze zalety mediacji[/b]
- zdecydowanie niższe koszty niż w postępowaniach sądowych
- szybkość działania
- wygodne i bezstresowe (nie na sali sądowej) warunki rozstrzygania sporu
- poufność i dyskrecja[/ramka]
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [mail=g.raszkowska@rp.pl]g.raszkowska@rp.pl[/mail][/i]
[ramka][b][link=http://www.kariera.pl/kariera/52/lista_ciekawych_zawodow/]Jaką pracę wybrać - lista ciekawych zawodów[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA