Historia

6 tysięcy panter

Niemiecki czołg Panzer V Pantera, front wschodni, lato 1944 r.
bridgeman art library
– Pancerza pantery nie przebiję, ma pełne 20 centymetrów z przodu, ale to dla teoretyków za zielonym stolikiem. Pierwszy pocisk spali mu wszystkie przewody elektryczne i unieruchomi wieżę, a za drugim załoga straci ochotę do walki i opuści czołg – podawał sposób walki z panterami porucznik Bohdan Tymieniecki. Walczył z nimi w północnych Włoszech o rzekę Metauro we wrześniu 1944 roku
Po ataku Niemiec na Rosję Guderian w rozmowie z Hitlerem zwrócił uwagę na wielką przewagę przeciwnika w czołgach. Generał von Geyr opracował raport, w którym stwierdzał, że Panzer IV z krótkolufową armatą 75 mm może atakować T-34 tylko od tyłu, trafiając przez słabą osłonę w silnik.
Uchwycenie krótkiego momentu strzału było nie lada sztuką. W listopadzie 1941 roku konstruktorzy niemieccy zapoznali się z T-34. Razem z wojskowymi uzgodnili, że zakończą prace nad 60-tonowym tygrysem i przystąpią do konstruowania czołgu o masie 35 ton, któremu nadali nazwę Pantera. Konstrukcję pantery tworzyły zakłady MAN (wygrały rywalizację z Daimler-Benz). Pantera z tym samym silnikiem co tygrys byłaby szybka. Na skutek żądań Hitlera produkcyjna pantera miała 45 ton, a więc niemal tyle co początkowo tygrys. Czołowy pancerz miał 6, a następnie 8 cm grubości. Prędkość maksymalna po szosie dochodziła do 46 km/h. Zbiornik paliwa mieścił 720 l, co wystarczało na przejechanie 200 km. W marcu 1943 roku Guderian w Kwaterze Głównej powiedział, że pantery będą mogły wejść do służby nie wcześniej niż w lipcu 1943 roku.
Miały one swoją premierę właśnie w tym miesiącu w bitwie pod Kurskiem. Z 204 panter pospiesznie wysłanych na front jedna czwarta zepsuła się w drodze między Charkowem i Biełgorodem. Pozostałe stawały w czasie bitwy z powodu przegrzania silników lub awarii układu przeniesienia napędu i zerwanych gąsienic. Nadmierna masa pantery była zbyt dużym obciążeniem dla przekładni – jej przebieg wynosił zaledwie 150 km. Żywotność silnika sięgała ok. tysiąca kilometrów. Łącznie awarie unieruchomiły 162 czołgi. Prawie wszystkie pozostałe wpadły w ręce Rosjan. Załogi nie mogły wykorzystać zalet armaty z powodu wadliwych przyrządów celowniczych. Pantera była wyposażona w armatę Rheinmetall-Borsig kal. 75 mm o prędkości początkowej pocisku 1120 m/s. IS-2, który miał niemal taką samą masę, otrzymał armatę o kalibrze 122 mm i prędkości początkowej pocisku 781 m/s. Podkalibrowy pocisk pantery, chociaż miał ponad pięciokrotnie mniejszą masę od pocisku IS, miał taką samą przebijalność. Łatwiej było go też załadować i szybkostrzelność pantery była przeszło dwa razy wyższa od IS. Od sierpnia 1942 roku zakład MAN w Norymberdze zaprzestał budowy ciężarówek i produkował niemal wyłącznie czołgi. Produkcję panter rozpoczęły też fabryki Daimlera oraz Maschinenfabrik Niedersachsen Hannover. W styczniu 1943 roku Hitler rozkazał zwiększyć produkcję z 250 do 600 czołgów miesięcznie. Z powodu bombardowań produkcja wyniosła średnio 148 czołgów miesięcznie w 1943 roku, a w kolejnym 315 miesięcznie. W lipcu 1944 roku padł rekord – z czterech fabryk wyjechało 380 panter. W jednostkach najwięcej było ich 1 września 1944 roku – 2304. W tym też miesiącu Niemcy stracili najwięcej czołgów tego typu – 692. Warto przypomnieć, że w sierpniu 1944 roku powstańcy zdobyli w Warszawie 4 pantery. Dwie z nich zdobył Batalion „Zośka” i użył w walce. Bombardowania spowodowały brak części zamiennych – w stosunku do wartości czołgów ich produkcja spadła z 25 – 30 proc. w 1943 roku do 8 proc. w 1944. W połowie 1944 roku widoczne były także kłopoty niemieckiego hutnictwa, któremu brakowało dodatków stopowych (przede wszystkim manganu) i jakość pancerzy gwałtownie się pogorszyła – stal była krucha i pękała pod uderzeniem pocisków. W 1944 roku pantera kosztowała 117 100 RM, 10 proc. drożej od Panzer IV. Wymagała ok. 2 tys. roboczogodzin, dwa razy mniej od tygrysa, i dlatego przemysł skoncentrował się na jej produkcji. W latach 1940 – 1944 liczba wyprodukowanych czołgów wzrosła pięciokrotnie, natomiast ich masa bojowa 7,7 razy. Fabryki zwiększyły siłę roboczą o 270 proc., zużycie stali o 212 proc. Niemcy wyprodukowali 6 tys. panter, z tego 35 proc. w zakładach MAN w Norymberdze. [i]Robert Przybylski, dziennikarz „Rzeczpospolitej”, znawca historii gospodarczej i techniki[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL