Firma nie musi obniżać etatu podwładnego zaledwie o ułamek

Fotorzepa, dp Dominik Pisarek
Jeśli pracownik z uprawnieniami do urlopu wychowawczego przynosi wniosek o zmniejszenie mu czasu pracy o kilka minut dziennie, firma może zakwalifikować to jako nadużycie z jego strony. Taka osoba nie tyle chce się zająć w tym okresie dzieckiem, ile uzyskać ochronę przed utratą posady
[b]Firma, która nie jest w stanie likwidacji czy upadłości, nie może rozwiązać umowy z pracownikiem uprawnionym do urlopu wychowawczego, który zamiast tego wybrał powrót do pracy na część etatu.[/b]Wskazuje na to art. 186[sup]8[/sup] § 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=AE89BF528781D2C42167CAF23691862B?id=76037]kodeksu pracy[/link]. Zgodnie z nim [b]ochrona przed zwolnieniem obowiązuje przez 12 miesięcy[/b]. Liczy się je od dnia złożenia przez podwładnego wniosku o obniżenie wymiaru etatu.[srodtytul]Możliwe nadużycia[/srodtytul]Pracownik, który chce pracować krócej, może – zgodnie z przepisami – zaproponować przełożonemu obniżenie wymiaru swojego czasu pracy maksymalnie o połowę. Nie zawsze musi mu zależeć aż na takim cięciu służbowych godzin.[b]W regulacjach kodeksowych na próżno jednak szukać informacji o tym, o ile minimalnie może chcieć zmniejszyć etat i jednocześnie być chroniony przed zwolnieniem. Niektórzy pr...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL