Biznes

Polska i Rosja przełamały impas w sprawie gazu

Fotorzepa, Kuba Krzysiak kk Kuba Krzysiak
Porozumienie o dodatkowych dostawach możliwe już jutro. Politycy uzgodnili zmiany własnościowe w EuRoPol Gazie. Z akcjonariatu spółki zniknie firma, którą kontroluje Aleksander Gudzowaty
Wczoraj rosyjski minister energetyki Sergiej Szmatko poinformował, że strony polska i rosyjska osiągnęły kompromis w sprawie EuRoPol Gazu, spółki kontrolującej krajowy odcinek gazociągu jamalskiego. Brak tego porozumienia blokował rozmowy o zwiększeniu dostaw rosyjskiego gazu do Polski.
– Porozumieliśmy się w głównych sprawach dotyczących zarządzania spółką. Struktura akcjonariatu powinna być 50 na 50 – stwierdził Sergiej Szmatko po spotkaniu z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem przy okazji Międzynarodowego Tygodnia Energetycznego w Moskwie. Oznacza to, że ze spółki zostanie wyeliminowany Gas Trading, kontrolowany przez Gudzowatego i posiadający 4 proc. akcji EuRoPol Gazu (po 48 proc., należy do PGNiG i Gazpromu).
Nie wiadomo, jakie są inne rozstrzygnięcia w kwestii EuRoPol Gazu, bo ani strona rosyjska, ani polska nie podały innych szczegółów. Wcześniej Moskwa naciskała na zmianę statutu tej spółki, w której głos decydujący miał prezes mianowany przez PGNiG. Przedmiotem sporu były też taryfy za tranzyt gazu rurociągiem jamalskim. Kilka lat temu Gazprom jednostronnie obniżył je twierdząc, że EuRoPol Gaz powinien dostawać z tego tytułu tylko tyle, aby starczyło mu na bieżącą działalność. Jak podał portal TVN24.pl, nie powłojuąc się jednak na żadne źródła, politycy osiągnęli kompromis także w tych kwestiach. Zarząd EuRoPol Gazu ma podejmować decyzje jednomyślnie, a rozbieżności ma rozstrzygać rada nadzrocza (której przewodniczącego mianuje obecnie Gazprom) lub zgromadzenie akcjonariuszy. W sprawie taryf za przesył miano ustalić, że ich wysokość powinna gwarantować spółce niewielki zysk. Zanim Kreml lub Warszawa nie wyda oficjalnego komunikatu w sprawie zmian w EuRoPol Gazie (resort gospodarki ma to zrobić dzisiaj) trudno oceniać, która ze stron poszła na większe ustępstwa. Wiadomo jednak, że pozycja negocjacyjna Polaków była skomplikowana. Rosjanie od zgody na zmiany w EuRoPol Gazie uzależniali bowiem podpisanie umowy na dodatkowe dostawy gazu do naszego kraju. Bez nich Polska miała by problemy z zaopatrzeniem w surowiec jeszcze tej zimy. W krajowym bilansie brakuje ok. 400 mln m sześc. do końca 2009 r., a w przyszłym roku deficyt mógłby wynieść ok. 2 mld m sześc. Rozmowy w sprawie umowy, która ma zagwarantować nam 10 mld m sześc zamiast obecnych 8 mld rosyjskiego surowca rocznie, trwają od wiosny. Gdy wydawało się, że wszystko jest już ustalone, Rosjanie zażądali zmian w akcjonariacie i statucie EuRoPol Gazu. Teraz, gdy w tej sprawie osiągnięto porozumienie, środowe spotkanie szefów PGNiG i Gazpromu poświęcone dostawom gazu powinno zakończyć się sukcesem. Przedstawiciele polskiego rządu już kilka miesięcy temu dawali do zrozumienia, że nie będą walczyć o zachowanie Gas Tradingu w EuRoPol Gazie. Ale pozbycie się tej spółki może nie być łatwe. Z pewnością będzie temu przeciwstawiać się jeden z jej głównych akcjonariuszy – Bartimpex Aleksandra Gudzowatego. Kilka tygodni temu biznesmen w rozmowie z „Rz” mówił, że może wystąpić na drogę sądową, by zablokować usuniecie Gas Tradingu. Gazprom i PGNiG zapewne zastosują przymusowy wykup. [i]-rtk[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL