Polityka

Cimoszewicz gromi liderów Sojuszu

Zdaniem Włodzimierza Cimoszewicza kierownictwo SLD nie rozumie rzeczywistych problemów państwa i ulega populizmowi
Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Były premier nie chce być kandydatem SLD na prezydenta. I w mocnych słowach tłumaczy dlaczego
– Nie chcę być kandydatem w tym wyścigu, a kandydowanie z SLD w ogóle nie wchodzi w grę – powiedział w Radiu TOK FM Włodzimierz Cimoszewicz, senator niezrzeszony.
Według niego kierownictwo SLD prowadzi partię na manowce. – Ci ludzie nie rozumieją rzeczywistych problemów państwa i społeczeństwa, coraz częściej ulegają populizmowi i łatwo rzucają bardzo mocne sformułowania – stwierdził były premier. Jego zdaniem niskie poparcie dla SLD wynika z tego, że nie potrafi zachować się w sposób wiarygodny. Dodał też, że błędem partii jest bezpardonowa walka z rządem, który „czasem nie ma racji, ale czasem ją ma”.
– Takie zachowanie tylko zniechęca ludzi do uczestnictwa w wyborach – przestrzegał. Co na to politycy SLD? – Od dawna mówiłem, że Cimoszewicz nie wystartuje w przyszłorocznych wyborach – stwierdza eurodeputowany Wojciech Olejniczak. – Nie ma co liczyć na to, że przyjedzie rycerz na białym koniu i uratuje nasz wynik. Musimy znaleźć realnego kandydata i zacząć go promować. Na pytanie, czy zabolały go słowa o kondycji Sojuszu, Olejniczak odparł, że w tej sprawie podziela opinię Cimoszewicza. – Sam jako szef klubu nieraz mówiłem, że nie powinniśmy potępiać w czambuł wszystkich projektów rządowych – mówi. – Przecież część dzisiejszego elektoratu Platformy to są nasi dawni wyborcy, których moglibyśmy odzyskać, ale nie możemy ich atakować. Poza tym nie można uprawiać polityki, nie przedstawiając swojej wizji państwa, a my jej nie mamy. Katarzyna Piekarska, wiceprzewodnicząca SLD, jest zmartwiona deklaracją Cimoszewicza w sprawie wyborów prezydenckich. – Szkoda, że nie chce powalczyć o prezydenturę, bo jako jedyny miałby szansę na zjednoczenie środowisk lewicowych, a co za tym idzie, nawet na zwycięstwo – mówi „Rz” (w naszym niedawnym sondażu wygrywał i z Lechem Kaczyńskim, i z Donaldem Tuskiem). – Ale jest dojrzałym politykiem, być może ma inne plany na przyszły rok. Wiceszefowa Sojuszu nie zgadza się natomiast z surową oceną partii, jaką wygłosił były premier. – To nie były sprawiedliwe słowa – mówi Piekarska. – 19 grudnia będziemy mieli kongres programowy i mam nadzieję, że po zapoznaniu się z jego efektami Cimoszewicz zmieni o nas zdanie.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL