Film

Solista ***

Początkowo Lopez traktuje tę znajomość jedynie jako pretekst do napisania felietonu. Ale coraz bardziej angażuje się w relację z bezdomnym muzykiem
UIP
Ta historia wydarzyła się naprawdę. Steve Lopez, felietonista „Los Angeles Times“, opublikował w 2005 roku cykl artykułów o Nathanielu Anthonym Ayersie, utalentowanym wiolonczeliście, który z powodu choroby psychicznej znalazł się na ulicy
Trzy lata później dziennikarz wydał książkę na ten temat. Na jej kanwie powstał film Joe Wrighta.
Lopeza (Downey Jr.) poznajemy w momencie, gdy jest wypalony psychicznie. Jego małżeństwo z koleżanką z pracy (Keener) się rozpadło. A na dodatek nie może znaleźć ciekawego tematu do następnego artykułu. Pewnego dnia spotyka cierpiącego na schizofrenię Ayersa (Foxx), kiedyś studenta prestiżowej Julliard School w klasie wiolonczeli. Obecnie bezdomnego, który gra na zniszczonych skrzypcach w jednym z samochodowych tuneli Los Angeles. Początkowo Lopez traktuje tę znajomość jedynie jako pretekst do napisania felietonu. Ale poznając stopniowo przeszłość Ayersa, coraz bardziej angażuje się w relację z bezdomnym muzykiem. Lopez szybko się przekona, że nie odmieni w cudowny sposób egzystencji Ayersa. Natomiast będzie musiał nauczyć się poszanowania wolności i wrażliwości drugiego człowieka. Nawet chorego, który nie jest w stanie racjonalnie kierować własnym życiem.
Ten film o trudnej przyjaźni i pokonywaniu samotności w wielkim mieście jest świetnie zagrany, ale, niestety, zbyt ilustracyjny, by wywołać prawdziwe emocje i wzruszenie. [i] W. Brytania, USA 2009, reż. Jamie Foxx, Robert Downey Jr., Catherine Keener [/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL