Moja Emerytura

Mamy wpływ na wysokość emerytury

Wiktor Wojciechowski, Forum Obywatelskiego Rozwoju
Rzeczpospolita
Rozmowa z Wiktorem Wojciechowskim z Forum Obywatelskiego Rozwoju
[b]Rz: Czy emerytury z nowego systemu będą rzeczywiście niskie?[/b]
[b]Wiktor Wojciechowski:[/b] W większości przypadków emerytury z nowego systemu w relacji do ostatnio otrzymywanych wynagrodzeń będą niższe niż w starym systemie. W nim do wyliczenia emerytury brano pod uwagę głównie wysokość ostatnich wynagrodzeń. W nowym wysokość świadczeń zależy od kapitału zgromadzonego na indywidualnych kontach emerytalnych w OFE i ZUS oraz od tego, ile lat będziemy pobierać emeryturę. Im więcej zgromadzimy oszczędności i im później odejdziemy z rynku pracy tym nasza emerytura będzie wyższa. [b]Co trzeba robić, aby mieć wyższe świadczenie?[/b]
Dodatkowo oszczędzać. W przeszłości przyzwyczailiśmy się do tego, że państwo odpowiada za emerytury. Nowy system zmusza nas do większej odpowiedzialności za nasze dochody w przyszłości. Brakuje nam jednak edukacji w tym zakresie, chociażby wiedzy o tym, że im wcześniej zaczniemy dodatkowo odkładać pieniądze, tym lepiej dla nas. Przykładowo więcej zbierzemy, odkładając miesięcznie 100 zł przez 30 lat niż 300 zł przez dziesięć lat. [b]A jak przekonać Polaków do oszczędzania?[/b] Polacy nie wiedzą, od czego zależy ich przyszła emerytura. Przykładowo, wielu niesłusznie utożsamia reformę emerytalną wyłącznie z oszczędzaniem w OFE. A emerytury z nowego systemu otrzymają także pracownicy, którzy nie przystąpili do OFE. Jedyna różnica polega na tym, że ich składki trafiają w całości na indywidualne konto w ZUS, a nie są dzielone pomiędzy konto w ZUS i OFE. Dla osób, które w najbliższych latach będą kończyć karierę zawodową, ta część pochodząca z OFE będzie niewielka, wyniesie ok. 10 proc. Gros ich świadczenia będzie pochodziło z kapitału zgromadzonego na koncie w ZUS, głównie z kapitału początkowego. W przyszłym roku będzie doskonała okazja do nowej kampanii informacyjnej. Mają powstać dodatkowe fundusze emerytalne i ich wprowadzeniu będzie musiała towarzyszyć naprawdę duża kampania. Powinna wyjaśniać także korzyści z dodatkowego oszczędzania. Polacy nie oszczędzają dodatkowo nie dlatego, że nie mają pieniędzy, ale brak im odpowiedniej wiedzy. Nawet w ostatnich latach, kiedy wynagrodzenia rosły w tempie ponad 10 proc. rocznie, odsetek Polaków, którzy zdecydowali się na dodatkowe oszczędzanie, praktycznie się nie zmienił.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL