Kraj

Opozycja chce wezwać Mąkę i Bondaryka

PiS postuluje, by posłom z Komisji ds. Służb Specjalnych tłumaczył się wiceszef ABW, a SLD domaga się wezwania szefa Agencji
Szef ABW i jego zastępca mieliby w Sejmie tłumaczyć się z podsłuchiwania dziennikarzy.
– Dzisiaj składamy wniosek, by komisja zajęła się tym już na najbliższym posiedzeniu – mówi „Rz” poseł Jarosław Zieliński (PiS). SLD złoży własny wniosek w sprawie wezwania przed komisję Krzysztofa Bondaryka. W sobotę „Rz” ujawniła, że ABW nagrała prywatne rozmowy dziennikarza „Rz” Cezarego Gmyza i Bogdana Rymanowskiego z TVN z Wojciechem Sumlińskim. Stenogramy podsłuchów przekazano pełnomocnikowi wiceszefa ABW Jacka Mąki do wykorzystania w prywatnym procesie, który wytoczył „Rz”.
Posłowie opozycji chcą wiedzieć, czy Bondaryk akceptował działania Agencji i swojego podwładnego. – Trzeba wyjaśnić, czy działo się to za zgodą szefa ABW – tłumaczy Jerzy Szmajdziński (SLD), wicemarszałek Sejmu. O tym, czy szefowie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zostaną wezwani, zdecyduje głosowanie. Czy mająca większość w komisji koalicja PO – PSL poprze wnioski opozycji? – Musimy to przemyśleć. Porozmawiamy i zobaczymy – ucina poseł Włodzimierz Karpiński (PO). W kuluarach PO nieoficjalnie się mówi, że posłowie tej partii mają unikać komentarzy na temat podsłuchiwania dziennikarzy i przewlekać sprawę do czasu zakończenia prac prokuratury. – Jest inny problem, który będziemy podnosić – nadzoru nad służbami – przyznaje jeden z parlamentarzystów PO. W poniedziałek prokurator krajowy Edward Zalewski zapowiedział, że materiały dotyczące afery podsłuchowej skierował do poznańskiej prokuratury apelacyjnej, a ta do końca tygodnia wskaże jednostkę, która sprawę zbada. Materiały wczoraj jeszcze nie trafiły do poznańskich śledczych. – Czekamy na nie – mówi „Rz” prokurator Anna Woźniak.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL