Biznes

Miliardowy impuls inwestycyjny

Fotorzepa, BS Bartek Sadowski
Największa unijna dotacja to 6 mld zł na śląski odcinek autostrady A1. Wśród firm najwięcej dla Fiata i IBM. Łączna wartość unijnych inwestycji przekroczyła 80 mld zł
Najwyższa udzielona dotąd w Polsce dotacja z Unii przekroczyła 6 mld zł. Chodzi o wsparcie dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na budowę śląskiego odcinka autostrady A1 Pyrzowice – Maciejów – Sośnica.
Wśród firm najwięcej pieniędzy w formie jednorazowego grantu trafiło do spółki Fiat Powertrain Technologies Poland. Ministerstwo Gospodarki z programu „Innowacyjna gospodarka” udzieliło jej ponad 100 mln zł wsparcia na budowę linii produkcyjnej małego silnika benzynowego w Bielsku-Białej. Dzięki tej inwestycji, wartej łącznie ponad 1,1 mld zł, firma chce utworzyć do 2014 r. ponad 460 nowych miejsc pracy. Z kolei IBM pod koniec września dostał 100 mln zł (z czego ze środków unijnych pochodzi 85 mln zł, reszta z krajowych) na centrum usług informatycznych we Wrocławiu. Centrum rozpocznie działalność wiosną 2010 r. i ma zatrudniać ok. 2 tys. osób. [srodtytul]Wyższy PKB[/srodtytul]
Według najnowszych danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w Polsce z pomocą unijną realizowanych jest ok. 20 tys. projektów. Ich łączna wartość przekracza 80 mld zł. Ponad 57 mld zł kosztów pokrywane jest z dotacji. [wyimek]1 pkt proc. - nawet o tyle rocznie unijne wsparcie podbija polski PKB [/wyimek] Z analiz zlecanych przez resort rozwoju wynika, że dzięki pomocy z UE polski PKB może być wyższy od 0,5 do nawet 1 pkt proc. od poziomu, który osiągnęlibyśmy bez korzystania ze środków polityki spójności. Różnica ma być największa w 2014 r. – W tym okresie do gospodarki napływa największa część środków. Mocno oddziałują na popyt w gospodarce o zwiększonych mocach wytwórczych dzięki wydatkom z lat poprzednich – czytamy w analizie. [srodtytul]Kryzysowy impuls[/srodtytul] Paradoksalnie kryzys może wzmocnić ten efekt. Możliwość sfinansowania projektów ze źródeł zewnętrznych mobilizuje, np. samorządy do inwestowania. Fundusze unijne oddziałują także na rynek pracy i poziom zatrudnienia. Choć tutaj kryzys może mocniej skorygować prognozy. – Na przykład w regionach, które więcej zainwestują w infrastrukturę, efekt na rynku pracy będzie słabszy – mówi Tomasz Kaczor, współautor analizy zleconej przez MRR. Eksperci mają jednak wątpliwości, czy wydajemy pieniądze strukturalne na rzeczywiście nowoczesne projekty, które wyciągną polską gospodarkę z innowacyjnej zapaści. – Dofinansowanie dostały projekty nowoczesnych linii produkcyjnych cukierków czy ciastek. Z drugiej strony eksperci oceniający wnioski uznali, że inwestycja w produkcję najnowocześniejszego na świecie elementu konstrukcji silnika lotniczego nie jest innowacyjna – mówi Wojciech Kade, menedżer ds. offsetu i pomocy publicznej w Avio Polska. Firma czeka teraz na zakończenie procedury odwoławczej. Kade ma nadzieję, że powtórna analiza dokumentów otworzy firmie drogę do unijnego grantu. Nie byłoby to pierwsze wsparcie z UE w jej historii. W tym roku spółka pozyskała już ok. 80 mln zł na linię produkcyjną silników lotniczych. To największe dofinansowanie z najbardziej popularnego programu wsparcia innowacyjnych inwestycji (działanie 4.4 POIG). Według danych na 4 października skorzystało z niego 377 projektów (niektóre firmy sięgnęły po dotację kilkakrotnie). Wartość inwestycji to niecałe 8 mld zł. [srodtytul]Szkolenia w centrum uwagi[/srodtytul] Dzięki pieniądzom z Unii kwitnie rynek usług szkoleniowych. Za prawie 615 mln zł (z czego prawie 440 mln zł to dotacja z krajowej części programu „Kapitał ludzki”) zorganizowano w Polsce ponad 220 projektów szkoleniowych. Kolejnych 800 mln zł wsparcia na ten cel udzieliły władze regionów. – Niestety, duża część tych szkoleń jest bardzo ogólna. Nie przyczyniają się one do rzeczywistego podnoszenia kwalifikacji i przygotowania do wykonywania poszukiwanych zawodów – mówi Joanna Szmidt z Polskiej Izby Firm Szkoleniowych. Jednocześnie ma nadzieję, że sytuacja poprawi się już w przyszłym roku. – Trwają prace nad ustalaniem zasad preferencji w rozdziale wsparcia dla projektów rozwijających wiedzę techniczną – podkreśla. To jednak nie koniec „nieprawidłowości” na rynku szkoleń. – Niestety, powstało wiele firm żerujących na środkach unijnych, które pod szyldem realizacji szkoleń finansują swoją działalność operacyjną – zaznacza Szmidt. A to wbrew zasadom wykorzystania Europejskiego Funduszu Społecznego. Bowiem firma realizująca szkoleniowy projekt unijny nie może osiągać zysku z tego tytułu. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mail=u.mironczuk@rp.pl]u.mironczuk@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL