Finanse

Strefy chcą nadrobić słabe tempo wydawania zezwoleń

Strefy liczą, że w czwartym kwartale sfinalizują trwające od miesięcy rozmowy z inwestorami. Deklaracje mogą mieć jednak charakter życzeniowy – dotąd faktyczne tempo wydawania zezwoleń było z reguły niższe od planowanego.
Rzeczpospolita
W IV kwartale zapowiadają podpisanie większej liczby umów, które pozwolą uruchomić nowe projekty
Jeszcze w tym roku Rada Ministrów ma zatwierdzić finansowe wsparcie dla 11 inwestycji wartych 1,2 mld zł i tworzących 3 tys. nowych miejsc pracy.
Dwie z nich dotyczą sektora lotniczego, a kolejne dwie – motoryzacji, w tym produkcji forda ka w Tychach. Na dotacje (w większości przypadków rozłożone na pięć lat) może liczyć także po jednej firmie z branży badań i rozwoju, elektronicznej, a także produkcji urządzeń do wytwarzania energii odnawialnej. Reszta wieloletnich programów obejmuje projekty związane z nowoczesnymi usługami dla biznesu (BPO).
– Sprawdzają się wcześniejsze prognozy zakładające, że Polska stanie się centrum inwestycji typu BPO w Europie Środkowo-Wschodniej – mówi wicedyrektor Departamentu Instrumentów Wsparcia w Ministerstwie Gospodarki Teresa Korycińska. Potwierdza to struktura portfela Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych. We wrześniu prawie jedną trzecią negocjowanych przez PAIIZ projektów stanowiły nowoczesne usługi biznesowe. Podobnie będzie w roku przyszłym. Do połowy roku mają zapaść decyzje o dotacjach dla 14 projektów. Mają utworzyć 7,7 tys. etatów, a zaangażowane w nie firmy zainwestują 1 mld zł. Wielkość dotacji sięgnie kilku procent wartości inwestycji lub – w przypadku BPO – kosztów zatrudnienia. W sumie od 1 – 2 mln zł dla BPO do kilkunastu mln zł dla produkcji. Ministerstwo Gospodarki zastrzega jednak, że przygotowane do zatwierdzenia programy wieloletnie nie dotyczą wyłącznie przedsięwzięć nowych. Niektóre były negocjowane jeszcze w ubiegłym roku, inne będą realizować firmy już działające na terenie specjalnych stref ekonomicznych. Ale według resortu w niedługim czasie zaczynają się rozmowy w sprawie zupełnie nowych inwestycji. – Choć nie będą tak duże jak dwa lata temu, to jednak świadczą, że inwestorzy zaczynają się powoli rozkręcać – mówi Korycińska. Optymistyczne są także plany stref ekonomicznych na IV kwartał. Ponad połowa z nich zakłada bowiem, że do końca roku wyda tyle samo, a nawet więcej nowych zezwoleń inwestycyjnych niż w okresie od stycznia do końca września. Jedna z największych, Wałbrzyska SSE, liczy na siedem projektów za 140 mln zł, w których podjęłoby pracę 2,5 tys. osób. Inwestorzy w strefie kamiennogórskiej mieliby zainwestować prawie 81 mln zł, a w słupskiej, w której od początku roku nie wydano ani jednego zezwolenia, prawie 100 mln zł. Czy to koniec bessy? Na pewno jeszcze nie. – Owszem, w IV kwartale będzie nieco lepiej – mówi Bernard Maciulewski, prezes Suwalskiej SSE, która od stycznia wydała tylko jedno zezwolenie. Teraz wyda kolejne dwa. – Ale rozmów z inwestorami, które dawałyby realne szanse na kolejne inwestycje, wciąż nie ma – zastrzega. – Na razie trzeba się cieszyć, jeśli dotychczasowi inwestorzy w strefie mają się w miarę dobrze – dodaje dyrektor tarnobrzeskiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu Marek Indyk.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL