Finanse

Kolejne zagraniczne banki lepiej oceniają Polskę

Według najnowszych szacunków Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju wzrost gospodarczy w Polsce w 2010 r. sięgnie 1,8 proc.
Swoje szacunki opublikował też austriacki Erste Bank, który uważa, że nasza gospodarka będzie rosła w przyszłym roku w tempie 2,6 proc., co i tak jest poniżej naszego potencjału. Prognozy na ten rok są podobne. EBOiR szacuje wzrost produktu krajowego brutto na 1,3 proc., a Erste – 1,2 proc. Nasz rząd jest mniej optymistyczny i daje odpowiednio 0,9 proc. na ten i 1,2 proc. na przyszły rok.
Opublikowane wczoraj prognozy Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju są znacznie lepsze od tych, które publikował w maju. Wówczas analitycy EBOiR uważali, że w tym roku czeka nas stagnacja, a na przyszły rok szacowali trochę mniej (0,8 proc.). – Polska będzie miała najlepszy wynik w regionie Europy Środkowej w tym roku, jej gospodarka okazała się bardziej odporna na kryzys kredytowy, który zaszkodził innym państwom, choć nie oparła się globalnemu spowolnieniu – podał bank w corocznym dokumencie ”Transition Report 2009”.
EBOiR uważa również, że w najbliższych latach wzrost będzie poniżej naszych możliwości, a hamulcem będzie mniejsza siła nabywcza ludności i trudniejsze warunki finansowania. Bankowi eksperci ostrzegają jednak, że czeka nas pogarszanie się jakości portfela kredytów banków i zwiększająca się presja na spadek konsumpcji ze względu na dalsze pogorszenie się sytuacji na rynku pracy. [wyimek]6,3 proc. – o tyle, według EBOiR, skurczy się w 2009 r. gospodarka Europy Środkowo-Wschodniej[/wyimek] W raporcie zaznaczono, że szybkie odbicie polskiej gospodarki nie jest wykluczone, ale jego siła zależeć będzie od zagranicznego popytu i zaufania na rynkach finansowych. – Długofalowa perspektywa w dużym stopniu zależy od postępu w realizacji ważnych reform strukturalnych, obejmujących m.in. stronę wydatków fiskalnych, prywatyzację, poprawę otoczenia dla biznesu i podniesienie niskiego współczynnika aktywności zawodowej ludzi w wieku produkcyjnym – wskazują autorzy raportu. Nie ukrywają, że nowy, wiarygodny plan wprowadzenia euro w Polsce pozwoliłby również ustabilizować oczekiwania i wesprzeć średniookresowy cel poprawy sytuacji fiskalnej. W ocenie EBOiR ożywienie w 2010 roku w Europie Środkowo-Wschodniej będzie jeszcze bardzo niestabilne. – Cały region skurczy się w 2009 roku średnio o 6,3 proc. Ożywienie w 2010 roku będzie kruche i nierówne. Średnia wzrostu w 2010 roku wyniesie 2,5 proc., ale pomiędzy poszczególnymi państwami wystąpią znaczne różnice – uważają eksperci banku. – Społeczne koszty globalnego kryzysu gospodarczego najprawdopodobniej dadzą się odczuć w najbliższym roku, gdy bankructwa firm i bezrobocie będą nadal rosnąć. Średniookresowe tempo wzrostu w regionie będzie niższe niż średnie tempo w ostatniej dekadzie – dodają autorzy raportu. Raport zostanie w całości opublikowany w listopadzie. [b]Więcej informacji na stronie EBOiR [link=http://www.ebrd.com]www.ebrd.com[/link][/b]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL