Społeczeństwo

Uzależniła się od aborcji

Irene Vilar ma dwójkę dzieci z drugim mężem
ROL
Irene Vilar przyznała się, że w ciągu 17 lat 15 razy przerwała ciążę. Opisała to w książce, która ma jej zapewnić sławę
Wydana właśnie w USA książka jest tak kontrowersyjna, że odrzuciło ją wcześniej 51 wydawnictw. Nosi tytuł: „Macierzyństwo niemożliwe. Wyznania uzależnionej od aborcji”. Okładka przedstawia sylwetkę kobiety, na której łonie narysowano 15 przekreślonych kresek. W taki sposób snajperzy zaznaczają kolejne śmiertelne trafienia na kolbach karabinów.
– Oczywiście nie wyglądało to tak, że chciałam to robić raz po razie. Ale ćpun ma dokładnie tak samo. Też za każdym razem chce przestać – powiedziała „Los Angeles Times” 40-letnia Vilar. Jak twierdzi, po prostu nie mogła się powstrzymać. A spiralę kolejnych ciąż i aborcji miał sprowokować jej były mąż, profesor filologii klasycznej Pedro Cuperman. Vilar zakochała się w nim, gdy miała 16 lat, a on 50. Dziś zarzuca mu, że „próbował ją kontrolować” i przestrzegał przed posiadaniem dzieci. Twierdził, że potomstwo zabija namiętność między kobietą a mężczyzną. Sprawiło to, że „postanowiła się zbuntować” i w sekrecie odstawiła pigułki antykoncepcyjne. Kiedy jednak zachodziła w ciążę, bała się, że Cuperman ją rzuci, i udawała się do kliniki. Zrobiła tak 15 razy.
Po publikacji książki Ameryka jest w szoku. Vilar twierdzi, że dostaje listy z pogróżkami. – Boję się o swoje bezpieczeństwo. Dobrze znam te wszystkie historie o „morderczyniach dzieci” i obawiam się, że stanę się ofiarą fundamentalizmu – mówi. I dodaje, że choć dziś, z drugim mężem, ma dwójkę dzieci, pozostaje zdecydowaną zwolenniczką aborcji. – Ta kobieta zabiła 15 dzieci i uważa, że to powód do dumy. Napisała książkę, która ma jej zapewnić sławę. To chore – powiedział „Rz” konserwatywny amerykański działacz społeczny Peter LaBarbera. Według niego „takie są skutki nieograniczonego dostępu do aborcji”. – Znam historię pewnej dziewczyny z Michigan, która zaszła w ciążę kilka miesięcy przed ślubem. Postanowiła ją przerwać, żeby nie wyglądać grubo w sukni ślubnej – opowiada LaBarbera. – Zwolennicy aborcji powtarzają, że to „trudny wybór kobiety”, „konieczna tragedia” i tego typu głupoty. Tymczasem okazuje się, że wiele kobiet przerywa ciążę dla swojego widzimisię. Jego zdaniem książka Vilar będzie miała skutek odwrotny od zamierzonego: wzmocni opór Amerykanów wobec aborcji. Rzeczywiście autorkę potępiają nawet zwolennicy prawa do przerywania ciąży. – Jestem w szoku. Vilar używała aborcji jako metody antykoncepcyjnej. To niedopuszczalne. Przerwanie ciąży to wielka trauma, a nie spacer po parku – powiedziała „Rz” Johanna Payton, autorka wydanego niedawno w Wielkiej Brytanii „Przewodnika po aborcji”. – Ta kobieta tylko wzmocni ruch przeciwników przerywania ciąży. [i]Strona amerykańskiej „Ligi na rzecz Życia” [link=http://http://www.all.org/]http://www.all.org/[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL