Kosmos

Księżycowy crash test

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Kosmiczne widowisko. NASA roztrzaska o Srebrny Glob zużytą rakietę i sondę
Amerykańscy badacze chcą zdobyć niezbite dowody na istnienie lodu wodnego w okolicach bieguna satelity Ziemi. Jeśli się okaże, że woda tam jest, będzie można urządzić stałą bazę. Jak naukowcy chcą się o tym przekonać? Analizując skład chmury pyłu, jaka się uniesie po uderzeniu pocisku.
Pocisk, który ma uderzyć w Księżyc, to zużyty drugi człon rakiety Atlas V. Od czasu startu w czerwcu połączony z sondą LCROSS orbitował wokół Księżyca. Sonda sporządzała mapę globu. Na miejsce katastrofy wybrany został krater uderzeniowy Cabeus. Ma średnicę 98 km, położony jest ok. 100 km od południowego bieguna Księżyca. To w okolicy bieguna, stale pogrążonego w ciemnościach, gdzie temperatura sięga -170 stopni Celsjusza, naukowcy wykryli ślady wodoru. Stąd podejrzenie, że może tam być woda w postaci lodu.
– Zanosi się na coś naprawdę fajnego – powiedział agencji AP Dan Andrews, menedżer misji LCROSS. – Uderzymy z impetem. Będzie niesamowity spektakl. Powstanie krater wielkości połowy basenu olimpijskiego. Kiedy Centaur uderzy w powierzchnię, oddzielona od niego sonda LCROSS przeleci przez obłok pyłu. Wyposażona jest w cały zestaw instrumentów przygotowanych do analizy składu wyrzuconego materiału i przekazywania na żywo zebranych informacji na Ziemię. Jeżeli drobiny lodu będą w pyle, instrumenty sondy z pewnością je wykryją. Po czterech minutach od uderzenia przez Centaura sonda sama się zderzy z powierzchnią globu. Oba zderzenia będą rejestrowane przez krążącego po polarnej orbicie Księżyca satelitę LRO. Wydarzenie będzie także obserwowane przez inne satelity i teleskopy na Ziemi. Mimo że obszar, w którym zostanie wybity krater, na stałe jest ocieniony, pył, jaki się uniesie po zderzeniu, będzie mógł być obserwowany w świetle słonecznym. Już po godzinie naukowcy będą wiedzieli, czy w tym miejscu na Księżycu jest woda. [i]ap[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL