Nieruchomości

Praga też ma gargamela

Przy ul. Obrońcow 8 w miejscu bliźniaka powstaje wielki dom
Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Przy ul. Obrońców na Saskiej Kępie w Warszawie, obok bliźniaków wyrasta architektoniczny potworek: zameczek. Plan na rozbudowę zezwala – twierdzi konserwator
Saska Kępa. Ulica Obrońców. Z jednej strony modernistyczna zabudowa z lat 30., obok wtopione w zieleń dwurodzinne segmenty z lat 60. I nagle przy bliźniakach wyrasta ogromna willa. Zajmuje niemal całą działkę, góruje nad pozostałymi domami.
– To miała być rozbudowa budynku – opowiada nasza czytelniczka mieszkająca w pobliżu. – Polegała jednak na tym, że część bliźniaka niemal całkiem rozebrano i rozpoczęto budowę monstrualnej willi, właściwie zameczku. Budynek kłóci się z otoczeniem. Dach opada w inną stronę, okna zwieńczone są łukami, do głównej bryły przyklejono przybudówki. – To prawie jak ten gargamel przy Okopowej. Może na nieco mniejszą skalę – przyznaje radna miasta Małgorzata Czerwosz (PO). I dodaje, że mieszkańcy alarmowali o niepasującej do otoczenia rozbudowie budynku. – Wraz z architektami sprawdzaliśmy, czy właściciel ma potrzebne zgody. Niestety wszystko jest w porządku – mówi radna Czerwosz.
– Posesja przy ul. Obrońców 8 znajduje się na obszarze objętym ochroną konserwatorską i to konserwator wydaje decyzje dotyczące zabudowy terenu. Dzielnicowy Wydział Architektury nie jest uprawniony do opiniowania formy architektonicznej w takim rejonie – tłumaczy rzecznik Pragi-Południe Katarzyna Chęcińska. – Od kilku lat obowiązuje miejscowy plan zagospodarowania, który wprost zezwala na rozbudowę – tłumaczy miejska konserwator zabytków Ewa Nekanda-Trepka. Przypomina, że plan powstawał latami. – Prace toczyły się w innym trybie niż teraz, nie było tzw. wytycznych konserwatora – dodaje Nekanda-Trepka. – Tylko jeśli obiekt jest wpisany do rejestru zabytków, to go chronimy. Wtedy możemy nie zezwolić na przeróbki. Konserwator przyznaje, że ma sygnały o nietypowych rozbudowach domów na Saskiej Kępie. – Ale one trwają już od lat 80. – dodaje. – Saska Kępa to doskonały przykład na to, że plany zagospodarowania wcale nie chronią cennych zespołów urbanistycznych – mówi Tomasz Markiewicz z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy. – Jedyną ochroną jest indywidualne wpisanie obiektów do rejestru zabytków. Varsavianiści przyznają, że zapisy planu często pozwalają w majestacie prawa niszczyć wartościową architekturę, nawet całe założenia urbanistyczne. – Ofiarą takich planów pada nie tylko Saska Kępa. W podobnej sytuacji są Żoliborz Wojskowy i stare Bielany – mówi Markiewicz.A radna Czerwosz wskazuje inne przykłady degradacji starej Saskiej Kępy. – Właściciele zmieniają elewację, bo zamiast okien wstawiają całe balkony, ramy drewniane zastępują plastikowymi . Mamy takie przykłady z ul. Saskiej i Krynicznej – wylicza. Prascy samorządowcy przyznają, że od pewnego czasu mówi się o nowelizacji planu zagospodarowania Saskiej Kępy. – Konieczna jest większa ochrona klasycznej willowej zabudowy tego rejonu Pragi – przyznaje przewodniczący rady dzielnicy Marcin Kluś (PO). [i]Czytaj też w [link=http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/227046,408089_Praga_tez_ma_gargamela_.html]Życiu Warszawy[/link][/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL