Wiadomości

To kuriozum i psucie państwa

Rzeczpospolita
Rozmowa - Antoni Kamiński, ekspert ds. walki z korupcją, PAN. Były szef Transparency International Polska
[b]Rz: Afera hazardowa w pełni, a pomysły minister Julii Pitery na walkę z korupcją w szufladach. Czy PO, która deklarowała walkę z korupcją, teraz z niej rezygnuje?[/b]
[b] prof. Antoni Kamiński:[/b] Myślę, że to nie było priorytetem PO. Julia Pitera to taki listek figowy, w niektórych przypadkach dość elastyczny. Teraz Platforma zacznie prezentować projekty Pitery i wystawiać ją przed kamery. [b]Czemu miały służyć działania firmowane przez marszałka Sejmu sprzed afery hazardowej, które skrywano przed Piterą?[/b]
Być może to strzał w panią minister. Ale przede wszystkim uderzenie w interes publiczny – w jawność i przejrzystość życia publicznego. Zmiany, które pojawiły się na początku tego wieku, były wielkim sukcesem. Doprowadzono do jawności majątkowej posłów. Odkręcanie tego jest krokiem w tył, bardzo negatywnym zjawiskiem. Oczywiście, posłowie są entuzjastycznie nastawieni do tego, by poukrywać swoje działania. Ale to jest psucie państwa. Trudno to inaczej nazwać. [b]Utajnianie zadłużenia posłów wobec osób prywatnych chyba nie będzie sprzyjać walce z korupcją?[/b] Pożyczki mogą być ukrytą formą przekupstwa. W przeszłości takie domniemania wielokrotnie się pojawiały. [b]A wyłączenie spod kontroli publicznej małżonków parlamentarzystów?[/b] To kuriozum. Bardzo często ukrywa się majątek przez przepisanie na żonę, brata, ojca różnych elementów własności prywatnej polityka. Tutaj sukcesem było rozszerzenie kontroli na współmałżonków i najbliższych krewnych. [b]Politycy, deklarując poparcie pomysłów marszałka, chcą bronić się przed jawnością?[/b] Na to wygląda. Klasa polityczna nigdy nie jest entuzjastyczna wobec prób patrzenia jej na ręce. Presja opinii publicznej i przyjęcie przez PiS walki z korupcją za priorytet spowodowało, że rozwiązania antykorupcyjne znalazły akceptację Sejmu. Teraz politycy chyba uznali, że opinia publiczna nie jest tak zaalarmowana zjawiskami korupcyjnymi, co w moim przekonaniu jest błędne. [b]Julia Pitera jest zaskoczona pomysłami marszałka. Czy w ogóle jest jeszcze potrzebna w rządzie?[/b] Zobaczymy, co zrobi. Zaangażowała swoje dobre imię i musi coś zrobić. Chyba że uzna, iż wszystko jest w porządku. To może być sprawa wyboru pomiędzy rezygnacją z urzędu a utratą honoru. [b]Jak pan ocenia obecne polskie prawo dotyczące walki z korupcją?[/b] Jest niezłe. Pytanie, czy jest egzekwowane. W pewnym stopniu tak, bo afery wychodzą na jaw. Ale to, że coś zostanie ujawnione, niekoniecznie ma konsekwencje dla karier politycznych tych, których złapano za rękę. Moralność klasy politycznej jest nie całkiem w zgodzie z tym prawodawstwem.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL