Nieruchomości

Czy można żądać wydania działki, gdy nie było działu spadku?

Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
[b][i]Czy możliwe jest żądanie wydania nieruchomości w przypadku, gdy jest kilku spadkobierców i nie było działu spadku?
Sprawa dotyczy gospodarstwa rolnego o powierzchni 8 ha. Sąd wydał postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku (czyli tego gospodarstwa) przez 4 spadkobierców: każdy po 1/4. Nie było jednak działu spadku. Orzeczenie sądu zostało wydane w 1970 roku i stało się prawomocne. W 1979 roku urzędnik wydał błędną decyzje o przejściu całych 8 ha na własność Skarbu Państwa w zamian za emeryturę dla jednego ze spadkobierców. Pozostałym spadkobiercom nie dostarczono tej decyzji. W 1980 roku do księgi wieczystej został wpisany Skarb Państwa. Później część z tych 8 ha została przez Skarb Państwa sprzedana indywidualnym rolnikom (są oni wpisani jako właściciele w księgach wieczystych), ale około 2 ha jest nadal własnością Skarbu Państwa. Jako jeden z poszkodowanych spadkobierców wystąpiłam o uchylenia decyzji z 1979 r. Zrobiłam to w 2002 roku i do tej pory postępowanie administracyjne się nie zakończyło. Moje pytania są następujące:
1) czy jako jeden ze spadkobierców mogę żądać wydania tych 2 ha, które jeszcze są własnością Skarbu Państwa? (powództwo windykacyjne wiem, że się nie przedawnia, jeśli dotyczy nieruchomości) Czy mogę to uczynić mimo tego, że nie było działu spadku? Chodzi mi o to, czy mogę żądać wydania konkretnych 2 ha ( bo tyle mi przypada z całego gospodarstwa) jako tych, które mi się należą? 2) czy mogę żądać odszkodowania za wydanie błędnej decyzji przez urzędnika SP i osobno za sprzedaż nieruchomości indywidualnym rolnikom? Jeśli by się okazało, że nie mam już takiej możliwości, to czy są jakieś inne możliwości naprawienia tej niesprawiedliwości? 3) czy powinnam wystąpić z wnioskiem o poprawienie wpisów w księdze wieczystej? Jeśli tak, to jak to zrobić? 4) sprawa administracyjna o uchylenia decyzji trwa już prawie 7 lat. Czy mogę żądać odszkodowania za przewlekłość? A jeśli tak, to co musiałabym udowodnić?[/i][/b] [i] -M.[/i] [b]Odpowiada adw. Jerzy Krotoski, z kancelarii [link=http://www.krotoski-adwokaci.pl/]KROTOSKI ADWOKACI[/link] w Poznaniu:[/b] Nieprzeprowadzenie działu spadku nie stanowi przeszkody do podejmowania przez spadkobierców czynności dotyczących spadku. Czynności nie mogą jednak dotyczyć konkretnego składnika majątku spadkowego, a tylko całego spadku albo przypadającego im udziału w spadku. Udział ten nie jest tożsamy z prawem do określonych składników majątkowych należących do spadku np. samochodu, mieszkania, działki. Prawo to można nabyć dopiero po dokonaniu działu spadku. Nie można zatem przyjąć, że pozostałe 2 ha, które znajdują się obecnie w posiadaniu Skarbu Państwa, „przysługują” konkretnemu spadkobiercy. W konsekwencji spadkobierca nie może podjąć działań co do określonej części spadku jako należnej mu na podstawie stwierdzenia nabycia spadku, nawet jeżeli rzecz – w tym wypadku część nieruchomości – odpowiada wielkości przysługującego mu udziału w spadku. Wspólność majątku spadkowego upoważnia każdego ze spadkobierców do podejmowania wszelkich czynności zmierzających do zachowania wspólnego prawa, zatem w tym wypadku spadkobierca może działać w imieniu wszystkich spadkobierców uprawnionych do spadku. Dalsze postępowanie będzie uzależnione od stwierdzenia przez organ administracyjny, że decyzja z 1979 roku jest wadliwa. W zależności od charakteru wady istnieje możliwość wzruszenia decyzji w trybie wznowienia postępowania lub wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji. Dopuszczalność zmiany lub uchylenia decyzji jest ograniczona i wymaga złożenia przez uprawnionego wniosku w odpowiednim terminie. W opisanej sprawie od wydania decyzji upłynęło już 30 lat i część nieruchomości została zbyta na rzecz osób trzecich. Dlatego w przypadku stwierdzenia wadliwości decyzji administracyjnej z 1979 r. należy liczyć się z tym, że organ prowadzący postępowanie wyda kolejną decyzję stwierdzającą wydanie zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa co do tej części nieruchomości, która została sprzedana, a co do pozostałych 2 ha stwierdzi jej nieważność, jeśli potwierdzi się uchybienie w jej wydaniu. Takie rozstrzygniecie nie niweczy skutków błędnej decyzji, ale może stanowić podstawę żądania od Skarbu Państwa odszkodowania za szkodę wyrządzoną przez wydanie decyzji z naruszeniem prawa. Do czasu zakończenia postępowania administracyjnego właścicielem nieruchomości pozostaje Skarb Państwa i jako właściciel powinien być ujawniony w księdze wieczystej. Podstawą zmiany wpisu w kw może być dopiero prawomocne stwierdzenia nieważności decyzji z 1979 roku. Jednak wtedy jako współwłaściciele w części ułamkowych muszą być ujawnieni wszyscy spadkobiercy wymienieni w postanowieniu o nabyciu spadku. Decyzja stwierdzająca wydanie decyzji z 1979 roku z naruszeniem prawa może stanowić podstawę dochodzenia roszczeń odszkodowawczych od Skarbu Państwa w związku ze szkodą wyrządzoną spadkobiercom przez wydanie wadliwej decyzji. Odszkodowanie będzie wówczas wyliczone przez biegłego rzeczoznawcę majątkowego według stanu z daty przejęcia nieruchomości przez Skarb Państwa i według cen aktualnych. Nie ma jednak możliwości dochodzenia roszczeń odszkodowawczych bezpośrednio od pracownika organu, który wydał decyzję. Należy zaznaczyć, że uzyskanie przez spadkobierców korzystnej decyzji w toczącym się postępowaniu administracyjnym nie będzie stanowiło podstawy roszczenia o wydanie nieruchomości sprzedanych osobom trzecim albo o zapłatę przez te osoby odszkodowania. W dacie sprzedaży wpisanym do księgi wieczystej właścicielem działek był Skarb Państwa. Nabywcy działek kupowali je w zaufaniu do treści ksiąg wieczystych, więc nie mogą ponosić negatywnych konsekwencji późniejszego stwierdzenia wadliwości nabycia własności nieruchomości przez poprzedniego właściciela – Skarb Państwa. Zawarte umowy sprzedaży są zatem ważne. Organy administracji publicznej zobowiązane są do załatwiania spraw w terminie nie dłuższym niż 2 miesiące. Jeżeli charakter sprawy tego wymaga, organ może przedłużyć termin jej załatwienia, jednocześnie wskazując inny termin, w którym sprawa zostanie zakończona. Niedotrzymanie terminu, brak informacji lub nieuzasadniona opieszałość organów może stanowić podstawę złożenia skargi na bezczynność organu. Odszkodowania od tego organu będzie można się domagać, gdy właściwe postępowanie potwierdzi, że nie wydając orzeczenia stwierdzającego nieważność decyzji z 1979 roku organ działał niezgodnie z prawem.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL