Kraj

Chlebowski zapłacił za aferę

Zbigniew Chlebowski
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Najpierw pełna napięcia konferencja prasowa, a wieczorem zawieszenie szefa klubu PO
– To największy od lat kryzys polityczny w Polsce – powiedział „Rz” członek kierownictwa Platformy Obywatelskiej.
Wczoraj wieczorem w Kancelarii Premiera zebrał się zarząd PO. Efektem blisko pięciogodzinnej narady była decyzja o zawieszeniu Zbigniewa Chlebowskiego w pełnieniu funkcji szefa Klubu PO. Jego obowiązki będzie pełnił od dziś Grzegorz Dolniak, dotychczasowy wiceszef. Chlebowski zrezygnuje też ze stanowiska przewodniczącego Sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Takich decyzji oczekiwał premier Donald Tusk, który powiedział, że do czasu wyjaśnienia sprawy Chlebowski powinien ustąpić. Ale pytany o ewentualną dymisję ministra sportu Mirosława Drzewieckiego odparł, że nie widzi do tego podstaw. – Drzewiecki będzie się tłumaczył, jak wróci z zagranicy – mówi polityk z zarządu PO.
Kryzys wywołały ujawnione przez „Rz” nagrania rozmów telefonicznych Zbigniewa Chlebowskiego z dwoma biznesmenami z branży gier hazardowych. Wynika z nich, że szef Klubu PO oraz Mirosław Drzewiecki mieli zabiegać o zablokowanie niekorzystnych dla przedsiębiorców zmian w ustawie hazardowej. Z materiałów CBA, które zdobyła „Rz”, wynika też, że zamieszane w sprawę osoby mogły zostać uprzedzone o prowadzonej przeciwko nim akcji. Stało się to, gdy szef CBA poinformował o sprawie premiera. – Ewidentnie widać z opublikowanych stenogramów, że po interwencji szefa CBA kontakty telefoniczne nagle zmieniły charakter. To może nasuwać podejrzenie, że ktoś został poinformowany przez Kancelarię Premiera – powiedział „Rz” Grzegorz Napieralski, lider SLD. – To insynuacje – stwierdził szef rządu podczas konferencji prasowej. Dodał, że nic nie świadczy o popełnieniu przestępstwa przy pisaniu ustawy hazardowej. Objął ją jednak osobistym nadzorem. Również minister sprawiedliwości Andrzej Czuma powiedział, że w jego opinii nie doszło do złamania prawa. Zarzucił natomiast szefowi CBA, że do zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa nie dołączył materiałów zgromadzonych w trakcie prowadzenia sprawy. W odpowiedzi biuro wydało oświadczenie, że nigdy do zawiadomienia o przestępstwie nie dołącza materiałów operacyjnych, lecz tylko ich analizę. I tak samo było tym razem. Szef PiS Jarosław Kaczyński uznał, że kwestia lobbingu przy ustawie hazardowej ma cechy dwóch afer: tzw. afery Rywina, czyli próby korupcji przy tworzeniu ustawy medialnej, i afery starachowickiej dotyczącej przecieku z rządu. Były premier domaga się powołania sejmowej komisji śledczej w tej sprawie. Prezydent Lech Kaczyński zaprosił na dziś na spotkanie premiera, ministra sprawiedliwości oraz marszałków Sejmu i Senatu. Premier zadeklarował, że jest do dyspozycji głowy państwa. Prawdopodobnie jednak nie przyjdą ani Bronisław Komorowski, ani Bogdan Borusewicz, bo – jak powiedział marszałek Senatu– „formuła spotkania jest niejasna”. [ramka][srodtytul]Krzysztof Janik, minister spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Leszka Millera[/srodtytul] Naturalne jest, że politycy stale spotykają się z lobbingiem. Kiedy byłem politykiem, ciągle ktoś do mnie przychodził, czegoś chciał, marudził. Wszystko zależy od tego, czy i jak ulega się temu lobbingowi. Linia, której nie można przekroczyć, jest rzeczywiście bardzo cienka. W sprawie lobbingu na rzecz firm hazardowych zbieg ujawnionych okoliczności jest niepokojący, ale z wnioskami wysnutymi na podstawie dowodów pochodzących z podsłuchów czy przecieków byłbym ostrożny. Podobnie jak z formułowaniem analogii do tak zwanej afery Rywina. Tamta spraw była splotem przypadków połączonych z interesami kilku osób. Tutaj chodzi o znacznie większe pieniądze, dlatego wszystko powinno zostać dogłębnie wyjaśnione, a urzędników rządu Donalda Tuska powinno się przesłuchać pod rygorem odpowiedzialności karnej. [i]-anie[/i][/ramka] [ramka][srodtytul]Anna Wojciechowska-Nowak, program przeciw korupcji Fundacji Batorego[/srodtytul] To co się dzieje w związku z doniesieniami prasowymi o nielegalnym lobbingu przy ustawie o grach hazardowych dowodzi, że lobbing w Polsce jest źle uregulowany. Ustawa lobbingowa nie spełnia swojej roli prewencyjnej. Obowiązku rejestracyjnego dokonało około stu zawodowych lobbystów, co jak na blisko czterdziesto milionowy kraj jest niewielką liczbą. Urzędy państwowe mające obowiązek ujawniać kto u nich lobbuje i w jakiej sprawie wykazują zaledwie kilka takich sytuacji rocznie. W Polsce jest wiele różnych grup interesów i trudno sobie wyobrazić że lobbyści są tak mało aktywni. Bardzo nieprzejrzysty jest proces legislacyjny na poziomie rządu. Kolejne poprawki w projektach ustaw nie są wskazywane z imienia i nazwiska autora. Niepokojące jest to że decydenci zastanawiają się nad ochroną procesu legislacyjnego dopiero jak wybucha bomba medialna. Mam nadzieję, że to skłoni polityków do zastanowienia się nad nowelizacją ustawy o lobbingu. [i]-marf[/i][/ramka] [ramka][b][link=http://www.rp.pl/temat/371375_Afera_hazardowa.html]Zobacz wszystkie artykuły dotyczące afery hazardowej.[/link][/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL