Piłka nożna

Liga Mistrzów: blamaż Milanu

Cristiano Ronaldo
AFP
Pięć minut błysku geniuszu Cristiano Ronaldo wystarczyło, by Real Madryt wygrał 3:0 z Olympique Marsylia
Cristiano Ronaldo w ostatniej ligowej kolejce nie strzelił gola dla Realu Madryt i podobno mocno to przeżył. Brzmi to śmiesznie, ale Portugalczyk we wczorajszym meczu z Olympique Marsylia wyglądał, jakby rzeczywiście nie lubił świecić w blasku kolegów.
Piłkarze Olympique orientowali się w jego zagraniach niemal przez godzinę, ale później Ronaldo postanowił przyspieszyć. Najpierw przyjął podanie od Pepe i delikatnym strzałem dał Realowi prowadzenie. Dwie minuty później tak tańczył, że chwilę później Souleymane Diawara pomylił kroki, zobaczył czerwoną kartkę, a Kaka wykorzystał rzut karny. Po kolejnych trzech minutach było już 3:0, kiedy Ronaldo wepchnął piłkę do bramki po świetnej akcji Kaki z Karimem Benzemą. Cristiano Ronaldo w siedmiu meczach Realu strzelił dziewięć goli, a w Madrycie na godnego rywala muszą raczej poczekać do fazy pucharowej. W grupie został im jeszcze Milan, który wielki jest w marzeniach Silvio Berlusconiego. Wczoraj na San Siro został upokorzony przez FC Zurych.
W dziesiątej minucie goście wykonywali rzut rożny. W Mediolanie na pewno wiedzieli, że Hannu Tihinen w takich momentach często robi użytek ze swoich 190 centymetrów wzrostu, ale nie mogli spodziewać się, że uderzy piłkę z powietrza piętą. Nie udało się doprowadzić choćby do remisu. W Serie A Milan jest dopiero 11., trener Leonardo może zacząć oglądać się za siebie, by przekonać się, czy ktoś nie czyha już na jego miejsce. W Monachium Bayern bezbramkowo zremisował z Juventusem Turyn. Świetne widowisko skończyło się tuż przed przerwą, kiedy boisko musiał opuścić kontuzjowany Arjen Robben, a Louis van Gaal nie wiedział, kim go zastąpić. Trener Bayernu obudził się jeszcze raz, kiedy w 92. minucie Ivica Olić miał przed sobą 50 metrów sprintu do Gianluigiego Buffona, ale Howard Webb zakończył mecz. W Manchesterze United niespodziewanie swojej szansy doczekał się Tomasz Kuszczak. W spotkaniu z Wolfsburgiem nie miał wiele pracy, przy golu Edina Dżeko nie miał nic do powiedzenia, ale jego koledzy trafili do bramki Niemców dwa razy i Manchester wygrał drugi mecz. Podobnie Chelsea, znowu po jedynym golu Nicolasa Anelki, tym razem z APOEL Nikozja. Z trzech Polaków, którzy mogli zagrać w tym meczu, w 58. minucie na boisko wszedł Kamil Kosowski i w doliczonym czasie gry zmarnował okazję do wyrównania. Marcin Żewłakow i Adrian Sikora są kontuzjowani. [ramka][srodtytul]2. kolejka [/srodtytul] [b]Grupa A[/b] • Bayern Monachium – Juventus Turyn 0:0 • Bordeaux – Maccabi Hajfa 1:0 (Ciani 83) 1. Bayern 2 4 3-0 2. Bordeaux 2 4 2-1 3. Juventus 2 2 1-1 4. Maccabi 2 0 0-4 [b]Grupa B[/b] • CSKA Moskwa – Besiktas Stambuł 2:1 (Dżagojew 7, Krasić 61 – Dag 90) • Manchester United – Wolfsburg 2:1 (Giggs 59, Carrick 78 – Dżeko 56) 1. Manchester 2 6 3-1 2. Wolfsburg 2 3 4-3 3. CSKA 2 3 3-4 4. Besiktas 2 0 1-3 [b]Grupa C[/b] • AC Milan – FC Zurych 0:1 (Tihinen 10) • Real Madryt – Olympique Marsylia 3:0 (C. Ronaldo 58 i 64, Kaka 61 z karnego) 1. Real 2 6 8-2 2. Zurych 2 3 3-5 3. Milan 2 3 2-2 4. Marsylia 2 0 1-5 [b]Grupa D[/b] • APOEL Nikozja – Chelsea 0:1 (Anelka 18) • Porto – Atletico Madryt 2:0 (Falcao 75, Rolando 82) 1. Chelsea 2 6 2-0 2. Porto 2 3 2-1 3. APOEL 2 1 0-1 4. Atletico 2 1 0-2[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL