fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sylwetki

Polskie Gliwice kluczowe dla Nowego Opla

Montaż logo Opla podczas przygotowań do Międzynarodowego Salonu Samochodowego we Frankfurcie
AFP
- Nie byłoby sukcesów całego Opla, gdyby na Śląsku przez kilka lat nie produkowano tak dobrych agili i zafir - mówi Hans Demant, prezes Opel AG. Podobnego zdania jest Carl-Peter Forster, prezes GM Europe
[b]"Rzeczpospolita":[/b] Pana szef obecny i prawdopodobne również przyszły prezes Nowego Opla, Carl-Peter Forster powiedział, że od sukcesu modelu astra IV zależy przyszłość koncernu. Czy znaczy to również, że przyszłość nowej firmy z mniejszym udziałem General Motors, a zdominowanej przez kanadyjską Magnę i Rosjan zależy od fabryki w Gliwicach, gdzie nowy model astry jest produkowany?
[wyimek]W Gliwicach robią doskonałą robotę. Możesz im ode mnie pogratulować - powiedział na Międzynarodowym Salonie Samochodowym Carl-Peter Forster, prezes GM Europe, który wczoraj rano odwołał wszystkie wywiady [/wyimek]
[b]Hans Demant, prezes Opel AG[/b]: Rzeczywiście tak jest. A z Gliwicami czuję się związany od wielu lat i wybór tej fabryki na produkcję kluczowego dla nas modelu nie jest przypadkowy. Nigdy się nie zawiodłem na naszych tamtejszych pracownikach i nie byłoby sukcesów całego Opla, gdyby na Śląsku przez kilka lat nie produkowano tak dobrych agili i zafir. Dzisiaj gliwicki Opel jest już całkowicie przygotowany do produkcji najnowszej astry i tak naprawdę wszystko zrobili szybciej i sprawniej, niż brytyjska fabryka Vauxhalla, czyli drugi nasz zakład, który będzie produkował ten sam model — w Ellesmere Port.
To prawda, że przyszłość Nowego Opla zależy od tego czy astra IV odniesie taki sam sukces, jak poprzednie modele. Szczerze mówiąc mamy wobec tego auta bardzo ambitne plany. W ten samochód zainwestowaliśmy wszystkie nasze najnowocześniejsze technologie. To taka mała insignia, tyle że jeszcze bardziej nowoczesna, z wieloma zaskakującymi rozwiązaniami.
[b]W Rosji można produkować auta jeszcze taniej niż w Polsce. Nie myśli Pan jednak, że nowy inwestor może mieć inne plany i na przykład zrezygnować z Gliwic?[/b]
Nie sądzę, aby tak mogło być. Dzisiaj sytuacja na rynku jest tak trudna, że mało kto w produkcji kieruje się innymi przesłankami jak ekonomia. Jeśli jakaś fabryka jest w stanie produkować wydajnie i bezusterkowo, jest konkurencyjna, jeśli chodzi o koszty pracy, dostała do produkcji model, od którego zależy przyszłość całej firmy, to chyba wystarczy, aby jej nie przeszkadzać. Ale rzeczywiście zamierzamy astrę produkować również w Rosji. Tyle, że jest to zupełnie inny projekt. Auta, które wyjadą z tamtych fabryk będą sprzedawane w Rosji i w krajach byłego ZSRR, a niektóre części do tych aut będą produkowane na zachodzie Europy, także przez polskich kooperantów. Ruch produktów będzie odbywał się zdecydowanie z zachodu na wschód, a nie odwrotnie.
[i]Danuta Walewska z Frankfurtu[/i]
[ramka] [b]Cała rozmowa z Hansem Demantem, prezesem Opla AG w jutrzejszej "Rzeczpospolitej"[/b][/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA