Kraj

Niegroźna awaria samolotu

Fotorzepa, Krzysztof Lokaj klok Krzysztof Lokaj
Samolot Polskich Linii Lotniczych LOT, który miał lecieć wczoraj wieczorem z Warszawy do Newark w USA, uległ awarii.
Maszyna miała usterkę i została zawrócona podczas kołowania na pasie startowym lotniska. Pasażerowie zostali przewiezieni do hoteli.
Samolot ma być naprawiony i ok. 11 rozpocząć zaplanowany lot. To nie pierwsza taka sytuacja. Miesiąc temu należący do LOT-u Boeing 767 z 206 pasażerami na pokładzie wpadł w duże turbulencje i zawrócił znad North Bay w Kanadzie, by lądować w Toronto. Kilka dni temu polskiego Boeinga 767 zatrzymały w USA poważne problemy z systemem ciśnienia i klimatyzacją.
LOT nie chce udzielać bliższych informacji na temat usterki. Jak zapewnił jego rzecznik na antenie TVN 24, nie była to ta sama maszyna, która miała problemy w USA i jak się potem okazało cieszy się złą sławą wśród pilotów latających na trasach transoceanicznych. [ramka][i] [b]Eksperci dla "Rz" Online[/b][/i] [b]Grzegorz Sobczak, redaktor naczelny miesięcznika "Skrzydlata Polska":[/b] Samoloty maja prawo się psuć. To, że w ciągu tygodnia w maszynie tego samego typu nastąpiły dwa razy usterki, to zbieg okoliczności. Procedury użytkowania są tak skonstruowane, by zminimalizować zagrożenie. Gdy pilot zdecyduje o usunięciu usterki, a przewoźnik nie ma akurat maszyny zastępczej - którą pasażerowie mogliby polecieć - robi się niepotrzebne zamieszanie. Większość instrumentów w tej maszynie (Boeing 767 - przyp. red.) jest potrójna, a usterki są wykrywane zanim mogą stwarzać zagrożenie. Za pechową wśród użytkowników uchodzi inny egzemplarz - boeing SP LPE, który podobno często się psuje. [b] Wojciech Łuczak, ekspert wojskowy, wydawca miesięcznika „Raport – WTO”:[/b] Boeingi to samoloty bardzo eksploatowane w okresie od maja do października i pilot mógł zatrzymać maszynę, bo np. przepaliła się kontrolka, ale zawsze trzeba dmuchać na zimne. [i]Dorota Kołakowska[/i][/ramka]
Źródło: TVN24

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL