Społeczeństwo

Walentynowicz: bez benefisu

Fotorzepa, Piotr Nowak PN Piotr Nowak
Opozycjonistka nie chce obchodów urodzin. Ich organizatorzy zapewniają więc, że uroczystości nie będzie
Grupa blogerów z platformy Blogmedia24.pl postanowiła zawiązać społeczny komitet uczczenia 80. urodzin Anny Walentynowicz. Ale znana opozycjonistka z czasów PRL, której zwolnienie z pracy było bezpośrednią przyczyną wybuchu strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 r., odcina się od pomysłu.
Anna Walentynowicz wydała specjalne oświadczenie. „Inicjatywa ta nie otrzymała nigdy w żadnej formie mojej aprobaty. Moje stanowisko w tej sprawie było od początku jednoznaczne i negatywne” – napisała. Czuje się potraktowana instrumentalnie przez organizatorki obchodów jej urodzin: Elżbietę Schmidt i Małgorzatę Puternicką. „Jestem głęboko oburzona faktem, że pomimo mojego wyraźnego sprzeciwu panie Schmidt i Puternicka podejmują dalsze działania w celu zorganizowania tego benefisu i kontaktują się z przedstawicielami władz na szczeblu lokalnym oraz ogólnokrajowym, a także prowadzą zbiórkę pieniędzy wśród czytelników blogów” – zaznacza Walentynowicz.
[wyimek]Blogerzy zebrali na organizację urodzin ok. 5 tys. zł. Chcą przekazać je na cel wskazany przez jubilatkę[/wyimek] Jak zapewnia, jest wzruszona, że zwykli ludzie odpowiedzieli na apel o zbieranie pieniędzy na jej jubileusz, lecz zarazem stanowczo twierdzi, iż nie będzie beneficjentem tej akcji. Małgorzata Puternicka mówi „Rz”, że jest jej przykro, iż Anna Walentynowicz odcina się od jej działań: – To była inicjatywa grupy osób, które choć nie zaliczają się do kręgu jej bezpośrednich znajomych, chciały przypomnieć o zasługach legendarnej opozycjonistki. Może istotnie popełniliśmy tu błędy. Puternicka zapowiada, że wycofają się z organizacji benefisu. – Chcielibyśmy osobiście spotkać się z panią Anną, by wytłumaczyć, że nie mieliśmy złych intencji – dodaje. I zapewnia, że już zebrane pieniądze – ok. 5 tys. zł – organizatorzy chcieliby przeznaczyć na cel wskazany przez opozycjonistkę. Mogłoby nim być ufundowanie tablicy pamiątkowej braci Kowalczyków w Gdańsku, o co Walentynowicz zabiega od lat. Bracia w 1971 r. wysadzili aulę, w której mieli być uczczeni milicjanci tłumiący robotniczą rewoltę na Wybrzeżu w grudniu 1970 r.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL