Taniej toczyć spory przed krajowym sądem niż przed obcym wymiarem sprawiedliwości

Fotorzepa, Seweryn Sołtys
Zagraniczni kontrahenci przestają płacić polskim dostawcom. Tym zaś nie zawsze opłaca się wytaczać pozwy ze względu na koszty prowadzenia sprawy
Dla polskiego przedsiębiorcy nawiązanie współpracy z europejskim odbiorcą było i jest nie tylko szansą na osiągnięcie dużego zysku, ale również oznaką pewnego prestiżu i potwierdzeniem, że jego towar ma światową jakość. Niestety, dążąc do zawarcia lukratywnych kontraktów, nasze firmy nie zawsze zważają na ryzyko i formalności.Ryzyko zaś jest spore. W sytuacji bowiem, gdy zagraniczny kontrahent odmawia zapłaty za dostarczony towar, podjęcie jakichkolwiek działań w celu uzyskania należnej zapłaty wiąże się z korzystaniem z usług zagranicznych prawników lub polskich kancelarii specjalizujących się w obcym prawie – w efekcie z ponoszeniem dużych kosztów, i to już na początku postępowania.Jeśli przedsiębiorcy nie zapłacono za dostarczony towar, często nie ma on płynności finansowej, a wówczas może wydawać pieniądze tylko na absolutnie niezbędne rzeczy. W tej sytuacji wielu z nich stawia sobie pytanie, czy warto toczyć sprawę sądową przed za...
Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL