Sylwetki

Duda przetrwa

Podzielenie się władzą w rodzinnej spółce może być trudne dla Macieja Dudy
Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Maciej Duda, prezes polskiego koncernu mięsnego Duda. Przez cztery miesiące walczył o uratowanie spółki. Trudniejsze od rozmów z bankami może być jednak odzyskanie zaufania inwestorów
Prezes PKM Duda może odetchnąć z ulgą. Banki, z którymi negocjował w trakcie postępowania naprawczego, zgodziły się na restrukturyzację zadłużenia jego spółki. Wynosi ono w sumie 301,2 mln zł. Układ zakłada m. in.   przyznanie PKM Duda zabezpieczonego konsolidacyjnego kredytu konsorcjalnego oraz konwersję zadłużenia na akcje spółki. Komunikat o układzie ukazał się w piątek po sesji giełdy, podczas której akcje koncernu staniały o niemal 17 proc. 
Fakt, że Duda porozumiał się z wierzycielami, to dopiero połowa sukcesu. – Konieczna jest restrukturyzacja spółki, która doprowadzi do tego, że będzie ona generować wyższe niż dotychczas zyski – uważa Monika Kalwasińska, analityk Domu Maklerskiego PKO BP. Piątkowe porozumienie z bankami zakłada, że do 30 września 2009 r. zarząd przedstawi radzie nadzorczej plan naprawczy. 35-letni prezes PKM Duda musi także odzyskać zaufanie inwestorów. Na początku tego roku wywołał burzę, informując, że jego spółka poniosła straty związane z opcjami. Wcześniej w mediach zapewniał, że nie korzystała z tych zabezpieczeń. Kurs akcji poleciał wówczas gwałtownie w dół, a na Dudę posypały się gromy. 
– Maciej Duda to obecnie jeden z najmniej wiarygodnych prezesów spółek giełdowych w Polsce. Dwukrotnie skłamał w sprawie opcji i nie miał odwagi się do tego przyznać. Popełnił też błędy w zarządzaniu firmą, doprowadzając do zbyt dużego jej zadłużenia, oraz naraził ją na straty wynikające z zawartych opcji walutowych – mówi Piotr Cieślak, wiceprezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych. W najbliższych tygodniach stowarzyszenie ma złożyć w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez prezesa. Nie zrobiło tego do tej pory, ponieważ śledztwo mogłoby zakłócić rozmowy, które spółka prowadziła z bankami. Zdaniem Cieślaka dla spółki byłoby lepiej, gdyby znalazł się następca Dudy. Porozumienie z bankami zakłada jednak, że obecni członkowie zarządu nie złożą rezygnacji do końca 2012 r. Osoby, które znają Dudę, twierdzą, że odejście z spółki byłaby dla niego trudną decyzją. Jest bardzo związany z firmą, którą jego ojciec stworzył na początku lat 90. Maciej Duda jest jej szefem od 2006 r. Wcześniej przez pięć lat był dyrektorem generalnym, a w 2002 r. wprowadził ją na GPW. Dzięki przejęciom przekształcił niewielką spółkę w trzecią firmę branży mięsnej w Polsce, której przychody sięgają 1,5 mld zł. Krytycy zarzucają mu dziś, że przesadził z inwestycjami, w dużym stopniu robionymi na kredyt.  Duda ukończył Wyższą Szkołę Zarządzania i Marketingu w Lesznie oraz Wyższą Szkołę Bankową w Poznaniu. Jest żonaty, ma trójkę dzieci.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL