Społeczeństwo

Czy Bóg jest szczęśliwy

Filozof spotyka się z czytelnikami podczas „Debat Tischnerowskich” na Uniwersytecie Warszawskim w 2006 r.
Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik
Nowa książka: Taki tytuł dla niej trzy dni przed śmiercią wybrał profesor
[b]Rz: Udało się panu namówić profesora, który nigdy nie pisał dziennika i unikał odpowiedzi, zwłaszcza na pytania dotyczące własnej biografii, na długą i szczerą rozmowę. Ukazała się w dwóch obszernych tomach pt. „Czas ciekawy, czas niespokojny”. Czy jest jednak jakaś kwestia, której pan nie poruszył i teraz tego żałuje?[/b]
Zbigniew Mentzel: Choćby nie wiem, ile pytań się zadało, w takiej sytuacji jak dzisiaj, zawsze ma się wrażenie, że można ich było postawić więcej. Na przykład tych, w których musiałbym przekroczyć próg intymności, który wcześniej wspólnie określiliśmy. [b]Leszek Kołakowski podał w pana książce dwa tematy tabu. Po pierwsze nie chciał rozmawiać o rodzicach, po drugie o tym, „kto z kim spał”. A jak odnosił się do swojego zauroczenia  komunizmem. Czy się go wstydził, był zażenowany?[/b]
Profesor związał się z komunizmem, jak sam lubił mówić, jako mędrzec 17-letni. Po paru latach przestał być nie tyle nawet komunistą, co marksistą, w rozpoznawalnym sensie tego słowa. Więc trwało to wszystko krótko. Myślę też, że w sposób rzeczowy i po męsku się z tego rozliczył. Wielokrotnie o tej sprawie mówił i pisał. Jednak w ostatnich latach znacznie mocniej zajmowały go już inne kwestie.  Wracając do pani pierwszego pytania: nie wszystkie kwestie udało mi się w rozmowie z profesorem poruszyć, ale jedno bardzo ważne pytanie mu zadałem. Dotyczyło Pana Boga i tego, czy świat naszego doświadczenia jest realnością ostateczną. Profesor odpowiedział, że nie tylko jemu się wydaje, że nie jest ostateczną rzeczywistością, ale że on wręcz o tym wie. Po chwili jednak się z tego wycofał. Stwierdził, że jak ktoś mówi „wiem”, to może usłyszeć: „Skoro wiesz, udowodnij!”. A tego nie da się udowodnić w takim sensie, jak można dowieść, ile wynosi suma kątów w trójkącie. [wyimek]Profesor rzeczowo i po męsku rozliczył się ze swojego związku z komunizmem i marksizmem [/wyimek] [b]Często rozmawialiście o kwestiach ostatecznych?[/b] Tak, ale odpowiedzi nie pojawiały się wprost. Profesor należał do ludzi, którzy na pytania o wielu różnych ważnych sprawach odpowiadają uparcie: „Nie wiadomo”. A przy tym bardzo nie lubił myślicieli, którzy uważają, że skoro nie można precyzyjnie odpowiedzieć na pytania metafizyczne, to znaczy, że są to pytania źle postawione i w ogóle nie należy ich zadawać. Wręcz przeciwnie, podkreślał, że należy je stawiać. I to bez przerwy. [b]Sam profesor, najpierw w telewizyjnych wykładach, a potem w książce, zastanawiał się, „o co nas pytają wielcy filozofowie”. A o co pytał nas Leszek Kołakowski?[/b] Między innymi o to, jak możemy myśleć o Panu Bogu, żeby go nie obrazić. Jesienią, nakładem Znaku ukaże się nowy tom esejów profesora. Trzy dni temu zdecydował się na tytuł. Będzie brzmiał: „Czy pan Bóg jest szczęśliwy?” [ramka]Cytaty z dzieł Leszka Kołakowskiego [b]Prawie cała literatura, prawie cała poezja, prawie cała sztuka wyrosły z ludzkiego bólu[/b] Tylko dzięki niekonsekwencji ludzkość przetrwała jeszcze na świecie. [i]„Pochwała niekonsekwencji” (1958)[/i] Księżyc się pokłócił z jajkiem. Kto z nich ciszej milczeć umie. Żem był w piekle zacnym grajkiem. Ucierpiałem na rozumie. Com zarobił pracą w piekle, To straciłem przedtem w raju. Będę śpiewał coraz piękniej O księżycu i o jaju. [i]„Rozmowy z diabłem” (1965)[/i] Śmierć może nas dotknąć na pustyni, ale hańba tylko wśród ludzi. [i]„Klucz niebieski albo Opowieści budujące z historii świętej zebrane ku pouczeniu i przestrodze” (1964)[/i] Wydaje się nam, że przeszłość jest naszą własnością. Otóż przeciwnie – to my jesteśmy jej własnością, ponieważ nie jesteśmy w stanie dokonać w niej zmian, ona natomiast wypełnia całość naszego istnienia. [i]„Klucz niebieski albo Opowieści budujące z historii świętej zebrane ku pouczeniu i przestrodze” (1964)[/i] Mogę zakładać – choć założenia takiego nie da się udowodnić ani obalić – że sposób, w jaki ludzie postrzegają i opisują fakty w ich moralnych stronach, jest wyrazem udziału w królestwie sacrum, wśród niewierzących zaś ten typ percepcji stanowi pozostałość spuścizny religijnej, w której mają nieuchronnie udział przez sam fakt wychowania w danej cywilizacji. [i]„Jeśli Boga nie ma” (1987)[/i] Filozofia jest z definicji krainą pomieszania języków, tj. w której zgody co do kryteriów prawomocności nie da się osiągnąć. [i]„Horror metaphysicus” (1988)[/i] Nigdy nie pozbędziemy się pokusy postrzegania świata jako tajemnego szyfru, do którego uparcie usiłujemy znaleźć klucz. Czemuż zresztą mielibyśmy wyzbywać się tej pokusy, skoro okazała się być najpłodniejszą we wszystkich cywilizacjach – z wyjątkiem naszej własnej, a przynajmniej prądu w niej dominującego? I skądże to czerpie najwyższą prawomocność ów werdykt, który zabrania nam takich poszukiwań? Jedynie stąd, że cywilizacja ta – nasza – która w znacznym stopniu się ich wyrzekła, odniosła w pewnych dziedzinach olbrzymie sukcesy; ale w wielu innych zawiodła z kretesem. [i]„Horror metaphysicus” (1988)[/i] Odczynianie uroku przez stukanie w drzewo nieheblowane jest przesądem niewinnym. Jeśli wierzymy, że możemy tymi dziwnymi siłami czasem kierować, to, czy nasze zabiegi są złe albo dobre, zależy od ich celu; nawet gdy są nieskuteczne, są złe, jeśli mają zło czynić innym ludziom. Wiara zaś, że są moce nadprzyrodzone sprzyjające nam i naszym godziwym zamiarom jest pewnie pożyteczna, bo wzmacnia naszą gotowość, by te zamiary przyrodzonymi siłami spełniać. [i]„Miniwykłady o maksi sprawach” (1997 – 2000)[/i] Prawie cała literatura, prawie cała poezja, prawie cała sztuka wyrosły z ludzkiego bólu; w niebie chyba sztuki nie ma. [i]„Miniwykłady o maksi sprawach” (1997 – 2000)[/i] Filozofem na tronie był Marek Aureliusz, ale chyba mało kto poza nim. [i]„O co nas pytają wielcy filozofowie” (2004)[/i] wybrał Krzysztof Masłoń[/ramka] [ramka]Leszek Kołakowski Najważniejsze książki [b]Świadomość religijna i więź kościelna. Studia nad chrześcijaństwem bezwyznaniowym XVII wieku [/b] (Warszawa 1965) Świetna literacko opowieść o religijnych ekstremizmach. W jednolitych interpretacjach scalone zostały tu poglądy na pozór całkowicie sprzeczne ze sobą. Przy okazji autor przedstawił ciekawy program historiografii ekspresjonistycznej zakładający nieempiryczność historii. Rzecz na swoje czasy obrazoburcza! [b]Kultura i fetysze [/b] (Warszawa 1967) Zbiór esejów z głośnym tekstem „Karol Marks i klasyczna definicja prawdy” na czele. Zasygnalizowanie rozwiniętej w latach późniejszych, mocno sceptycznej postawy autora wobec kultury współczesnej. Zwrócenie uwagi na zagrożenia wynikające z relatywizmu moralnego i odrzucenia niektórych czynników tradycyjnie decydujących o kształcie kultury. [b]Główne nurty marksizmu. Powstanie – rozwój – rozkład [/b] (t. 1–3, Paryż 1976–78) Udowodnienie śmierci marksizmu, w krajach komunistycznych pozostającego wyłącznie dekoracyjną fasadą. Przekrojowy opis dziejów doktryny, obalający funkcjonujące na Zachodzie lewackie wyobrażenie o materializmie rozwiązującym za „żelazną kurtyną” wszystkie problemy natury i historii. [b]Obecność mitu [/b] (Paryż 1972) Aby mówić o wartościach, musimy odwołać się do mitu, nie istnieje bowiem język, którym można byłoby opisać rzeczywistość. Mit jest trwałym składnikiem kultury i pozbycie się go jest niemożliwe. Zatem w obszar wartości wchodzimy tylko poprzez akt wiary w mityczny przekaz. [b]Jeśli Boga nie ma [/b] (Londyn 1987) Już w tytule nawiązanie do sławnego zdania Dostojewskiego. Ale jeśli wszystko człowiekowi wolno, to kto go uchroni przed jego własnym szaleństwem? Kultura nie może żyć bez sacrum. Nawet gdy zostanie z kultury wygnane – powraca w inny sposób. Dowodem na to jest komunizm. Krzysztof Masłoń[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL